
W swej powieści z 2024 roku nagradzany pisarz austriacki, Daniel Wisser, zaprasza czytelników do NEUDY – miasteczka doskonałego, bez przestępczości, za to z czystym powietrzem i darmowym transportem publicznym. Droga do pracy zajmuje tu zaledwie kilka minut, gospodarka komunalna odpadami funkcjonuje doskonale i nie zostawia właściwie śladu węglowego, nie ma tu bezdomnych czy nielegalnych uchodźców. Stopniowo widoczne stają się rysy na tym idealnym obrazie, a doskonałe statystyki okazują się zręczną manipulacją.
Korporacja firmująca projekt jest niezwykle zdeterminowana, by NEUDA sprawiała wrażenie idealnego miejsca do życia. W tym celu lokalna gazeta ma przekazywać wyłącznie dobre wiadomości, na dodatek napisane przystępnym językiem, pozbawionym zdań podrzędnych. Bo na bazie tego pilotażowego projektu ma powstać kolejnych siedem miasteczek, co pomnoży zyski. To nie dobro obywateli i obywatelek jest tu kluczowe, a partykularne interesy business as usual.
Wisser piętnuje między innymi kwestie genderowe: NEUDA zamieszkana jest w 73% przez kobiety, jednak kluczowe stanowiska zajmują mężczyźni. Demaskacją pozornie doskonałego systemu zajmują się właśnie dziennikarki z lokalnej gazety, zmęczone pisaniem uproszczonych artykułów pod tezę. Na ich czele staje Morag Oliphant, wdowa po znanym dziennikarzu śledczym. Jej mąż i córka zostali zamordowani, Morag, pomimo poważnych obrażeń, przeżyła. Po tym zajściu przeniosła się do NEUDY w poszukiwaniu spokoju.
Wisser nie proponuje jednoznacznych odpowiedzi. Morag lubi NEUDĘ, podoba jej się wiele rozwiązań w miasteczku, ale nie za cenę wyzysku obywateli drugiej kategorii i cudzoziemców. Nie zgadza się z propagandą sukcesu, ze zmanipulowanymi statystykami, dlatego wraz z innymi kobietami włącza się w politykę. Wisser widzi światełko w tunelu: dopóki istnieje uczciwe, zaangażowane dziennikarstwo śledcze, nieignorujące niewygodnych faktów, a także demokratyczne wybory – dopóty sprawa nie jest przegrana. To niejednoznaczność i konstruktywne pomysły najsilniej odróżniają Smart City od większości powieści o charakterze dystopijnym.
Autor podkreśla, że chciał uniknąć błędu Orwella, i nie podaje dokładnej daty, rzecz dzieje się bowiem w roku 20**. I każdy z nas może samodzielnie dopowiedzieć sobie tę datę oraz ocenić, czy takie miasta powstaną w ciągu kilku lat czy może dziesięcioleci. A może już istnieją?
Agnieszka Jezierska-Wiśniewska
dr Agnieszka Jezierska-Wiśniewska, absolwentka germanistyki i polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim, pracuje w Zakładzie Literatur Niemieckiego Obszaru Językowego w Instytucie Germanistyki UW. Zainteresowania badawcze: polsko-niemiecki transfer kulturowy, twórczość Elfriede Jelinek, złe macierzyństwo w literaturze polskiej i niemieckojęzycznej, współczesna literatura polska, dystopie literackie, literatura dotycząca zmian klimatu, posthumanizm i transhumanizm. Współredaktorka tomów m.in.: (z Moniką Szczepaniak) „Elfriede Jelinek: Moja sztuka protestu. Eseje i przemówienia” (Warszawa 2012) oraz (z Moniką Szczepaniak i Pią Janke) „Jelineks Räume” (Wien 2017). Obecnie pracuje nad projektem: literatura jako forma aktywizmu klimatycznego.
