BuwLOG

Obiekt miesiąca: Odkryte/ukryte rysunki Szymona Czechowicza

W odróżnieniu od większości książek oznaczonych niebieską naklejką, których przeznaczeniem jest wędrówka z rąk do rąk i odwiedzanie domów kolejnych czytelników, obiekty zgromadzone w zbiorach specjalnych nieczęsto opuszczają mury biblioteki. Taką rzadką okazją do chwilowej zmiany ich lokalizacji są wystawy, na których publiczności prezentuje się oryginalne dzieła sztuki i dokumenty.

Aktualnie aż 43 prace wypożyczone z Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie eksponowane są w pięciu różnych instytucjach. Jedną z nich jest Muzeum Narodowe w Krakowie, które zorganizowało pierwszą monograficzną prezentację dzieł znakomitego późnobarokowego malarza Szymona Czechowicza (1689-1775). Na wystawie otwartej dla szerokiej publiczności 16 października 2020 r., zgromadzono aż 200 dzieł wypożyczonych z kościołów oraz instytucji i kolekcji z całego świata. Przekrojowej prezentacji dorobku Czechowicza towarzyszy obszerny, naukowy katalog. Wspólnie tworzą one najbardziej aktualne kompendium wiedzy o twórczości artysty, wieńczące kilka lat wytężonej pracy organizatorów.

O przygotowanie not towarzyszących obiektom do katalogów wystaw częstokroć proszeni są opiekunowie zbiorów, z których pochodzą wypożyczane prace. Ze względu na niewielką objętość haseł, owe noty muszą mieć sumaryczny, niemal słownikowy charakter. Autorzy w zaledwie kilku tysiącach znaków muszą zawrzeć niezbędne informacje, a w nich nierzadko pomieścić nowe ustalenia powstałe w wyniku czasochłonnych badań. I choć noty katalogowe (ang. catalogue entries) nie podlegają parametryzacji często są niezastąpionym źródłem informacji.

Każda prośba o wypożyczenie jest dla kuratorów okazją do bliższego przyjrzenia się obiektowi i jego twórcy. Urodzony w Krakowie Szymon Czechowicz (1689-1775) swoją edukację artystyczną rozpoczął terminując u nieokreślonego malarza związanego ciechanowieckim dworem Franciszka Maksymiliana Ossolinskiego (1676-1756), magnata, który stał się głównym protektorem artysty. Zauważywszy wyjątkowe zdolności młodego twórcy, potwierdzone obrazem z kościoła Św. Trójcy w Ciechanowcu przedstawiającym św. Erazma, Ossoliński zdecydował o sfinansowaniu studiów artystycznych malarza w Rzymie. W 1711 r. Czechowicz udał się więc do Wiecznego Miasta, aby rozpocząć naukę w najważniejszej uczelni artystycznej ówczesnej Europy – Akademii świętego Łukasza (Accademia di San Luca). Instytucja ta skupiała licznych twórców, jednak adepci pozostawali pod opieką określonych malarzy w ich pracowniach. Czechowicz pracując w atelier Benedetto Lutiego (1666-1724), odebrał typowo akademickie wykształcenie, którego podstawę stanowił rysunek. Kopiując rysunki i ryciny mistrzów, a także wykonując przerysy z rzeźb, adepci malarstwa doskonalili swój warsztat, kładąc zarazem podwaliny pod opracowywanie własnych kompozycji. Czechowicz dość szybko osiągnął niezwykłą biegłość w tej dziedzinie. Widowiskowym potwierdzeniem owej biegłości było zdobycie przez Polaka w 1716 r. złotego medalu w dorocznym konkursie klementyńskim.

Karta z kolekcji króla Stanisława Augusta z naklejonymi rysunkami Szymona Czechowicza, T. 173 nr. 129, 130 (GR BUW, Inw.zb.d. 7865 i 7866)

W zbiorze Gabinetu Rycin BUW znajdują się dwa, znakomitej jakości rysunki Czechowicza. Dzięki opracowaniom wcześniejszych badaczek i badaczy, a w szczególności dzięki ustaleniom Teresy Sulerzyskiej wiadomo o nich wiele. Prace przedstawiają dwa putta będące alegoriami Lata i Zimy i są przerysami wykonanymi z rzeźb rzymskiego rzeźbiarza Camilla Rusconiego (1658-1728). Pod koniec lat 90. XVII w. przyjaciel Rusconiego a zarazem jego mecenas artystyczny markiz Nicolò Maria Pallavicini (1650-1714), zlecił artyście wykonanie serii rzeźb przedstawiających Cztery pory roku (obecnie wszystkie rzeźby znajdują się w kolekcji Windsor Castle). Twórca zrealizował zlecenie, rzeźbiąc w białym marmurze cztery personifikacje zaprezentowane jako uchwycone w ruchu putta z odpowiednimi atrybutami: girlandą kwiatów dla oddania Wiosny, kłosami zbóż dla Lata, kiści winogron dla ukazania Jesieni i gęsią dla Zimy. Umieszczone na onyksowych postumentach zachwycały zwiedzających rzymską siedzibę markiza Palazzo dell Orso. Bardzo szybko zaczęto wykonywać ich rysunkowe i rzeźbiarskie kopie. Sam Stanisław August posiadał w swojej kolekcji ich gipsowe odlewy.

Postać króla jest tu przywołana nie bez powodu, ponieważ właśnie z jego kolekcji grafiki i rysunku pochodzą omawiane prace Czechowicza. Delikatne rysunki wykonane sangwiną to personifikacje Lata i Zimy. Właśnie ze względu na olbrzymią popularność motywu i sporą liczbę kopii prac Rusconiego znajdujących się w kolekcjach w całej Europie, badaczom i badaczkom trudno było dotychczas określić czy Czechowicz swoje przerysy wykonał w czasie dwudziestoletniego pobytu w Rzymie, czy dopiero po powrocie do Warszawy. Sulerzyska uznawała obie możliwości za równie prawdopodobne.

Aktualizując stan wiedzy o rysunkach na potrzeby krakowskiej wystawy, starałam się znaleźć nowe informacje, które pomogłyby choć w przybliżeniu ustalić czas ich powstania. W malarskim dorobku Czechowicza można odnaleźć charakterystyczną pozę putta z wzniesioną nad głowę rączką w takich realizacjach malarskich jak Św. Florian z kościoła parafialnego w Brwinowie, wileński obraz ołtarzowy przedstawiający św. Scholastykę, czy Alegoria zimy z pałacu w Podhorcach. Jednak obecność konkretnego motywu na późniejszych realizacjach nie może być wyznacznikiem dla datowania rysunku, gdyż Czechowicz przez całe życie chętnie nawiązywał do wcześniejszych wzorów. Wykorzystywał w tym celu rysunki i ryciny zgromadzone w czasie swojej bytności w Rzymie. Uznałam więc, że w ustaleniu datowania pomocne może okazać się dokładne zbadanie papieru, na którym zostały wykonane.

Oba rysunki obecnie znajdują się na wspólnej karcie, na którą zostały naklejone całymi powierzchniami. Wokół każdego z nich widnieje rytowana ramka – sposób montażu rycin i rysunku charakterystyczny dla królewskiego Gabinetu Rycin Stanisława Augusta (1732-1798). Ponieważ karta, na którą naklejono rysunki to stosunkowo cienki osiemnastowieczny papier żeberkowy, możliwe było jego podświetlenie. Dzięki temu zabiegowi okazało się, że na odwrotnych stronach obu prac znajdują się słabo widoczne, nieznane dotychczas swobodne szkice narysowane grafitem lub czarną kredką. Już wstępny przerys podświetlonych rysunków, który udało mi się wykonać przy użyciu kalki ujawnił, że początkowo obie alegorie znajdowały się na wspólnej karcie, którą wtórnie rozcięto. Niewykluczone, że ingerencję tę zawdzięczamy królewskim introligatorom, którzy rozdzielili kompozycję na dwa samodzielne rysunki. 

Dokładniejsze zbadanie prac wymagało pomocy kolegów i koleżanek z Oddziału Konserwacji Zbiorów i Oddziału Zasobów Elektronicznych, którym bardzo dziękuję za niezawodność w działaniu. Pod czujnym okiem Ewy Urzykowskiej i Aleksandry Prokop Bartłomiej Karelin sfotografował podświetlone prace oraz dokonał niezbędnej korekty zdjęć w taki sposób, aby ukryte dotychczas rysunki stały się widoczne. 

Ten zabieg pozwolił „odsłonić” szkic zawierający cztery grupy figuralne. Niektóre putta wyraźnie powtarzają motyw dziecka z prawą rączką uniesioną nad głową. Choć ujęcia te nieznacznie się różnią, ich zależność pozostaje rozpoznawalna. Najistotniejsze dla datowania rysunków okazało się porównanie grupy widocznej w prawym dolnym rogu odwrocia Lata z  rzymskim obrazem zatytułowanym Wizja św. Jakuba z Marchii. Obraz powstał przed powrotem Czechowicza do kraju w 1731 roku. Dzieło przechowywane w klasztorze Franciszkanów przy kościele pw. św. Bonawentury w Rzymie (San Bonaventura al Palatino) przedstawia wizję zakonnika i kaznodziei, który w 1726 r. został kanonizowany przez Benedykta XIII. Widoczne w lewym rogu obrazu dwa aniołki trzymające symbole ascetycznych umartwień świętego powielają wspomnianą grupkę dzieci z warszawskiego rysunku. Dzięki konsultacjom z Tomaszem Zauchą – kuratorem wystawy i redaktorem katalogu, udało się ustalić przybliżone datowanie prac na lata 1725-30, a także uznać warszawski szkic za studium do rzymskiego obrazu. Tym samym można przyjąć, że widoczne recto alegorie pór roku powstały w Rzymie. Jest też wysoce prawdopodobne, że Czechowicz wykonał swoje studia z oryginalnych rzeźb Rusconiego. Bowiem seria czterech marmurowych rzeźb, nim w 1730 r. przewieziono ją do Kensington Palace w Londynie, znajdowała się nad Tybrem, ciesząc oczy rzymskich artystów i miłośników sztuki.

Dociekliwe badania nad znanymi wcześniej rysunkami, dla których pretekstem było przygotowanie wystawy, zaowocowały interesującym odkryciem nieznanych dotąd studiów. Ponadto, nawiązana przy okazji organizacji ekspozycji współpraca badawcza pozwoliła poczynić nowe ustalenia. I choć opisywane studia faktycznie nadal pozostają ukryte pod warstwą papieru i kleju, dziś możliwe jest choćby częściowe ich poznanie.

Rysunki Szymona Czechowicza ze zbiorów BUW i wiele innych jego dzieł można będzie  podziwiać ponownie – miejmy nadzieję już wkrótce – w gmachu głównym Muzeum Narodowego w Krakowie do 21 lutego 2021 r.

Małgorzata Biłozór-Salwa, Gabinet Rycin BUW

Źródła:
Teresa Sulerzyska, Dwa rysunki Szymona Czechowicza według rzeźb Lato i Zima Camilla Rusconiego, W: Ars longa. Prace dedykowane pamięci profesora Jana Białostockiego. Materiały sesji Stowarzyszenia Historyków Sztuki, Warszawa, listopad 1998, red. M. Poprzęcka, Warszawa 1999, s. 359-365

Geniusz Baroku Szymon Czechowicz 1689-1775, katalog wystawy, red. Andrzej Betlej, Tomasz Zucha, Muzeum Narodowe w Krakowie, Kraków 2020

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *