27-31 maja 2024 roku Izabela Wiencek-Sielska z GSD i Ewa Hauptman-Fischer z GZM odbyły tygodniowy staż w ramach programu Erasmus+ w Bibliotece Uniwersyteckiej w Uppsali.

Naszym opiekunem był Peter Sjökvist, bibliotekarz w Dziale Zbiorów Specjalnych opiekujący się starymi drukami, jednocześnie adiunkt na Wydziale Lingwistyki i Filologii Uniwersytetu w Uppsali, specjalizujący się w łacinie nowożytnej, autor licznych publikacji. Peter współpracuje z polskimi starodrucznikami od lat, przede wszystkim z Pracownią Starych Druków Biblioteki Uniwersyteckiej w Poznaniu, której przedstawiciele cyklicznie wyjeżdżają do niewielkiego szwedzkiego miasta, aby rejestrować pojezuickie książki wywiezione z poznańskiego kolegium w 1656 r., zob. np. artykuł tutaj.
Warszawa podczas tzw. potopu szwedzkiego straciła zbiory, których wielkość jest niemożliwa do oszacowania. Wiadomo, że zagrabione zostały książki m.in. z biblioteki Zamku Królewskiego oraz z należącej do księcia Karola Ferdynanda Wazy, brata króla Władysława IV, biblioteki Zamku w Ujazdowie. Zbiór ten określano jako eine treffliche Bibliothek. Wywieziono też księgozbiór kamedułów na Bielanach, z kolegium jezuickiego na Starym Mieście i od bernardynów przy kościele św. Anny (dziś akademicki).
Odpryski tych kolekcji znajdują się i w BUW, ale wiadomo, że największa część wyjechała za Bałtyk, gdzie albo została zatracona podczas wojen i innych katastrof, albo znajduje się w rozmaitych szwedzkich bibliotekach państwowych i prywatnych. Wciąż trwają prace polskich badaczy nad odnalezieniem tych zbiorów.
Peter Sjökvist prowadzi aktualnie intensywną pracę nad identyfikacją proweniencji zasobu starych druków, przeglądając zbiór książka po książce. Ostatnio jest to związane z dwoma projektami: czeskim i łotewskim (dwie jezuickie biblioteki wywiezione w XVII w.). Książek warszawskich raczej w kolekcji uppsalskiej nie rozpoznano; potwierdziły to wspólne z Peterem poszukiwania prowadzone w magazynach podczas tych kilku dni. Znalezisk z Mazowsza było dosłownie kilka, podczas gdy wciąż odkrywaliśmy kolejne egzemplarze z Rygi lub Ołomuńca.


Ewa Hauptman-Fischer miała okazję poznać zbiory muzyczne, w tym niezwykle cenną kolekcję rodziny Dübenów, której członkowie pełnili funkcję kapelmistrzów na królewskim dworze szwedzkim w latach 1640-1726. Kolekcja ta zawiera utwory wokalne i instrumentalne ponad 300 kompozytorów z Niemiec, Włoch, Francji, Polski, Anglii, krajów bałtyckich i Szwecji, a także dużą liczbę utworów anonimowych. Ogromnym przeżyciem było obcowanie między innymi z rękopisami utworów Bartłomieja Pękiela (zm. ok. 1670 r.), jednego z najwybitniejszych polskich kompozytorów epoki baroku.


Podczas pobytu mogłyśmy także poznać funkcjonowanie innych jednostek biblioteki. Duże wrażenie zrobiła na nas organizacja pracy Oddziałów Konserwacji i Digitalizacji, zharmonizowana z potrzebami agend przechowujących obiekty poddawane procesom cyfryzacji i ochrony. W dużym stopniu jest to wynikiem projektów finansowanych z zewnętrznych źródeł, których tryb wymagał wprowadzenia szczególnych usprawnień, a także przeprowadzonego w minionych latach audytu, w którego efekcie udrożniono komunikację między oddziałami.
Projekty realizowane w Uppsali są kierowane przez liderów, którymi zazwyczaj nie są kierownicy oddziałów. Na wstępnym etapie przygotowań i rozpoznania potrzeb są obecne osoby z wszystkich zaangażowanych oddziałów, zarówno przechowujących obiekty, jak i tych, które poddają je digitalizacji i konserwacji. Harmonogram projektu przygotowywany jest detalicznie, z dużym wyprzedzeniem, z użyciem narzędzi służących do zarządzania projektami i planowania strategicznego.
Oddział Digitalizacji, liczący pięć osób, pracuje według wybiegających na rok naprzód, szczegółowych harmonogramów, w których są uwzględniane zarówno potrzeby projektowe (te można drobiazgowo zaplanować), potrzeby wewnętrzne oddziałów (digitalizacja prewencyjna, również do przewidzenia w trybie rocznym), jak i zamówienia bieżące czytelników (digitalizacja na żądanie, której skali nie da się dokładnie przewidzieć). Zadania projektowe są wykonywane w czasie pracy etatowej i mają charakter bieżącej pracy oddziału, która nie jest dodatkowo opłacana; nie ma też zwyczaju pracy projektowej po godzinach. Natomiast środki otrzymywane z zewnętrznych źródeł, zgodnie z priorytetowymi zasadami wynikającymi ze szwedzkiej specyfiki finansowania projektów naukowych, są przeznaczane na zakup sprzętu lub/i zatrudnienie dodatkowych osób. W podobny sposób są planowane zadania Oddziału Konserwacji, który częściowo może zaplanować swoją pracę, natomiast 20% swojego czasu pozostawia na bieżące potrzeby związane z dezyderatami opiekunów poszczególnych kolekcji. Rozmowy z pracownikami Oddziałów Konserwacji i Digitalizacji uświadomiły nam, że wszyscy są z tego rozwiązania zadowoleni, ponieważ praca zaczęła być przewidywalna w czasie, a jej tempo bardziej jednostajne i zaplanowane. Jednocześnie ustały nieporozumienia z powodu niedostępności tych oddziałów dla Biblioteki.
Wrażenie zrobiły też na nas udogodnienia wprowadzone dla studentów i pracowników. W części wspólnej położonej obok szatni znajduje się przestrzeń ze stolikami i dwa bardzo dobrze wyposażone aneksy kuchenne dla użytkowników:


Pracownicy mają z kolei do dyspozycji dużą, dobrze wyposażoną kuchnię i przylegający doń taras, na którym można spotkać się przy posiłku i kawie. Warto dodać, że kawę w Szwecji jest obowiązany zapewnić pracodawca, a jej brak oznacza co najmniej niepokój społeczny i protesty; a w każdym razie jest symptomem poważnego kryzysu finansowego. Przerwa na kawę, fika – to narodowy, nienaruszalny zwyczaj, obecny równie intensywnie w życiu każdego Szweda jak aktywność sportowa. W Bibliotece Uniwersyteckiej pracownik ma ponadto usankcjonowane prawo przeznaczyć co najmniej godzinę pracy etatowej w tygodniu na aktywność sportową, a jeśli gorzej się poczuje – odpocząć w specjalnym pokoju socjalnym:

Co więcej, wraz z wiekiem pracownika wydłuża się czas urlopu wypoczynkowego:
- 28 dni urlopu do roku, w którym kończysz 29 lat
- 31 dni urlopu od roku, w którym kończysz 30 lat
- 35 dni urlopu od roku, w którym kończysz 40 lat.
Podczas kolejnych wyjazdów erasmusowych nierzadko mamy okazję zapoznać się z biblioteczną wystawą poświęconą cennym zbiorom oraz odwiedzić sklepik z pamiątkami. Niekiedy wystawy są skromne: kilkanaście obiektów w niewielkich gablotach. Tym razem miałyśmy okazję obejrzeć profesjonalną salę wystawienniczą (The Exhibition Hall), wyposażoną w klimatyzowane gabloty i interaktywne ekrany dotykowe. W wyniku remontu przeprowadzonego w latach 2017-2019 i dzięki środkom uzyskanym od Fundacji Marcusa i Amalii Wallenbergów, można było stworzyć miejsce nowoczesne, bezpieczne dla obiektów i gwarantujące niezapomniane wrażenia:

Natomiast sklepik biblioteczny, w którym można zaopatrzyć się w piękne pamiątki, niezmiennie budzi w nas tęsknotę za podobnym rozwiązaniem w BUW:

Dopełnieniem naszej bibliotecznej wyprawy była wizyta w dwóch ważnych miejscach, do których zawiózł nas uczynny Peter. Odwiedziłyśmy zabytkową bibliotekę katedralną w Strängnäs, po której oprowadziła nas kustoszka zbiorów Elin Andersson, oraz zamek w Gripsholm, w którym urodził się Zygmunt III Waza.


Izabela Wiencek-Sielska, Gabinet Starych Druków
Ewa Hauptman-Fischer, Gabinet Zbiorów Muzycznych
