BuwLOG

Książka miesiąca Biblioteki Austriackiej – styczeń: Wolf Haas, Wackelkontakt (Luźny kontakt)

Fot. Wydawnictwo Thalia

Najnowsza powieść Wolfa Haasa, Wackelkontakt (Luźny kontakt) zachwyciła niemieckojęzyczną krytykę i czytelników doskonałością formy, poczuciem humoru i inteligentnymi aluzjami literackimi oraz artystycznymi. Sam pisarz zdradził w jednym z wywiadów, że napisał książkę o konstrukcji warkocza, gdzie różne wątki się ze sobą splatają. Dodajmy, że ten splot staje się coraz gęstszy i coraz mniej oczywisty.

Historia rozgrywa się dwutorowo: mówca pogrzebowy Franz Escher czeka na przyjście elektryka, który ma naprawić tytułowy luźny kontakt. Dla zabicia czasu zagłębia się w powieść o świadku koronnym, Elio Russo, który zadenuncjował właśnie ponad dwudziestu mafiozów i czeka na nową tożsamość. W celi więziennej nawrócony przestępca czyta powieść o pewnym mówcy pogrzebowym, który oczekuje na przyjście elektryka…

W tym miejscu należy wrócić do nazwiska pierwszego z protagonistów, które ewokuje postać M.C. Eschera, holenderskiego grafika tworzącego obrazy niemożliwe, zafascynowanego nieskończonością. Escher z powieści dostaje zresztą  w prezencie puzzle składające się z tysiąca elementów, z litografią artysty: obrazem dwóch identycznych dłoni rysujących się nawzajem. Podobnie obie historie ukazane w Wackelkontakt wzajemnie się warunkują – żadna z nich nie jest bardziej prawdziwa od drugiej. Puzzle są również metaforą samej lektury, układania elementów w spójną całość, w której często brak kluczowego kawałka – w przypadku Franza Eschera to środkowy element ze Stworzenia Adama z Kaplicy Sykstyńskiej: ten, w którym palec Boży styka się z palcem człowieka. Aluzji do dzieł sztuki jest tu znacznie więcej: do skradzionego dzieła Caravaggia, rozczłonkowanego przez rabusiów, do dysertacji o dekapitacjach, do protagonistów wyglądających jak postaci z obrazów. Mamy tu do czynienia z bardzo inteligentną, ale nie manierystyczną grą, historią, od której trudno się oderwać. I jak w puzzlach: nie ma tu elementów przypadkowych czy zbędnych, z czasem obraz staje się logiczny, jednak wymaga od czytających uwagi.

Powieść, choć iskrzy się humorem, nie unika także tematów poważniejszych: nieprzypadkowo Escher jest właśnie mówcą pogrzebowym. To opowieść o odchodzeniu, żegnaniu się z wcześniejszym życiem i o nowym początku.

Tytułowy luźny kontakt okazuje się pojemną metaforą. Sam Escher bowiem nie potrafi tworzyć relacji z innymi ludźmi, a powiązanie między oboma wątkami powieści również trudno uznać za rygorystyczne, choć z czasem mocno się intensyfikuje. Tropów jest tu znacznie więcej, powieść do końca trzyma w napięciu i tak jak w finale Escher otrzymuje wreszcie brakujący element układanki, także i czytelnicy dostają informację, która dopełnia obrazu całości.

Wolf Haas po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzem formy, jego powieść to hołd złożony eksperymentom literackim, a także manifest na cześć sztuki snucia opowieści.

Dobra wiadomość dla polskiej publiczności: powieść w przekładzie Agnieszki Kowaluk ukaże się w marcu 2026 r. w wydawnictwie Filtry.

dr Agnieszka Jezierska-Wiśniewska, absolwentka germanistyki i polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim, pracuje w Zakładzie Literatur Niemieckiego Obszaru Językowego w Instytucie Germanistyki UW. Zainteresowania badawcze: polsko-niemiecki transfer kulturowy, twórczość Elfriede Jelinek, złe macierzyństwo w literaturze polskiej i niemieckojęzycznej, współczesna literatura polska, dystopie literackie, literatura dotycząca zmian klimatu, posthumanizm i transhumanizm. Współredaktorka tomów m.in.: (z Moniką Szczepaniak) „Elfriede Jelinek: Moja sztuka protestu. Eseje i przemówienia” (Warszawa 2012) oraz (z Moniką Szczepaniak i Pią Janke) „Jelineks Räume” (Wien 2017). Obecnie pracuje nad projektem: literatura jako forma aktywizmu klimatycznego.

logo Osterreich Institut

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.