BuwLOG

Obiekt miesiąca: XIX-wieczne wydania „Marii” Antoniego Malczewskiego w zbiorach BUW. W 200. rocznicę pierwodruku romantycznego arcydzieła

W mijającym roku 2025 polska kultura miała co świętować. Wypracowany w XIX stuleciu sposób przypominania i czczenia wielkich wydarzeń, osiągnięć i postaci przez obchodzenie rocznic czy organizowanie jubileuszy został w tym roku wykorzystany przede wszystkim w związku z 1000-leciem koronacji Pierwszych Królów Polski, ale i z 500-leciem hołdu pruskiego, 100-leciem śmierci Stefana Żeromskiego oraz Władysława Stanisława Reymonta, a także wieloma rocznicami mniej „okrągłymi” czy „młodszymi”, choć także istotnymi w refleksji nad polską historią. Nie dziwne, że wśród nich w powszechnym odbiorze, poza środowiskiem specjalistów, nie przyciągnęła bardzo dużej (a należytej) uwagi 200. rocznica pierwodruku utworu Maria. Powieść ukraińska Antoniego Malczewskiego – dzieła, które przeszło do historii literatury polskiej z etykietą pierwszej polskiej powieści poetyckiej, a było jednym z pierwszych polskich dzieł romantycznych, dla świtu polskiego romantyzmu bodaj najważniejszym po Balladach i romansach Adama Mickiewicza, wydanych w 1822 r. w Wilnie. To dzieło romantyczne nie tylko w sensie chronologii epok kulturowo-literackich, ale w najpełniejszym tego słowa znaczeniu – adekwatne zarówno w aspektach formalnych, jak i treściowo-ideowych wobec założeń i praktyki romantyzmu europejskiego, może najbliżej w polskiej literaturze spokrewnione z twórczością George’a Byrona.

Pierwodruk „Marii. Powieści ukraińskiej” Antoniego Malczewskiego, Warszawa 1825. Il. za: polona.pl

Istotnych wydarzeń związanych z rocznicą Marii było jednak w polskim życiu kulturalnym i naukowym minionego roku niemało. Najtrwalszy ślad pozostawi imponująca publikacja Pewnego Wydawnictwa – najnowsza, jubileuszowa edycja dzieła Malczewskiego, zawierająca podobiznę fotograficzną autografu utworu, autorskiego rękopisu, który najprawdopodobniej stał się podstawą warszawskiej editio princeps z 1825 r. i, przeszedłszy między innymi przez ręce Juliana Ursyna Niemcewicza, zachował się szczęśliwie w Bibliotece Raczyńskich w Poznaniu (nr inw. 129). Wydanie albumowe zawiera także nową transliterację tekstu na podstawie autografu oraz eseje o życiu autora, dziele i historii jego tekstu, a także reprodukcję obrazu Alfonsa Dunin-Borkowskiego (1850-1918) Kozak w stepie z lat 80. XIX w., przechowywanego w Muzeum Śląskim w Katowicach, jednego z wielu dzieł plastycznych inspirowanych poematem Malczewskiego, a dotąd nigdy z nim niepublikowanych. Jego uobecnienie w edycji jubileuszowej utworu zarówno zwraca uwagę na oddziaływanie Marii na kulturę polską w XIX w. i później, jak i nawiązuje do długiej tradycji wydawania dzieła Malczewskiego z ilustracjami, jakiej świadectwem jest także wiele edycji należących do XIX-wiecznego księgozbioru BUW.

Alfons Dunin-Borkowski, „Kozak w stepie”, ok. 1881-1886, olej na płótnie, Muzeum Śląskie w Katowicach. Il. za: Wikimedia Commons

W związku z 200. rocznicą wydania Marii jej rękopis został zaprezentowany na pokazie w  Bibliotece Raczyńskich w Poznaniu 9 kwietnia 2025 r., a także – wypożyczony specjalnie na tę okazję – w Warszawie, miejscu swego pierwodruku, podczas Nocy Muzeów w Muzeum Fryderyka Chopina 17 maja. W 2025 r. organizowano też owocne konferencje naukowe na temat Marii, zagadnień kultury romantycznej z nią związanych oraz jej znaczenia w kulturze polskiej: w dniach 7-9 kwietnia w Poznaniu odbyło się V Sympozjum im. Zofii Trojanowiczowej pt. „Temat ukraiński w literaturze. Od romantyzmu do współczesności. W dwusetną rocznicę wydania utworu Maria. Powieść ukraińska Antoniego Malczewskiego”, 2-3 czerwca w Białymstoku miała miejsce Międzynarodowa Konferencja Naukowa „Antoni Malczewski i jego Maria. Poeta – poemat – recepcja. Edycja II: 1825–2025. W 200. rocznicę pierwszej edycji poematu i 200. rocznicę śmierci Poety”, a 3 kwietnia najmłodszych badaczy zgromadziła w Poznaniu konferencja studencko-doktorancka „Auctor unius libri. Antoni Malczewski i inni”. Spośród mniejszych wydarzeń warto wspomnieć na przykład 231. Wieczór na Harendzie pod hasłem Maria. Powieść ukraińska i Antoni Malczewski. Arcydzieło polskiego romantyzmu w dwusetną rocznicę jego publikacji” i przede wszystkim wystawę zbioru edycji dzieła, zatytułowaną Maria. Powieść poetycka Antoniego Malczewskiego. Warszawa 1825 – Warszawa 2025”, prezentowaną w lutym w Bibliotece Publicznej m.st. Warszawy – Bibliotece Głównej Województwa Mazowieckiego na ul. Koszykowej. To również 200-lecie warszawskiego pierwodruku dzieła Malczewskiego zainspirowało pokazy Gabinetu Zbiorów XIX Wieku BUW, przygotowane na Festiwal Nauki w BUW pod tytułem „Maria, Grażyna i inne. Kobieta w książce XIX-wiecznej”, prezentujące między innymi liczne XIX-wieczne edycje arcydzieła Malczewskiego ze zbiorów BUW, między innymi jeden z naszych egzemplarzy editio princeps.

Maria Malczewskiego była bowiem w XIX w. istnym hitem wydawniczym i bestsellerem polskiego rynku księgarskiego przed 1918 r. W ciągu niespełna 40 lat od pierwodruku do powstania styczniowego wydano poemat na różne sposoby 26 razy, a od lat 70. XIX w. do odzyskania niepodległości ta frekwencja tylko rosła, przy czym znamienne, że wiele wydań służyło edukacji i wychowaniu, bo Marię wprowadzano do programów nauczania wszędzie tam, gdzie istniało, pojawiało się i rozwijało szkolnictwo polskie. Początkowo nic jednak nie zwiastowało tego sukcesu, a autor go nie doczekał. Zmarł przedwcześnie zaledwie rok po pierwszej publikacji dzieła swego życia – książki, która początkowo nie wzbudziła większego zainteresowania czytelników ani krytyków (jedyny recenzent, Franciszek Salezy Dmochowski nie dostrzegł jej walorów i znaczenia), utworu pewnie zbyt trudnego czy zbyt nowoczesnego, za którego wydanie autor, mimo trudnej sytuacji finansowej, musiał zapłacić warszawskiemu drukarzowi i wydawcy, księgarzowi i typografowi Królewskiego Uniwersytetu Warszawskiego Natanowi Glücksbergowi.

Antoni Malczewski jest bohaterem legendy biograficznej, która kończy się ową śmiercią w wieku 33 lat (zapewne w wyniku choroby nowotworowej przewodu pokarmowego) 2 maja 1826 r. w Warszawie. W historii życia zdolnego poety do dziś pozostaje wiele niejasności, nieścisłości i przypuszczeń, źródła do jego biografii są nieliczne i nie zawsze wiarygodne, ale to, co wiemy, może fascynować, dając obraz żywota ciekawego, nieco awanturniczego, jakby literacko ukształtowanego. Gdy Marią już się zainteresowano, życiorys poety, niepewny i niepełny, zaczęto dołączać do niektórych edycji poematu, począwszy od wydania Augusta Bielowskiego w 1833 r. we Lwowie, Stanisławowie i Tarnowie. W galicyjskich pracach i zbiorach Bielowskiego mają też początek dwa znane, niekoniecznie wiarygodne wizerunki Malczewskiego. W edycji Marii z 1843 r. znajdujemy portret poety-śpiewaka z fantazyjną kozacką fryzurą, zaś w 1898 r. w Warszawie w Albumie pisarzy polskich Stefana Dembego z ilustracjami Henryka Piątkowskiego opublikowano wizerunek, oparty ponoć na rycinie ze zbiorów Bielowskiego, a ukazujący młodzieńca o podobnych rysach twarzy jak w edycji, lecz wystylizowanego w sposób bardziej typowy dla przedstawień romantyków.

Nie ma pewności, czy autor Marii urodził się w 1793 r. w Warszawie czy w Kniahininie na Wołyniu. Pochodził ze średniozamożnej rodziny szlacheckiej, skoligaconej z arystokracją i nawet rodem królewskim (jego prababka była nieślubną córką króla Augusta II Mocnego), zaangażowanej w historię wojskowo-polityczną swoich czasów. Był synem generała Jana Józefa Malczewskiego, pasierbem generała Filipa Haumana, bratem Konstantego Malczewskiego – generała artylerii w Meksyku, krewnym adiutanta księcia Józefa Poniatowskiego, Hipolita Błeszyńskiego. Koligacje rodziny otwierały przed nim wiele drzwi, ale jej historia miała i ciemne strony – ojciec poety związał się z konfederacją targowicką. Od 1805 r. Antoni uczył się w Liceum Krzemienieckim, a już w 1811 wstąpił do wojska Księstwa Warszawskiego i został w Warszawie słuchaczem Szkoły Aplikacyjnej Artylerii i Inżynierów. Był jednym z adiutantów generała Franciszka Ksawerego Kosseckiego, ale w 1812 r., raniony w pojedynku, nie wziął udziału w wyprawie wojennej Napoleona. Poprosiwszy w 1815 r. o dymisję z armii Królestwa Polskiego, odbył w latach 1816-1821 europejską Grand Tour, zwiedził Szwajcarię, Włochy i Francję w bodaj najważniejszym czasie w jego biografii romantyka. Malczewski miał wówczas nie tylko zetknąć się z dziełami i atmosferą europejskiego romantyzmu, ale i poznać w Wenecji osobiście lorda George’a Byrona. Wówczas też 4 sierpnia 1818 r. wszedł na szczyt Mont Blanc (jako jego szósty zdobywca, a pierwszy Polak) i uczestniczył w pierwszym zdobyciu jego przedwierzchołka Aiguille du Midi. Opis tej wyprawy, ogłoszony w czasopiśmie „Bibliothèque Universelle” (t. 19), zapewne miał wpływ na scenę alpejską w Kordianie Juliusza Słowackiego. W Europie Malczewski zetknął się również z modnym wówczas mesmeryzmem czy magnetyzmem – teorią „uniwersalnego fluidu”, wzajemnego oddziaływania istot żywych, który można wykorzystywać terapeutycznie i który sam poeta usiłował wykorzystywać po powrocie do kraju w leczeniu Zofii Rucińskiej, żony przyjaciela, a swej kochanki (nie pierwszej jego wielkiej i nieszczęśliwej miłości) i towarzyszki (w atmosferze skandalu) ostatniego etapu życia w Warszawie. Antoniego Malczewskiego pochowano na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie, gdzie wprawdzie dziś znajduje się grób z inskrypcją: „Autorowi Maryi”, jest to jednak tylko symboliczne upamiętnienie poety, którego właściwa mogiła została zaniedbana i zapomniana. Umieszczenie pamiątkowej tablicy na grobowcu przyrodniej siostry poety zorganizował w 1854 r. Hipolit Skimborowicz (znany nam między innymi jako bibliotekarz Biblioteki Głównej w latach 60. XIX w.).

Symboliczny grób Antoniego Malczewskiego na warszawskich Powązkach. Fot. Mateusz Opasiński. Il. za Wikimedia Commons (CC BY-SA 3.0)

Choć znane są inne drobne teksty Malczewskiego, jednak dla polskiej kultury pozostaje on „Auctor unius libri” – jak napisano na pomniku na Powązkach, Malczewski to dla nas autor Marii. To nieduże rozmiarami i, jak już wspomnieliśmy, początkowo niezauważone przez warszawską publikę i krytykę dzieło, objawiło się jednak kilka lat po śmierci poety jako wielkie dzieło polskiego romantyzmu przedlistopadowego. Dostrzegł je i ukazał współczesnym jego wartość i znaczenie Maurycy Mochnacki, przedstawiając Marię w rozprawie O literaturze polskiej w wieku dziewiętnastym (wydanej w Warszawie w 1830 r.) jako utwór wybitny, przełomowy, o wyjątkowej formie i złożonym przesłaniu. Wielkość Marii potwierdzał Adam Mickiewicz w wykładach z literatury słowiańskiej w Collège de France (wykład XXX z 1842 r.). Michał Grabowski w 1837 r. podkreślał przynależność Malczewskiego do tzw. szkoły ukraińskiej polskiego romantyzmu, jej nurtu, który stworzył mit polskiej i szlacheckiej Ukrainy. Ci XIX-wieczni wielcy interpretatorzy Marii nie w pełni rozpoznali, dziś dla badaczy niewątpliwe, „ciemne” oblicze romantyzmu Malczewskiego z jego tematyką egzystencjalną i filozofią indywidualistyczną, mistyczną atmosferą i głęboko pesymistyczną wymową, charakterystyką znacznie bliższą europejskiemu romantyzmowi spod znaku Byrona niż Mickiewiczowski mesjanizm, który zdominował polską praktykę literacką i światopogląd epoki. Dla XIX stulecia Maria to przede wszystkim doskonały artystycznie obraz tragicznej i chwalebnej zarazem historii Rzeczypospolitej i jako taka uważana była za godną upowszechniania w kolejnych, licznych i przygotowywanych niejednokrotnie z dużym nakładem finansowym i organizacyjnym edycji.

Zapotrzebowaniu czytelniczemu na kolejne wydania Marii sprzyjała też z pewnością jej atrakcyjna fabuła sensacyjna, w której łączy się historia wielkiej miłości, wielkiego bohaterstwa i wielkiej zbrodni. Eksperyment literacki Malczewskiego polegał bowiem nie tylko na zastosowaniu nowego i nowoczesnego, synkretycznego gatunku powieści poetyckiej z jej fragmentaryczną i achronologiczną fabułą, bajroniczną kreacją bohatera, w pewien sposób egzotycznym światem przedstawionym i tajemniczym nastrojem. Malczewski w dziele swego życia dokonał zdumiewającej artystycznej transpozycji historii znanej swoim współczesnym. Historii jednego z największych w przedrozbiorowej Rzeczypospolitej skandali obyczajowych i zdarzeń kryminalnych, które rozegrały się około 50 lat przed publikacją Marii, a w które wplątana była bogata rodzina o dużym znaczeniu politycznym. Kanwą Marii Malczewskiego stały się autentyczne dzieje pierwszego małżeństwa Szczęsnego Potockiego (1751-1805), prorosyjskiego polityka, dyplomaty i generała, na zawsze naznaczonego dla Polaków jako marszałek konfederacji targowickiej. Jako niespełna 20-letni młodzieniec Potocki poznał 16-letnią córkę starosty nowosielskiego, Gertrudę Komorowską (1754-1771), nawiązał z nią romans i potajemnie się ożenił, budząc tym mezaliansem gniew rodziców. Ci wymogli na Szczęsnym zgodę na unieważnienie małżeństwa, zaplanowali porwanie niechcianej synowej i umieszczenie jej w klasztorze do czasu rozwodu. Mimo próby ukrycia ciężarnej Gertrudy przez jej rodziców, została ona zaatakowana w podróży przez służbę kozacką teścia w przebraniu żołnierzy rosyjskich i zginęła uduszona (według wersji oficjalnej przypadkowo), a jej ciało, utopione w rzece, odnaleziono po długim czasie. Wobec ukrycia sprawców przez zleceniodawców zbrodnia nigdy nie została ukarana, Szczęsnego wyprawiono za granicę, a Komorowscy przyjęli ugodę sądową i odszkodowanie majątkowe za morderstwo córki i nienarodzonego wnuka.

Ta prawdziwa historia ludzkiej podłości, pychy i pogardy oraz pospolitej zbrodni w wysokich sferach społecznych stała się pod wyjątkowym piórem Malczewskiego niejasną opowieścią o tragizmie losu, przekleństwie ludzkiej egzystencji, panowaniu śmierci, lęku i rozpaczy, świecie, w którym zdrada i zbrodnia unicestwiają cnotę i bohaterstwo. Zarazem pozostała historią wielkiej miłości i skrzywdzonej niewinności. Niedziwne więc, że gdy już współcześni odkryli Marię, powieść znajdowała coraz to nowych odbiorców, zwłaszcza że jej dramatyzm i malowniczość inspirowały kolejnych artystów, w efekcie czego edycje mogły być opatrywane sugestywnymi ilustracjami o niejednokrotnie wysokiej wartości. Obok rysunków anonimowych (np. w edycji: Petersburg, B. M. Wolff, 1876) znajdujemy w XIX-wiecznych Mariach Malczewskiego ryciny według prac Antoniego Zaleskiego (Poznań, J. K. Żupański, 1867), Michała Elwiro Andriollego (Warszawa, Gebethner i Wolff, 1876 i 1883 in folio oraz 1878 i 1884 w mniejszym formacie) czy Wojciecha Gersona (Lipsk, K. F. Köhler, Warszawa, F. Hösick, 1883).

Frontispisy wydań „Marii”: Antoniego Zaleskiego (Poznań, J. K. Żupański, 1867)...
… Michała Elwiro Andriollego (m.in. Warszawa, Gebethner i Wolff, 1876), …
… Wojciecha Gersona (Lipsk, K. F. Köhler, Warszawa, F. Hösick, 1883; il. za: polona.pl)…
… oraz anonimowe w edycjach: Warszawa, K. Bernstein, 1857 oraz Petersburg, B. M. Wolff, 1876 (fot. M. M. Kacprzak)

Analiza zawartości tych wydań może być fascynującą przygodą. Zetknięcie z różnymi decyzjami i efektami prac projektantów i ilustratorów XIX-wiecznych edycji Marii nakazuje szukać odpowiedzi na pytania o przemiany estetyki i idei, które w nich się objawiają. Czasem nasuwają się pytania, na które bardzo chce się znaleźć odpowiedź w poczuciu, że może mówić to wiele o polskiej kulturze. Jak to pytanie: co się stało, że Michał Elwiro Andriolli pomiędzy edycjami z lat 70. i 80. XIX w. w komplecie ilustracji do Marii musiał czy chciał wymienić jedną rycinę? Dlaczego dwukrotnie przygotował scenę odnalezienia ciała Marii przez Wacława i zdecydował o zastąpieniu (chyba lepszej) pierwszej kompozycji – dużo bardziej dramatycznej w przedstawieniu rozpaczy męża i dużo bardziej drastycznej w ukazaniu ciała zamordowanej żony – przez nowszą kompozycję, rozdzierająco smutną, ale znacznie spokojniejszą i nieco wtórną wobec Śmierci Barbary Radziwiłłówny Józefa Simmlera z 1860 r.?

Jak można zauważyć, adresy wydawnicze omawianych publikacji są bardzo różnorodne – wydawano Marię Malczewskiego w kolejnych dekadach XIX stulecia we wszystkich trzech zaborach i na emigracji. W BUW oprócz trzech egzemplarzy warszawskiego pierwodruku N. Glücksberga z 1825 r. (sygn. 5.2.4.88., 28.20.1.16. i 28.20.1.17.) przechowujemy bardzo interesującą edycję z Londynu (J. M. Bansemera) z 1836 r. (sygn. 4.19.4.69.), wydane przez Augusta Bielowskiego pisma Malczewskiego z adresem: Lwów, Stanisławów i Tarnów, nakładem Jana Milikowskiego z 1838 r. (sygn. 4.19.4.68. oraz T.3984), a także odmienną edycję z takim samym adresem z 1843 r. (sygn. T.3850), wydanie w serii „Biblioteka Polska” Kazimierza Józefa Turowskiego ogłoszone w Sanoku (u K. Pollaka) w 1855 r. (sygn. 224888 i 546543) oraz w 1856 r. (sygn. 4.24.3.46. i 20.13.2.73.), lipską edycję F. A. Brockhausa (sygn. 10769), edycję paryską Księgarni Luxemburgskiej Władysława Mickiewicza w serii „Biblioteka Ludowa” z 1867 r. (sygn. 0168 [7]), wydanie z Petersburga (B. M. Wolffa) z 1876 r. (sygn. 4g.22.1.202. i GZXIX2971A), warszawskie edycje Gebethnera i Wolffa z ilustracjami Andriollego z 1876 (sygn. GZXIX353B), 1878 (sygn. 511624), 1883 (sygn. 809069 i GZXIX59B) oraz 1884 r. (sygn. 844688), a także wydanie warszawsko-lipskie (F. Hösicka i K. F. Köhlera) z ilustracjami Gersona z 1883 r. (sygn. 18.24.8.1.). Część tych obiektów cechują atrakcyjne oprawy.

Bardzo obszerny i interesujący jest także należący do BUW zbiór warszawskich edycji popularnych z różnych oficyn wydawniczych: J. Jaworskiego z 1857 r. (sygn. 4.19.4.72.), M. Frühlinga z 1857 r. (dwa warianty: sygn. 4.19.4.74. i 4.19.4.73.), J. Breslauera z 1876 r. (sygn. 17.7.13.181.), Gebethnera i Wolffa w serii „Wybór Pisarzów Polskich i Obcych dla Domu i Szkoły” z 1908 (sygn. 4.32.4.22.[10] i GZXIX1788A) i 1918 r. (sygn. 4g.19.2.520. [10]), T. H. Nasierowskiego z 1897 r. (sygn. 4g.26.6.42.), S. Bukowieckiego z 1898 r. (sygn. 4g.22.1.674.), S. Rosenweina w serii „Biblioteczka Poetyczna” z 1910 r. (sygn. 4g.24.6.362. [1]), M. Arcta w serii „Książki dla Wszystkich” z 1910 r. (sygn. 4g.21.7.1. [511]) i w serii „Biblioteczka Narodowa” z 1910 r. (sygn. 4.4.7.11.). Sposoby prezentacji tekstu poematu i jego komentowania we wprowadzeniach, przypisach czy słownikach w tych publikacjach ukazują różne oblicza polskiego edytorstwa popularnego o celach edukacyjno-oświatowych przed 1918 r.

Warszawskie edycje popularne „Marii” Malczewskiego w zbiorach BUW. Fot. M.M. Kacprzak.

Warto wspomnieć także o przechowywanych w BUW egzemplarzach edycji obcojęzycznych Marii: o przekładzie na język niemiecki w dwóch wydaniach: Leipzig, Brockhaus und Avenarius, 1845 (tłumaczenie: Heinrich Nitschmann; sygn. T.5871) oraz: Danzig, Verlag von Theodor Vertling, 1868 (tłumaczenie: Conrad Roman Vogel; sygn. 201876), tłumaczeniu na francuski (przekład: S. Manget) w edycji: Nérac, L. Durey, 1868 (sygn. 351715), a także o Marii po czesku (przekład: František Vlasák) w wydaniu: Praha, F. Řivnáč, 1852 (sygn. 484041).

Edycje obcojęzyczne „Marii” w zbiorach BUW. Fot. M.M. Kacprzak.

Kolekcja edycji Marii Antoniego Malczewskiego w BUW jest imponująca. Nie tylko zadziwia różnorodnością i zachwyca urodą wielu obiektów, ale także stanowi doskonały przykład działań XIX-wiecznych edytorów, stawiających sobie przy udostępnianiu ważnego dla epoki dzieła literackiego różne cele, funkcjonujących w różnych okolicznościach historycznych oraz politycznych XIX stulecia. Nasze Marie mogą być przedmiotem i zarazem warsztatem dla badań nad historią ruchu wydawniczego, rynku księgarskiego, czytelnictwa, ale i szerzej – historii idei polskiego XIX w. Kolekcja ta wciąż jest niepełna – z żalem trzeba stwierdzić, że nie trafiło nigdy do BUW poznańskie wydanie z 1867 r. z ilustracjami Antoniego Zaleskiego. Ale nasz zbiór wciąż się powiększa: jeden z ostatnich nabytków Gabinetu Zbiorów XIX Wieku w jubileuszowym roku Marii Malczewskiego to jej rzadka edycja kijowska z 1917 r.   

Najnowsza „Maria” Malczewskiego w BUW (Kijów 1917). Fot. M.M. Kacprzak.

dr Marta M. Kacprzak, Gabinet Zbiorów XIX Wieku BUW


Bibliografia (wybrana):

Antoni Malczewski, Maria. Powieść ukraińska. Podobizna autografu, wydanie jubileuszowe 1825-2025, wstęp Krzysztof Trybuś, transliteracja Zofia Dambek-Giallelis, Adam Cedro, historia rękopisu, rys biografii Zofia Dambek-Giallelis, Kielce 2024.

Marta Białobrzeska, Późny debiut Antoniego Malczewskiego i kwestia niedocenienia „Marii”, w: Debiuty Mickiewicza, debiuty romantyków. Studia. W 200. rocznicę debiutu wieszcza: 1818–2018, redakcja naukowa Jarosław Ławski i Łukasz Zabielski, Kraków 2021, s. 333-345.

Antoniemu Malczewskiemu w 170. rocznicę pierwszej edycji „Marii”. Materiały sesji naukowej Białystok 5–7 V 1995, redakcja Halina Krukowska, Białystok 1997.

Maria Dernałowicz, Malczewski (Malczeski) Antoni, w: Polski słownik biograficzny, t 19, Wrocław – Warszawa – Kraków – Gdańsk 1974, s. 276-279.

Halina Gacowa, „Maria” i Antoni Malczewski. Kompendium źródłowe, Wrocław 1974.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.