
Kolejny dzień w pracy, kataloguję zbiory. Przeglądam katalog Primo w poszukiwaniu ciekawego obiektu do opisania na blogu. Nagle bum, jest! W oko wpada mi Nowa bomba czekoladowa Plutosa (a przydałoby się coś słodkiego). Na 4 stronach zmieściły się doniesienia z kraju i ze świata, notowania giełdowe („na rynku małżeńskim kompletny zastój”), kronika kryminalna, moda (na kolory: mleczny, orzechowy, kawowy i pomarańczowy), prognoza pogody, a nawet komiks.







