BuwLOG

Tradycyjnie i nowocześnie, czyli o Crispinie Scharffenbergu we Wrocławiu i w Wiedniu

Koniec minionego roku kalendarzowego obfitował w wiele interesujących inicjatyw. Miałam przyjemność uczestniczyć czynnie w dwóch, zupełnie różnych wydarzeniach, na których prezentowałam swoje badania dotyczące Crispina Scharffenberga. Ów pochodzący ze śląskiego Lubania drzeworytnik i drukarz żyjący od ok. 1519 do 1576 r., kształcił się w Krakowie, potem działał w Zgorzelcu, a ostatecznie otworzył własną oficynę drukarską we Wrocławiu, gdzie pozostał do końca życia. Był ważną postacią dla rozwoju drukarstwa i grafiki na Śląsku, a przede wszystkim w jego stolicy. Moim głównym obszarem zainteresowania są drzeworyty jego autorstwa lub wiązane z nim, ze względu na ich wykorzystywanie w produkcji wrocławskiej oficyny. Postać Scharffenberga łączy dwa ważne ośrodki: Kraków, kolebkę druku na ziemiach polskich i Wrocław, centrum produkcji drukarskiej na Śląsku.

wrocławski krasnal drukarz
Drukarz Kasper Elyan, wrocławski krasnal znajdujący się przy wydawnictwie Wrocławskiej Księgarni Archidiecezjalnej TUM. ul. Katedralna 1/3

Pierwsze z wydarzeń, konferencja zatytułowana Od Kaspra Elyana do cyberprzestrzeni. 550-lecie druku w języku polskim, odbyło się we Wrocławiu 26-28 listopada 2025 r. Tematyka wystąpień była dość zróżnicowana. Objęła zagadnienia związane z językiem, religią, historią Śląska i Kościoła oraz drukiem. Wydarzenie rozpoczęło się w interesujący sposób – prezentacją nagrania, na którym profesor Jan Miodek odczytał wybrane modlitwy z druku Kaspra Elyana w wersji zbliżonej do oryginału. Organizatorzy (Uniwersytet Wrocławski, Papieski Wydział Teologiczny we Wrocławiu i Zakład Narodowy im. Ossolińskich) zadbali, aby w programie znalazły się ciekawe propozycje. Na niewielkiej wystawie Biblioteki Uniwersyteckiej można było podziwiać stare druki wydawane we Wrocławiu od XVI do XVIII w. Zorganizowano również oprowadzanie po nowo zaaranżowanej ekspozycji Muzeum Archidiecezjalnego. Ponadto uczestnicy mieli okazję zobaczyć oryginalną księgę henrykowską i zapisane w niej pierwsze zdanie w języku polskim. Zaproponowano również spacer śladem wrocławskich drukarzy i tamtejszych oficyn.

wystawa książek
Fragment ekspozycji starych druków na wystawie czasowej zorganizowanej przez Oddział Starych Druków Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu, BUWr
najstarsze zapisane zdanie po polsku
Księga henrykowska, 1270-1310 r., karta ze zdaniem uważanym za najstarsze zapisane w języku polskim, Ostrów Tumski

Produkcja jednego z owych warsztatów była przedmiotem mojego referatu. W latach 1552-1576 przedsiębiorstwem zarządzał Crispin, następnie do 1586 r. jego syn Johann. Obaj wydawali przede wszystkim druki pełniące funkcje administracyjne i oświatowe, jednak sporą część produkcji stanowiły także publikacje religijne. Do tej grupy należą modlitewniki, książeczki do nabożeństwa, śpiewniki i katechizmy, i to właśnie one były najliczniej ilustrowane. Autorstwo obecnych w nich drzeworytów przypisuje się Crispinowi. Celem mojego wystąpienia była analiza kompozycji, niekiedy rozproszonych w różnych drukach, i wskazanie tworzonych przez nie serii. Ich wspólnym elementem są zbliżone wymiary, czasem również obecność tego samego monogramu lub daty. Co ciekawe, część kompozycji znamy jedynie z późniejszych publikacji, co świadczy o długim wykorzystywaniu klocków drzeworytniczych powstałych w oficynie Scharffenbergów. Materiał przeanalizowałam pod kątem ikonografii, badając, na ile jest ona typowa i powiązana z treścią druku. Jednym z zagadnień, które poruszyłam w wystąpieniu, było również wskazanie wzorców, według których wykonano omawiane drzeworyty. Crispin wzorował się na twórczości niemieckich rytowników działających w tym samym czasie lub nieco wcześniej.

Ten ostatni aspekt stał się punktem wyjścia do sprawdzenia funkcjonalności narzędzi cyfrowych podczas wiedeńskiego hackathonu, organizowanego w ramach europejskiego projektu Print Culture and Public Spheres in Central Europe 1500 – 1800 COST Action 23137. Wydarzenie znane raczej branży IT zostało zaproponowane badaczom i badaczkom zajmującym się różnymi aspektami związanymi z historią książki, druku i języka. Dzięki pomocy osób wyspecjalizowanych w humanistyce cyfrowej możliwe było testowanie, w jakim stopniu tego typu programy mogą być pomocne w przypadku badań nad humanistyką, w tym również nad grafiką dawną.

praca przy komputerze
Małgorzata Łazicka w trakcie pracy podczas wiedeńskiego hackathonu, Uniwersytet Wiedeński

Pierwszym etapem było przygotowanie metadanych, a więc fotografii oraz podstawowych informacji dotyczących drzeworytów Scharffenberga i niemieckich rytowników. Za pomocą nieznanego mi wcześniej narzędzia, Jupyter Notebook, ilustracje zostały porównane pod kątem podobieństw i różnic. Mimo że nie udało się wykryć wszystkich różnic pojawiających się w obrębie kompozycji, ponieważ bardzo zbliżone do siebie drzeworyty bywały rozpoznawane jako identyczne, metoda ta może być pomocna we wstępnej analizie dużych zespołów obiektów w celu rozpoznania ich wspólnych cech. Warto przy tym podkreślić, że narzędzia cyfrowe uczą się, dzięki czemu mogą być stopniowo dostosowywane do potrzeb konkretnych badań oraz specyfiki analizowanego materiału.

spotkanie, grupa ludz słucha prezentacji
Końcowe spotkanie podsumowujące pracę wszystkich grup podczas hackathonu, Uniwersytet Wiedeński

Warsztatowa formuła pozwoliła na testowanie różnych pomysłów oraz dyskutowanie nad rozwiązaniami i funkcjonalnością nowoczesnych narzędzi. W krótkich przerwach pomiędzy intensywną pracą udało mi się odwiedzić wystawy czasowe w Albertinie, a także zapoznać się z jednym z interesujących mnie albumów z rycinami przechowywanym w zbiorze.

człowiek ogląda rycinę przez lupę
Małgorzata Łazicka podczas oglądania albumu z rycinami według Albrechta Dürera, Albertina

Konferencja i hackathon to wydarzenia diametralnie różne od siebie, które łączy jednak wspólny mianownik – badania nad drukiem. Udział w obu poszerzył moją wiedzę i umiejętności, ale też pozwolił nawiązać wartościowe kontakty. Profesor Adam Pawłowski, otwierający wrocławską konferencję podkreślił ciągłość wspólnoty i analogię pomiędzy rozwojem druku w XVI w. a rewolucją cyfrową, dokonującą się na naszych oczach.

Małgorzata Łazicka, Gabinet Rycin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.