Do grona artystów, którzy w tym roku dołączyli do obecnych w domenie publicznej, należy zmarły w 1954 r. Antoni Gawiński. Polskie biblioteki cyfrowe (w tym Crispa) stopniowo zapełniają się pracami tego bardzo pracowitego twórcy, aktywnego na polu sztuk plastycznych i literatury, zarówno jako wszechstronny artysta – malarz i ilustrator, a także pisarz – jak i jako krytyk artystyczny i historyk – autor recenzji, komentarzy, opracowań krytycznych i historycznych. „Niezwykłe zjawisko: bardzo utalentowany malarz, jednocześnie wysoce zdolny literat” – napisano o nim w 1923 r. w „Kurierze Warszawskim” (nr 299, s. 13) w recenzji jednej z jego warszawskich wystaw. Bo nieco dziś zapomniany Antoni Gawiński był w okresie swojej największej aktywności artystą popularnym i wysoko cenionym, co potwierdzają artykuły prasowe. Afirmacyjne omówienia (przez Jana Muszyńskiego i Pawła Skarmasaksa) jego twórczości dwukrotnie możemy znaleźć w warszawskim ilustrowanym tygodniku społeczno-kulturalnym „Wędrowiec” – w 1904 (nr 8) i 1905 r. (nr 49), w 1908 r. także w „Tygodniku Ilustrowanym” (nr 30) przedstawił jego sylwetkę sam Adolf Nowaczyński. Recenzje z wystawy jego prac w Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych opublikowali w 1911 r. Leon Choromański w „Prawdzie” (nr 46) i Antoni Austen w „Sfinksie” (t. 16), a we wspomnianej recenzji z „Kuriera Warszawskiego” Władysław Wankie omówił wystawę w Salonie Michała Arcta w 1923 r. Wspomniane numery „Wędrowca” i „Tygodnika Ilustrowanego” zawierały liczne reprodukcje prac artysty, obydwa pisma zamieściły też portrety Gawińskiego.


W 1908 r. Stefan Kulikowski, zamieszczając w swych „Materiałach do Historii Sztuki w Polsce” w tomie Malarstwa polskiego w odbitkach barwnych 48 dzieł, które uznał za „najcelniejsze lub najbardziej charakterystyczne” prace wybitnych malarzy polskich, włączył do nich także obraz olejny na płótnie Gawińskiego Aurora, podał biogram artysty i omówił jego twórczość o silnych cechach indywidualnych, odróżniających ją od dominującego w polskiej sztuce kierunku realistycznego. Podobnie po latach recenzent „Kuriera Warszawskiego” dowodził: „Gawiński jest w naszej sztuce zjawiskiem odosobnionym. […] jest od początku swej kariery malarskiej samym sobą i trzeba twórczość jego traktować jako indywidualistyczną. Do nikogo niepodobny!” (1923, nr 299, s. 11).


Już na podstawie powyższych danych biograficznych łatwo zauważyć związek Antoniego Gawińskiego z Warszawą. Pojawianie się jego nazwiska w różnych kontekstach i rolach autorskich w licznych publikacjach warszawskich jest znakiem jego silnego zakorzenienia w życiu kulturalno-oświatowym i środowisku artystycznym, a także wydawniczym Warszawy.
Gawiński urodził się w rodzinie krewnych Cypriana Kamila Norwida w 1876 r. w Warszawie, tu także (po spędzeniu wczesnego dzieciństwa na wsi w powiecie olkuskim) zdobył średnie wykształcenie ogólne w Szkole Realnej Wojciecha Górskiego. Edukację artystyczną w zakresie rysunku i malarstwa rozpoczął w prywatnej pracowni Wojciecha Gersona, a od 1894 r. kontynuował ją w prowadzonej przez niego Klasie Rysunkowej w Warszawie. W 1896 r. wyjechał do Szkoły Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie uczestniczył w kursach Jacka Malczewskiego i Teodora Axentowicza. W czasie niedługiego pobytu w Monachium w 1899 r. uczył się w prywatnej szkole Stanisława Grocholskiego, wrócił na krótko do Krakowa na nauki w pracowni Jacka Malczewskiego, by niebawem znaleźć się znów w Warszawie. W latach 1903-1904 przebywał jeszcze we Włoszech (gdzie interesował się szczególnie sztuką trecenta i quattrocenta), ale po powrocie do kraju działał już stale w Warszawie, gdzie – poślubiwszy w 1910 r. kuzynkę, Irenę Jeziorańską – zamieszkał na Starym Mieście. Nie przerywając wszechstronnej działalności artystycznej, której świadectwem są liczne publikacje drukowane w książkach i prasie, podjął także działalność dydaktyczno-oświatową. W latach 1915-1916 prowadził Warszawskie Warsztaty Artystyczne, zabiegając o zatrudnienie dla bezrobotnych artystów. Pozostawszy w Warszawie także podczas II wojny światowej, uczył rysunku w szkole dla dzieci robotników przy ul. Przemysłowej oraz wykładał historię sztuki w Szkole Zgromadzenia Kupców i w Szkole Artystycznej dla kobiet Aurelii Conti. Wojenne losy Warszawy naznaczyły silnie jego życie i na zawsze wpłynęły na możliwość badań nad jego twórczością – mieszkanie Gawińskich na Starym Mieście zostało spalone i bezpowrotnie zginęło wiele prac malarskich, rysunkowych i literackich artysty. Wiele z jego dzieł znamy dziś tylko z reprodukcji, wiedza o nich opiera się tylko na publikacji w książkach (jak w przypadku wspomnianej Aurory) i czasopismach (jak w przypadku serii fantastycznych portretów na tle włoskiej scenerii, reprodukowanych w „Wędrowcu” w 1904 r., i innych wczesnych prac, które można podziwiać jedynie w „Tygodniku Ilustrowanym” z 1908 r.). Po Powstaniu Warszawskim małżonkowie Gawińscy, zostali wysiedleni do Kamieńska w powiecie piotrkowskim, a po wojnie zamieszkali w majątku rodzinnym Ireny w Laskowie-Głuchach na Mazowszu, notabene w rodzinnym domu Norwida. Do śmierci w Warszawie w 1954 r., mimo choroby i niedostatku, Gawiński tworzył na wsi, malując i rysując oraz spisując wspomnienia. Na cmentarzu parafialnym w bliskim Głuchom Niegowie znajduje się jego grób, na którym wyryto nie tylko określenie „artysta-malarz, plastyk, literat”, ale i frapującą frazę: „Tu spoczywa malarz-czarodziej, wielki przyjaciel dzieci, chochlików i dobrych wróżek”. Tak podsumowano życie wyjątkowego artysty, którego uznaje się za ważnego reprezentanta symbolizmu i secesji warszawskiej, który szczególnie upodobał sobie tematykę literacko-fantastyczną i który pozostawił po sobie bogatą i oryginalną spuściznę jako ilustrator publikacji dla dzieci i młodzieży. W nagrobnym wspomnieniu wyeksponowano przede wszystkim tę szczególną pracę nad wydawnictwami dla młodego odbiorcy, choć aktywność i energia twórcza artysty rozwinęła się na tak wielu innych polach – Gawiński to przede wszystkim malarz małych form, ale i dużych obrazów religijnych na zamówienie, z których kilka znalazło się w kościołach na Mazowszu i Lubelszczyźnie (np. Św. Michał Archanioł w kościele garnizonowym w Dęblinie, Św. Teresa w Ząbkach, Madonna z Dzieciątkiem i świętymi w kościele w Niegowie); posługujący się głównie akwarelą, gwaszem i temperą, ale i pastelem i olejem; zarazem projektant witraży, mozaik, jak również kostiumów i dekoracji teatralnych, a także ekslibrisów.

Niemal od początku drogi artystycznej Gawińskiego łatwo uchwytny jest jego związek z warszawskim czasopiśmiennictwem. W 1898 r. w konkursie „Tygodnika Ilustrowanego” otrzymał I nagrodę za grafikę Troska, która została w periodyku opublikowana na pierwszej stronie (1899, nr 44). W 1900 r. (nr 42) to samo pismo zaprezentowało pracę Gawińskiego Król Stanisław August przyjmujący suplikantów, za którą młody artysta znów otrzymał I nagrodę w rozpisanym przez Stefana Kulikowskiego konkursie „Tygodnika” na kompozycję historyczną.


Spośród ogłaszanych przez periodyki licznych prac Gawińskiego przypomnieć warto zwłaszcza zaprezentowany w „Wędrowcu” w 1905 r. (nr 49) wybór z cyklu 40 portretów „Królowie polscy”, pracy inspirowanej niewątpliwie twórczością Matejki, ale i bardzo od niego niezależnej (cykl wystawiono w tymże roku w warszawskim Salonie Aleksandra Krywulta).

Gawiński współpracował z czasopismami również jako współtwórca, zarówno w zakresie ich zawartości merytorycznej, jak i szaty graficznej. Od 1900 r. publikował jako sprawozdawca z wystaw i krytyk oraz autor wnikliwych opracowań z dziedziny sztuki w „Tygodniku Ilustrowanym”, „Wędrowcu”, „Świecie” i „Sfinksie” (gdzie przedstawił m.in. twórczość Mariana Wawrzenieckiego w 1910 r. i Edwarda Okunia w 1911 r.), jak również w „Przeglądzie Bibliotecznym” (gdzie w 1908 r. ogłosił ważne opracowanie O książkach Wyspiańskiego). W 1912 r. ilustrował periodyki „Miesiąc Ilustrowany” i „Złoty Róg”. Współpracując stale od 1900 r. z warszawskim wydawnictwem Arctów, Gawiński wraz z Wandą Romeyko opracowywał również szatę graficzną czasopism dla dzieci „Moje Pisemko” i „Nasz Świat”.

I właśnie przede wszystkim jako ilustrator publikacji dla dzieci i młodzieży zapisał się w historii książki ów „malarz-czarodziej, wielki przyjaciel dzieci, chochlików i dobrych wróżek”. Ilustrował liczne książeczki literackie o treściach edukacyjnych i celach oświatowych, zwłaszcza o tematyce historycznej – powiastki Władysławy Izdebskiej (O naszym królu tułaczu, Warszawa 1909; Trzewiczek królowej. Miłość synowska, Warszawa 1909), czytanki historyczne Klementyny z Tańskich Hoffmanowej (Nocleg w Kromołowie. Michał Korybut u matki – Tomek z Jabłonny i książę Józef Poniatowski, Warszawa 1909), publikacje Marii Buyno-Arctowej (m.in. Rycerz złotego serduszka, Warszawa 1922; Wilczysko, Warszawa 1929; Wyspa mędrców, Warszawa 1930).
Rysunki Gawińskiego towarzyszyły polskim uczniom szkół średnich, pojawiając się przez lata w kolejnych edycjach wydawanego przez Księgarnię M. Arcta podręcznika Wypisy polskie w opracowaniu Henryka Gallego.


Ilustrował Gawiński i własne utwory dla młodego odbiorcy (Lolek grenadier, Warszawa 1912; Dziesięciu rycerzy, Warszawa 1919; Przygody okruszka, Warszawa 1921; Bajki staroświeckie,Warszawa 1922), ale przede wszystkim teksty najważniejszych autorów swoich czasów piszących dla dzieci – jego ryciny ozdobiły edycję O Janku Wędrowniczku Marii Konopnickiej (Warszawa 1929), publikacje Artura Oppmana – Or-Ota, Walerego Przyborowskiego, Janiny Porazińskiej czy Ewy Szelburg-Zarembiny, a także słynną Panienkę z okienka Jadwigi Łuszczewskiej – Deotymy (Warszawa 1935).

Na pewno nie można też zapomnieć o pracy artysty nad szatą graficzną skróconego wydania Starej baśni Józefa Ignacego Kraszewskiego (Warszawa 1908), jak również Paziów króla Zygmunta Antoniny Domańskiej – utworu stale od 1910 r. wydawanego z rycinami Gawińskiego. Te dwie publikacje ukazują go bardzo wyraźnie jako związanego z secesją artystę książki, wpisującego się w nurt tzw. pięknej książki, w którym kształtowano ją jako przedmiot dopracowany i wysmakowany estetycznie pod każdym względem, zaprojektowany jako całość artystyczna, w każdym aspekcie swego kształtu typograficznego.
Doskonałe efekty jako ilustrator i projektant książki uzyskał Gawiński jednak nie tylko w publikacjach dla dzieci i młodzieży. Efekty te można podziwiać zarówno w napisanej i wydanej przez niego w 1910 r. (na podstawie źródeł zebranych przez Mariana Wawrzenieckiego) monografii z historii sztuki Józef Buchbinder. Polski malarz religijny (1839-1909), jak i w projekcie typograficznym wydań jego własnych powieści (Sen życia, Warszawa 1906; Stella, Warszawa 1911; Peregrynacje Andrzeja Wilczka, Warszawa 1937), w imponującej edycji Godów życia Adolfa Dygasińskiego (Warszawa 1910) czy w przepięknych wydaniach dzieł Antoniego Szandlerowskiego.
Jest jeszcze inny aspekt prac plastycznych Gawińskiego związanych z książką – można powiedzieć, że zdobił nie tylko całe edycje, ale także konkretne egzemplarze w kolekcjach czytelników, bibliofilów i bibliotek. W latach 1903-1929 tworzył bowiem ekslibrisy, m.in. dla Jana Michalskiego i Jana Lorentowicza, a także dla Biblioteki Kolejowej w Warszawie.

Po upływie 70 lat od śmierci Antoniego Gawińskiego w polskich zasobach cyfrowych pojawiają się jego kolejne prace plastyczne i literackie, które objawiają coraz wyraźniej pracowitość, wszechstronność, wyjątkową wyobraźnię i doskonałość artystyczną tego „malarza-czarodzieja”, a także trwający przez ponad pół wieku jego związek z polskim ruchem wydawniczym.
Marta M. Kacprzak, Gabinet Zbiorów XIX Wieku
Bibliografia:
J. Muszyński, Antoni Gawiński, „Wędrowiec” 1904, nr 8, s. 153-154.
P. Skarmasaks, Antoni Gawiński, „Wędrowiec” 1905, nr 49, s. 899-154.
A. Nowaczyński, Antoni Gawiński, „Tygodnik Ilustrowany” 1908, nr 30, s. 595-598.
L. Choromański, Wrażenia z Wystawy, „Prawda” 1911, nr 46, s. 9-10.
A. Austen, Wystawa dzieł Antoniego Gawińskiego i Mariana Wawrzenieckiego w Tow. Zachęty Sztuk Pięknych, „Sfinks” 1911, t. 16, s. 469-475.
S. Kulikowski, Antoni Gawiński. Aurora, w: Malarstwo Polskie w odbitkach barwnych. I (48 odbitek – 48 tekstów), Warszawa [1908], „Materiały do Historii Sztuki w Polsce”, nakładem i pod redakcją Stefana Kulikowskiego, s. 35.
W. Wankie, Wystawa Antoniego Gawińskiego (Wystawa cyklu obrazów w salonie M. Arcta), „Kurier Warszawski” 1923, nr 299, s. 12-13.
Czy wiesz, kto to jest?, red. S. Łoza, Warszawa 1938, s. 195-196.
Gawiński Antoni, w: Encyklopedia wiedzy o książce, red. A. Birkenmajer, B. Kocowski, J. Trzynadlowski, Wrocław 1971, s. 774.
J. Wiercińska, Gawiński Antoni, w: Słownik pracowników książki polskiej, [red. I. Treichel], Warszawa 1972, s. 246.
T. Czarnecka-Durnatt, Gawiński Antoni, w: Słownik artystów polskich i obcych w Polsce działających. Malarze, rzeźbiarze, graficy, t. 2, Wrocław – Warszawa – Kraków – Gdańsk 1975, s. 287-289.
G. Zabłocka, Antoni Gawiński (1876-1954), „Podkowiański Magazyn Kulturalny”, wiosna-lato 2009, nr 60.
Antoni Gawiński, oprac. A. Redlicki, https://parafianiegow.pl/o-parafii/antoni-gawinski/
