BuwLOG

W domenie publicznej życie zaczyna się po 70. Edycja 2025: Jan Adam Maklakiewicz (1899-1954) – kompozytor

Ostatni tegoroczny odcinek cyklu o twórcach, których prawa autorskie przechodzą do domeny publicznej, należeć będzie do Jana Adama Maklakiewicza. Określić go mianem kompozytora, to zdecydowanie za mało. Ale gdyby z jego licznych aktywności trzeba było wybrać tę najważniejszą, byłaby to właśnie kompozycja.

Jan Adam Maklakiewicz, Zakopane ok. 1952 r. Autor. fot. Władysław Werner.
Ze zbiorów Archiwum Kompozytorów Polskich BUW.

Był też Maklakiewcz dyrygentem z chórmistrzowską pasją, zaangażowanym publicystą, organizatorem muzycznego życia, pedagogiem oddanym swoim uczniom i … znawcą ziół!

Styl jego muzyki – ewoluujący z biegiem lat – kulminację artystyczną osiągnął w trzeciej i czwartej dekadzie XX w., plasując artystę w ówczesnej czołówce muzycznej swojego pokolenia. Trudne lata wojny, nowa i skomplikowana powojenna rzeczywistość, w końcu przedwczesna śmierć kompozytora sprawiły, że jego twórczym możliwościom nie dane było rozwinąć się w pełni.

Pozostawił po sobie bogatą spuściznę muzyczną, wśród której dominują pieśni – solowe i chóralne, religijne, popularne i masowe, z akompaniamentem instrumentalnym, orkiestrowym lub a cappella. Poza nimi muzyka symfoniczna i kameralna, sceniczna i ilustracyjna (filmowa, teatralna, radiowa). Sięgał też po utwory innych twórców, aby je z powodzeniem opracowywać, wśród nich najwięcej jest dzieł Karola Szymanowskiego, którego niezwykle cenił i szanował.

Trzy pokolenia rodziny Maklakiewiczów: Jan Adam Maklakiewicz drugi z prawej w rzędzie siedzących; rząd górny od lewej: Zofia Konc (z domu Maklakiewicz), NN, NN, Franciszek Maklakiewicz, NN, Czesław Szaliński, Maria Szalińska (z domu Maklakiewicz); rząd środkowy: Czesława Maklakiewicz (z domu Normark), Rozalia Maklakiewicz (z domu Izbicka), Jan Nepomucen Maklakiewicz, Hanna Parysiewicz, Jan Adam Maklakiewicz, NN; rząd dolny: NN, Maria Magdalena Łosakiewicz (z domu Szalińska), Tadeusz Wojciech Maklakiewicz, Antonii Gracjan Szaliński. [Mszczonów? ok. 1915 r.]. Fotografia ze zbiorów Izby Pamięci Rodziny Maklakiewiczów w Mszczonowie.

Jan Adam Maklakiewicz pochodził z rodziny muzycznej. Z pewnością nie o tak bogatych tradycjach jak rodzina Bachów, ale przecież w XX-wiecznej Polsce nieobce były tradycje rodzin muzycznych: Bacewiczowie, Wiłkomirscy…

Jego ojciec, również Jan, przez kilka dekad był organistą w Mszczonowie i kierownikiem tamtejszych zespołów muzycznych. Spośród dwanaściorga dzieci Jana i Rozalii (z Izbickich) Maklakiewiczów dzieciństwo przeżyło sześcioro – Jan Adam był najstarszym z nich. Poza nim drogę muzycznej kariery obrał również Franciszek, którego przedwczesna, żołnierska śmierć podczas kampanii wrześniowej w 1939 r. brutalnie ją przerwała, oraz najmłodszy – Tadeusz. Zawód ojca i muzykalność matki sprawiły, że zdolności do muzyki przejawiało także pozostałe rodzeństwo: Ładysław, Zofia i Maria Magdalena, a domowe muzykowanie było powszechnym zwyczajem.

Miasto Mszczonów z pietyzmem pielęgnuje dzisiaj pamięć o całej rodzinie, której dom przy ulicy Kościuszki, wyremontowany i oznaczony tablicą informacyjną, został przeznaczony na muzeum – Izbę Pamięci Rodziny Maklakiewiczów.

Lata szkolne Jana Adama przypadły na okres carski – przyszły kompozytor uczęszczał do gimnazjum rządowego (a więc z obowiązującym językiem rosyjskim) w Warszawie, a po jego likwidacji (a raczej ewakuacji w głąb Rosji) i dwuletniej przerwie z powodów zdrowotnych (podczas której wielokrotnie asystował ojcu w jego muzycznych obowiązkach), kontynuował naukę w znanym z wysokiego poziomu nauczania Gimnazjum Męskim Wojciecha Górskiego.

Jeszcze pod koniec lat gimnazjalnych rozpoczął naukę w Wyższej Szkole Muzycznej im. Fryderyka Chopina (nie tej, którą kojarzymy dzisiaj jako Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina, ale szkole prowadzonej przez Warszawskie Towarzystwo Muzyczne z siedzibą w Filharmonii Warszawskiej), poznając grę na skrzypcach, altówce, fortepianie oraz zasady harmonii i kontrapunktu.

Rok 1921 był dla Jana Adama początkiem studiów, zarówno uniwersyteckich, jak i muzycznych. Na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Warszawskiego trzy lata studiował kierunek humanistyczny, jednocześnie w Państwowym Konserwatorium Muzycznym w Warszawie – kompozycję w klasie Romana Statkowskiego.

Nadmiar obowiązków, a dodatkowo konieczność pracy zarobkowej, postawiły ambitnego studenta przed koniecznością wyboru. Wybrał muzykę.

W 1925 r. jako pracę dyplomową przedstawił komisji egzaminacyjnej Prolog do zamierzonej opery Lilla Weneda. Rolę promotora w zastępstwie chorego Statkowskiego pełnił Ludomir Różycki, o którym wspominaliśmy już na łamach tego cyklu.

Pierwsze karty ołówkowego szkicu oraz karta tytułowa czystopisu przedstawionego przez Jana Adama Maklakiewicza Prologu, jako pracy dyplomowej w Konserwatorium Muzycznym. Autografy, 1925. Ze zbiorów Archiwum Kompozytorów Polskich BUW
Pierwsze karty ołówkowego szkicu oraz karta tytułowa czystopisu przedstawionego przez Jana Adama Maklakiewicza Prologu, jako pracy dyplomowej w Konserwatorium Muzycznym. Autografy, 1925. Ze zbiorów Archiwum Kompozytorów Polskich BUW
Pierwsze karty ołówkowego szkicu oraz karta tytułowa czystopisu przedstawionego przez Jana Adama Maklakiewicza Prologu, jako pracy dyplomowej w Konserwatorium Muzycznym. Autografy, 1925. Ze zbiorów Archiwum Kompozytorów Polskich BUW
Pierwsze karty ołówkowego szkicu oraz karta tytułowa czystopisu przedstawionego przez Jana Adama Maklakiewicza Prologu, jako pracy dyplomowej w Konserwatorium Muzycznym. Autografy, 1925. Ze zbiorów Archiwum Kompozytorów Polskich BUW

Młody adept sztuki muzycznej rok później uzupełnił studia w paryskiej École Normale de Musique (1926/27) pod kierunkiem Paula Dukasa. Choć skomponował tam niemal wyłącznie utwory kameralne, nabrał zupełnie nowych szlifów, które wyznaczyły cechy jego późniejszej twórczości: przejrzystość, klarowność brzmienia i formy, barwność instrumentacji. Także tam podejmował działania społeczne i organizacyjne – założył chór robotniczy oraz wstąpił do dopiero co powołanego Stowarzyszenia Młodych Muzyków Polaków w Paryżu. Tej organizacji niebawem poświęcimy kilka słów, nadchodzi bowiem setna rocznica założenia SMMP w Paryżu, a ocalałe i odnalezione po wojnie archiwum stowarzyszenia znajduje się obecnie także w zbiorach Archiwum Kompozytorów Polskich BUW.

Bezpośrednio po powrocie z Paryża rozpoczął pracę pedagogiczną. Pierwsze dwa lata zatrudniony był w Konserwatorium Heleny Kijeńskiej w Łodzi, następnie powołany przez Karola Szymanowskiego, ówczesnego dyrektora Państwowego Konserwatorium Muzycznego w Warszawie, na stanowisko profesora harmonii, prowadził wykłady z harmonii nowoczesnej.

Dla uczelni warszawskiej czas to był niezmiernie burzliwy: ścierały się tu wielorakie koncepcje szkolnictwa muzycznego nie tylko na poziomie lokalnym, ale także ustawodawczym, w skali kraju. Środowisko zaangażowanych pedagogicznie muzyków i kompozytorów walczyło między sobą, przeciągając „linę” między „starym” a „nowym”. W obliczu tych konfliktów Karol Szymanowski, mistrz i mentor Maklakiewicza, ustąpił w 1931 r. z funkcji rektora. Po reorganizacji nowe władze szkoły nie zatrudniły pracowników współpracujących z Szymanowskim i jawnie go popierających, co dla Maklakiewicza oznaczało rozstanie z uczelnią.

Jan Adam wielokrotnie sięgał po twórczość Szymanowskiego, opracowując jego utwory w wersji na orkiestrę (Pieśń Roksany z opery Król Roger), na chór (Pieśni Kurpiowskie), przygotowując wyciągi fortepianowe (Stabat Mater i Demeter).

Pierwsza strona Pieśni Roksany z opery Król Roger Karola Szymanowskiego w opracowaniu Jana Adama Maklakiewicza na orkiestrę. Rękopis ołówkowy J.A. Maklakiewicza, 1945 r. Ze zbiorów Archiwum Kompozytorów Polskich BUW.

W 1932 r. Jan Adam Maklakiewicz objął posadę organisty i kierownika chóru w znaczącej świątyni warszawskiej, kościele św. Krzyża. Angaż ten wywołał nieoczekiwanie gorącą polemikę prasową, naprzemiennie wykazującą braki bądź szczególne kompetencje nominowanego. Fakty były takie, że poziom występującego w cotygodniowej transmisji radiowej chóru pod kierownictwem Maklakiewicza wzrósł zdecydowanie, a repertuar wykonawczy wzbogacił się o szereg nowych, także autorskich utworów (najbardziej znany z nich to Msza Świętokrzyska) i nowych opracowań pieśni religijnych. Po czterech latach pracy kompozytor zrezygnował z powierzonej funkcji z powodów osobistych (rozstanie z żoną Józefą Normark i nowy związek z Hanną Parysiewicz).

Poza chórem kościoła św. Krzyża w Warszawie jeszcze kilka innych stołecznych amatorskich zespołów pod batutą i kierownictwem Maklakiewicza przeżyło swoje dobre chwile. Był wśród nich chór Akademickiego Koła Muzycznego przy Uniwersytecie Warszawskim „Lira”, z którym dyrygent współpracował w latach 1933-1935.

Okres wojny – to przede wszystkim nieustające starania o utrzymanie siebie i córeczki Kingi: występy w warszawskich kawiarniach i gościnne pobyty w podwarszawskich miejscowościach, przede wszystkim w rodzinnym Mszczonowie, łączone z nauczaniem muzyki. Powstały w tym czasie trzy cykle mszalne i wiele pieśni religijnych, głównie chóralnych.

Jan Adam Maklakiewicz z córką Kingą w Mszczonowie, 1942 r. Fotografia ze zbiorów Izby Pamięci Rodziny Maklakiewiczów w Mszczonowie.

Mimo kilkakrotnej eksmisji twórcy z warszawskich mieszkań i burzenia miasta po Powstaniu Warszawskim, twórczość przedwojenna Maklakiewicza zachowała się w zadziwiająco dobrym stanie, zabezpieczona w piwnicy przez jego towarzyszkę Hannę Parysiewicz. Po wojnie, z pomocą środków ministerialnych, rękopisy zostały wydobyte spod gruzów; był wśród nich jeden z najbardziej znanych tytułów w twórczości kompozytora – II SymfoniaŚwięty Boże”.

Po wojnie Jan Adam Maklakiewicz otrzymał nominację na stanowisko dyrektora Państwowej Filharmonii w Krakowie. Dla żadnej z krajowych instytucji muzycznych lata powojenne nie były łatwe. Zorganizowanie sprawnej orkiestry, zaopatrzonej w instrumenty i działającej w strukturze filharmonii, było nie lada wyczynem okupionym ogromną pracą i determinacją. Wysiłek został doceniony przez władze miasta Krakowa i w 1947 r. Maklakiewiczowi przyznano nagrodę muzyczną (poprzednim laureatem był w tej kategorii Roman Palester). Jednak jego kontrakt na kolejny sezon artystyczny, zależny od decyzji Ministerstwa Kultury i Sztuki, nie został przedłużony.

Adekwatne stanowisko otrzymał Maklakiewicz w Filharmonii Warszawskiej, otwierając tym samym jej powojenną działalność (ówczesną siedzibą instytucji był gmach przy ul. Nowogrodzkiej 49, w którym dzisiaj rezyduje Teatr Muzyczny ROMA). Narastające napięcia i problemy – personalne, ekonomiczne, organizacyjne, także natury politycznej – w tym przypadku doprowadziły Maklakiewicza do rezygnacji z powierzonej funkcji po niepełnym sezonie artystycznym 1947/1948.

Jan Romejko i Jan Adam Maklakiewicz przy ruinach Filharmonii Warszawskiej, [1947 r.]. Fotografia ze zbiorów Izby Pamięci Rodziny Maklakiewiczów w Mszczonowie.

Następne lata – to powrót do nauczania: początkowo w średniej szkole muzycznej, potem w wyższej objął Maklakiewicz klasę kompozycji, pełniąc w kolejnych latach obowiązki dziekana Wydziału Kompozycji, Teorii i Dyrygentury (choć do oficjalnej nominacji na to stanowisko nigdy nie doszło). Wśród jego uczniów byli m.in. Miłosz Magin, Antoni Szaliński, Benedykt Konowalski, Józef Kański.

Podobnie jak w latach przedwojennych, Jan Adam włączył się w działalność muzycznych stowarzyszeń. I powrócił do komponowania: w 1952 r. ukończył II Koncert skrzypcowy (który jeszcze w tym samym roku miał swoje prawykonanie); nieukończone pozostał koncert na fagot i podhalańska opera Wiatr halny.

W życiu osobistym – zawarł kolejne małżeństwo, z Hanną Krzywobłocką.

Hanna i Jan Adam Maklakiewiczowie, Zakopane, sierpień 1952 r. Ze zbiorów Archiwum Kompozytorów Polskich BUW.

Zmarł nieoczekiwanie, po krótkiej, źle zdiagnozowanej chorobie, w lutym 1954 r. w Warszawie. Jego grób znajduje się na Cmentarzu Powązkowskim.

Wdowie po Janie Adamie Maklakiewiczu, pani Hannie (Krzywobłockiej) Maklakiewiczowej, zawdzięczamy przekazanie spuścizny kompozytora do Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie: ponad 500 rękopisów muzycznych, kilkuset listów, dokumentów biograficznych. Była to pierwsza spuścizna, jaka wpłynęła do powołanego w 1958 r. Archiwum Kompozytorów Polskich BUW. W 2002 r. została uzupełniona o kolejne rękopisy przekazane w darze przez wnuczkę kompozytora, panią Agnieszkę Sienkiewicz.

Aby w muzycznym temacie nie zabrakło muzyki, prezentujemy pieśń Jana Adama Maklakiewicza I zniknę z oczu wam jak ptak w wykonaniu Olgi Pasiecznik i Joanny Maklakiewicz, bratanicy kompozytora.

Na zakończenie proponujemy przygotowaną przez Polskie Wydawnictwo Muzyczne wizytówkę kompozytora, skupioną na barwnej opowieści o balecie Jana Adama Maklakiewicza Cagliostro w Warszawie z librettem Juliana Tuwima.

Poniżej – ślady powojennych losów baletu ze zbiorów BUW:

Magdalena Borowiec, współpraca: Piotr Maculewicz, Gabinet Zbiorów Muzycznych

Bibliografia:

Maria Wacholc, Jan Adam Maklakiewicz: monografia. Triangiel, Warszawa  2012.

Joanna Maklakiewicz, booklet płyty Saga rodu: pieśni braci Franciszka, Jana i Tadeusza Maklakiewiczów. Fundacja im. Piotra Janowskiego, Warszawa 2020.

Dokumentacja archiwalna Gabinetu Zbiorów Muzycznych BUW

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.