BuwLOG

Konferencja: Obrazy lokalności

Pogranicze, rozważane podczas konferencji Obrazy lokalności w literaturze, sztuce i przestrzeni społecznej (20 maja 2016), to nie termin geograficzny ani teren przy granicy państw, to współistnienie obok siebie różniących się społeczności, to ciekawość innego i szacunek dla przeszłości. Dzięki pasji Emilii Słomianowskiej-Kamińskiej mamy w Gabinecie Dokumentów Życia Społecznego komplet dżs-ów wydawanych przez Ośrodek „Pogranicze – sztuk, kultur, narodów” w Sejnach i dużą dokumentację Festiwalu Trzech Kultur we Włodawie. Zeszłoroczna wystawa „Pogranicze, pogranicze… ‒ w zbiorach GDŻS BUW” zaowocowała różnymi projektami. Tym razem uświetniła konferencję na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Była to dla nas okazja do przetestowania procedury wypożyczenia oryginałów ze zbiorów GDŻS, nawiązania nowych kontaktów, a dzięki referatowi Emilii, upowszechnienia wiedzy o Gabinecie DŻS i jego zbiorach w międzyuczelnianym środowisku naukowym.

O początkach działalności Ośrodka Pogranicze w Sejnach opowiadała Weronika Czyżewska-Poncyliusz, córka, najbardziej charyzmatycznego z założycieli Ośrodka, Krzysztofa Czyżewskiego. Mówiła, że środowiska intelektualno-kulturalne lat 80. XX wieku, zajmujące się teatrem alternatywnym i działalnością podziemną zapragnęły po 1989 roku wyjść do realnej codzienności, osiąść na prowincji i zająć się pracą w lokalnej społeczności. Te wizje, zrodzone na fali budowania społeczeństwa obywatelskiego, w krótkim momencie, kiedy wszystko było możliwe, zostały zrealizowane w postaci działalności Ośrodka „Brama Grodzka ‒ Teatr NN” (w Lublinie), Stowarzyszenia Wspólnoty Kulturowej „Borussia” (Olsztyn) i wspomnianego już Ośrodka Pogranicze (Sejny). O ogromnym znaczeniu tych inicjatyw świadczy to, że są żywe od 25 lat, a słowa „pogranicze”, „agora”, „dialog”, „tolerancja”, „budowanie mostów” weszły do powszechnego języka. Praca na pograniczu nigdy nie jest dokonana.

Znakiem firmowym Pogranicza z Sejn jest dbałość o najwyższą jakość, zarówno kolejnych przedsięwzięć, jak i informujących i nich plakatów i folderów. Dlatego tak dumni jesteśmy z posiadania unikatowej kolekcji druków ulotnych dokumentujących tę działalność. Polecam filmową kolekcję bajek w całości zaprojektowaną i zrealizowaną przez dzieci pod opieką wybitnych artystów.

Jednym z najciekawszych referatów konferencji była relacja Elżbiety Michałowskiej, profesor Uniwersytetu Łódzkiego, z badań postawy NIMBY – Not In My Back Yard (nie na moim podwórku) w Polsce. Protesty wobec inwestycji najczęściej pojawiają się w społecznościach wiejskich i małomiasteczkowych. Tam też lokalizuje się najbardziej obciążające rozbudowy autostrad czy wysypisk śmieci. Wyniki wywiadów i ankiet wskazują, że sprzeciw wzbudza lokalizacja, a nie zasadność projektu. Konflikt wynika najczęściej z braku zaufania do władz lokalnych i jest efektem wyłączenia mieszkańców z procesu decyzyjnego. Stąd obawy przed spadkiem wartości nieruchomości i komfortu mieszkania. W literaturze przedmiotu stosuje się także inne akronimy, m.in.:

YIMBY – Yes, In My Back Yard (tak, na moim podwórku)

NIMEY – Not In My Election Year (nie w roku moich wyborów)

BANANA – Build Absolutely Nothing Anywhere Near Anything (nie budować niczego i nigdzie)

Dużo śmiechu wywołała prezentacja Anny Momot z Uniwersytetu Wrocławskiego o tym, jak gwara śląska jest popularyzowana we wzornictwie, modzie, kawiarniach i restauracjach czy kampaniach społecznych. Z ożywionej dyskusji dowiedzieliśmy się, że bifyj, po śląsku kredens, na Podlasiu nazywany jest szkafczykiem. Zaprezentowano zdjęcia piekarni reklamującej w asortymencie maszketne plecionki (chałki) i kremple (pączki), kafeja (kawiarni), oferującego program lojalnościowy polegający na zbieraniu sztympli (pieczątek) na karcie gryfnego kafiora, witrynę memów internetowych ślōnski suchar na dzisiej. Gwara śląska porusza serca i sumienia przypominając o sprzątaniu psich odchodów „Nie rób gańby, skludzej po swoim psie” czy myciu zębów. Spotykany jest też w kampanii wyborczej.

Gryfny kafyj w Tarnowskich Górach, aut. Anna Momot

Gryfny kafyj w Tarnowskich Górach, aut. Anna Momot

Piekarnia Łubowski, aut. Anna Momot

Piekarnia Łubowski, aut. Anna Momot

Temat konferencji był bardzo szeroki. Uczestnicy reprezentowali najróżniejsze dziedziny humanistyki. Jednak wszyscy mówili o pograniczach.

Matylda Filas, Gabinet Dokumentów Życia Społecznego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *