BuwLOG

Czytadło, które absolutnie nie jest mamidłem, a cennym źródłem informacji

wybrzeże morza, domy, roślinność

Sycylia, www.pixabay.com. CC0

– Pani Doroto. Proszę się zastanowić, czy nie chciałaby Pani jeszcze czegoś dorzucić do cyklu podróżniczego – napisała do mnie redaktor naczelna BuwLOG-a…

I w tym cały sęk. Chciałam i to bardzo, ale od mojego pierwszego tekstu w cyklu, Bezkres kresów, niewiele się zmieniło… To znaczy, że… po pierwsze, nie udało mi się zrealizować marzeń o wakacyjnej podróży i tym samym, nie zanurzyłam się w bezkres kresów. A po drugie, owszem, sięgałam ze zmiennym zaangażowaniem po kolejne książki podróżnicze, ale żadna nie zadziałała na mnie uskrzydlająco i mobilizująco. Skutkiem tego, moja walizka wepchnięta na samo dno szafy nie wyściubiła z niej nosa ani na milimetr, a ja nie miałam pomysłu na tekst. Cóż było robić…. Zasiadłam więc tradycyjnie (czyli wygodnie) na kanapie, przymknęłam oczy i próbowałam odnaleźć się w skórze wytrawnego podróżnika. Karkołomne wyzwanie. A zatem: pora na komputer. Zanim jednak włączyłam Internet, w którym jak wiemy mieści się calutki świat (a nawet kawałek kosmosu) i w dodatku jest on na wyciągnięcie ręki… zadumałam się nad swoimi marzeniami… Gdzie to ja bym chciała pojechać? I co chciałabym zobaczyć? Pierwsza szalona myśl: fatamorgana. Chciałabym zobaczyć fatamorganę!!! Bingo 🙂 Wytwór mojej wyobraźni ‒ pierwszym punktem zaczepienia 🙂

FATAMORGANA – 1. zjawisko optyczne występujące na pustyniach i na morzu, polegające na ukazywaniu się bardzo odległych krajobrazów, wskutek załamywania się promieni świetlnych w warstwach powietrza o różnej gęstości.
2. mamidło, urojenie. (Wielki słownik języka polskiego. Warszawa 2006 – BUW Wolny Dostęp PG6625.W5 2006)

Nazwa fatamorgana (miraż) pochodzi z połączenia jednego rzeczownika (w języku łacińskim „fata” oznacza czarodziejkę) i jednego imienia, a mianowicie imienia średniowiecznej wróżki Morgany Le Fay, która posiadła szczególną zdolność mieszania ludziom w głowach 🙂 i wywoływania miraży (Kopaliński W.: Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych z almanachem. Warszawa 2014, BUW Wolny Dostęp PG6670.K6 2014). Najbardziej efektownymi mirażami można cieszyć oczy w Cieśninie Mesyńskiej. A zatem? Decyzja podjęta.

Kierunek Sycylia!!!

Przeprawa przez tę cieśninę w drodze na Sycylię jest atrakcją nie do przecenienia i czerwonym punktem na mapie dla podróżujących w tamtym kierunku (Andrews R., Brown J.: Sycylia. Warszawa 2010, BUW Wolny Dostęp DG862.A6165 2010). I jest całkiem bezpieczna. A bywało inaczej. Znają Państwo takie określenie sytuacji bez wyjścia: „między Skyllą a Charybdą”? No właśnie…Skylla i Charybda były parą okrutnych potworów, które zamieszkiwały jaskinie znajdujące się po obu stronach wspomnianej Cieśniny Mesyńskiej. Oba monstra miały bardzo brzydki zwyczaj. Skylla napadała na okręty próbujące przepłynąć przesmyk i porywała z nich marynarzy. Charybda zaś połykała wszystko co pływało po morzu, a okręty stanowiły dla niej smaczny kąsek. Jak Państwo widzą, przepłynięcie bez szwanku przez wody cieśniny graniczyły z cudem. Na szczęście te czasy mamy już dawno za sobą 😉 (Grimal P.: Słownik mitologii greckiej i rzymskiej. Wrocław /etc./ 2008 – BUW Wolny Dostęp BL715.G7165 2008)
Zafascynowana, rozpoczęłam więc przekopywanie naszego księgozbioru w poszukiwaniu wyjątkowych książek na temat tej barwnej wyspy…

Sycylia w kalejdoskopie historii i legendy

I w ten oto zagmatwany, ale skuteczny sposób dotarłam do bardzo interesującej lektury, czyli do książki Joanny Olkiewicz Sycylia w kalejdoskopie historii i legendy (BUW Wolny Dostęp DG866.O45 1975).

Fot. Monika Konarska, ORZE

To właśnie ją chciałabym Państwu polecić. Jeśli chcieliby Państwo (a zapewniam, że warto) zagłębić się w historię Sycylii to nie wypada wręcz, aby przeszli Państwo obojętnie obok tej pozycji. Koniecznie proszę ją przeczytać, bo to kopalnia wiedzy na temat dziejów tej urokliwej enklawy. Gdzie szukać początków Sycylii? Zdaniem autorki – w mitach. Wszystko zaczęło się od Tyfona. Różnie ludzie gadają na temat jego pochodzenia. Według jednego z przekazów był najmłodszym synem Gai (Ziemi). Inni gawędziarze zapewniają, że był synem Hery. Zresztą nie ma to najmniejszego znaczenia, czyim był dzieckiem, w obliczu tego, co (kolokwialnie rzecz ujmując) zmalował i jak został za to ukarany. Tyfona można określić jednym słowem – potwór. No może dwoma słowami: straszliwy potwór. Pół człowiek, pół zwierzę. Był tak potężny, że największe góry czuły się przy nim poniżone. Głową zahaczał o niebo i nieelegancko strącał gwiazdy. Ramionami ogarniał kulę ziemską, a sto smoczych łbów zastępowało mu palce. Otaczały go zewsząd żmije. Ogromne skrzydła potrafiły unieść go wysoko, wysoko. Posiadał także dar miotania płomieniami, które kryły się w jego oczach. Demon miał do wykonania jedno zadanie – pozbawić tronu Zeusa. W tym celu zaatakował Olimp. Bogowie widząc przed sobą gigantyczne zagrożenie uciekali w popłochu, ale niepozbawiony męskiego ducha Zeus stanął do krwiożerczej walki i… wygrał. A pierzchającego ze strachu olbrzyma przygniótł wyspą Sycylią. Tyfon od tamtej pory leży pokonany wśród fal Morza Śródziemnego, ale nie ustaje w podejmowaniu prób wydostania się ze swojego więzienia. Wstrząsa wtedy swoim ogromnym cielskiem i ciska płomieniami. To wtedy z kraterów Etny wydostaje się złowroga, ognista lawa….

Ufam, że legenda o powstaniu Sycylii, którą odnalazłam w książce Joanny Olkiewicz będzie dla Państwa preludium do sięgnięcia po tę niebywałą pozycję. A zaczytanie się w niej… Któż to wie? Może natchnieniem na wakacyjną przygodę…

Mity Hellady i sagi wikingów

…Splotły się na Sycylii mity Hellady z sagami wikingów, kadencje Teokryta zestroiły się z wysokimi tonami muzyki arabskiej, obyczaje Wschodu złączyły się z zachodnią kulturą rycerską. Chrześcijaństwo otarło się tu o islam, meczety przeobraziły się w katedry, nieopodal szczątków greckich kolumn wyrosły normańskie bazyliki ozdobione bizantyjskimi mozaikami.
Dzięki jakiejś niezwykłej potędze syntezy ta gmatwanina kontrastowych często elementów przetopiła się na Sycylii w pełną życia, przedziwnie harmonijną całość. Sycylia ulegając tak licznym wpływom zachowała jednocześnie całkowitą odrębność, ukształtowała własną osobowość: na wszystkim, co wchłaniała od wieków wycisnęła swoje oryginalne piętno. (Olkiewicz J.: Sycylia w kalejdoskopie historii i legendy. Warszawa 1975, okładka – BUW Wolny Dostęp DG866.O45 1975

szare, białe i pomarańczowe domy na pagórkowatej powierzchni

Sycylia, www.pxhere.com. CC0

Boci@n

LITERATURA:
1. Olkiewicz J., Sycylia w kalejdoskopie historii i legendy. Warszawa 1975. BUW Wolny Dostęp DG 866.O45 1975
2. Wielki słownik języka polskiego. Warszawa 2006. BUW Wolny Dostęp PG6625.W5 2006
3. Kopaliński W., Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych z almanachem. Warszawa 2014. BUW Wolny Dostęp PG6670.K6 2014
4. Andrews R., Brown J., Sycylia. Warszawa 2010. BUW Wolny Dostęp DG862.A6165 2010
5. Grimal P.: Słownik mitologii greckiej i rzymskiej. Wrocław 2008. BUW Wolny Dostęp BL715.G7165 2008

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *