BuwLOG

Tag: Gabinet Rękopisów

Zielony Konstanty

Kartka z odręcznym pismem Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego

Rękopisy Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego to rzadkość na polskim rynku antykwarycznym, dlatego możliwość kupna manuskryptu jego autorstwa jest zawsze dużym wydarzeniem. W ostatnim dziesięcioleciu zaledwie kilkakrotnie prywatni kolekcjonerzy decydowali się uszczuplić swoje zbiory pamiątek po poecie.

W domenie publicznej życie zaczyna się po 70. – edycja 2021 (cz.1)

Zdjęcie portretowe mążczyzny w średnim wieku

Każdego roku, w styczniu, wygasają prawa autorskie do utworów, których twórcy zmarli przed siedemdziesięcioma laty. Przez 70 lat od ich śmierci, na mocy Ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych, dzieła te podlegają takiej samej ochronie, jak za życia ich twórców, przy czym decydentami pozostają spadkobiercy. Dopiero po upływie…

„Suche ogrody” Michała Federowskiego

Zdjęcie strony książki "Zielnik Litewski" do strony przyklejone zasuszone rośliny.

Pierwszy odnotowany zielnik, czyli tzw. hortus siccus (suchy ogród), powstał we Włoszech w okresie renesansu, na fali tak wyraźnego wówczas ponownego zainteresowania człowieka światem przyrody. Stworzył go Luca Ghini, założyciel pierwszych ogrodów botanicznych: w 1543 roku w Pizie, a dwa lata później w Padwie. Oba były związane z tamtejszymi uniwersytetami i wykorzystywano je w celach…

Koracyja w badzie

Zdjęcie kartki z pismem odręcznym.

Wyjazdy do uzdrowisk cieszyły się na przełomie XIX i XX wieku  dużym powodzeniem. Po wielu z nich pozostały wspomnienia, diariusze, listy.  Znajdziemy je min. w  Gabinecie Rękopisów BUW, wśród obfitej korespondencji rodziny Stempowskich. Są to  listy Matyldy z Hanickich Stempowskiej  (babki Jerzego) z pobytu w  zakładzie wodoleczniczym dr Carla Gmelina na wyspie Föhr,  latem 1902…

Obiekt miesiąca: Stanisław Kowalewski – dylematy pisarza w trudnych czasach.

Stare zdjęcie. Mężczyzna podpisuje książkę, obok stoi chłopiec z torbą w ręku.

Stanisław Kowalewski znany jest przede wszystkim z utworów dla młodzieży wydawanych w latach 1960-1980, z których kilka tytułów wznowiono po 1989 r. Miłośnicy tego rodzaju literatury pamiętają być może jeszcze powieści:  „Nie ma ceny na miód akacjowy”, Ślady białego księżyca”( w pięknej graficznie serii „Klub Siedmiu Przygód” Naszej Księgarni),  czy wydawane przez Młodzieżową Agencję Wydawniczą…

Obiekt miesiąca: Michał Choromański – samotnik z Zakopanego

Zdjęcie listu pisanego na maszynie do pisania.

W Alfabecie wspomnień Antoniego Słonimskiego z 1975 roku jest taka anegdota: Posadzono mnie na specjalnym fotelu, owinięto szyję jakimś białym prześcieradłem i obcy człowiek z wyostrzonym narzędziem w ręku pochylił się nade mną niebezpiecznie blisko.[1] Autorem tej zabawnej, po witkacowsku niesamowitej opowieści był Michał Choromański, życzliwie przemilczany rozbitek i „wieczny przybysz” polskiej prozy XX wieku.…

Stempowscy. Historia rodziny w fotografiach

Upozowana fotografia rodzinna, w kolorach sepii

Jedną z najobszerniejszych spuścizn w zbiorach Gabinetu Rękopisów BUW są materiały Stanisława, Marii, Jerzego i Jeremiego Stempowskich. Niedawno wzbogaciły się one o zbiór 100 fotografii, zakupionych dzięki kontaktom z odwiedzającym nas badaczem historii tej rodziny. Tak oto nasza kolekcja stemposcianów niespodziewanie znów się powiększyła. W zbiorach Gabinetu znajduje się m.in. rękopis Pamiętnika Stanisława Stempowskiego, ilustrowany…

Obiekt miesiąca: młodzieńcze wiersze Juliana Tuwima

Fotografia rękopisu Juliana Tuwima z 1932 roku.

Na pierwszy rzut oka zeszyt nie wyróżnia się niczym szczególnym. Niewielki, lekko wydłużony format, twarda okładka ze ściętymi rogami i wąskim paskiem materiału, chroniącym grzbiet przed zniszczeniem. Pożółkłe ze starości karty zapisane są drobnym, schludnym charakterem pisma. Kajet, jakich wiele zapełniono w międzywojennej Polsce. Wyjątkowym czyni go zaklęta w nim historia oraz postać właściciela –…

Skarby przeklęte, skarby wyśnione w Skarbowcu Michała Chrościńskiego

Skarbowiec Michała Chrościńskiego, BUW Rps 199

Spisek znaczy tyle, co rzecz spisana. Słowo to występuje jedynie w kontekście staropolskich rękopisów podpowiadających którędy iść i jak się wyekwipować, gdzie i jakimi sposobami szukać, by wejść w posiadanie złożonych w górach kosztowności, strzeżonych zarówno przez złe, jak i przez dobre moce. Dokumenty te zawierały nie tylko opisy dróg wiodących do skarbu, ucząc właściwych…