BuwLOG

10 lat e-bUW, odrobina historii

Eric Hackathorn: A Digital Library. Flickr CC BY-NC-SA 2.0

Eric Hackathorn: A Digital Library. Flickr CC BY-NC-SA 2.0


W tym roku elektroniczna biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego obchodzi dziesięciolecie swojego istnienia. Z tej okazji chcemy w dziesięciu (a jakże ;)) odcinkach przybliżyć Wam, Drodzy Czytelnicy, czym była, czy jest i czym będzie biblioteka cyfrowa UW.

Na początku był mikrofilm

W latach 80. XX wieku to mikrofilmowanie było podstawową metodą zabezpieczania zbiorów, zabezpieczania przed zniszczeniem poprzez udostępnienie kopii wytwarzanych w technice fotograficznej, które można obejrzeć na specjalnych czytnikach.

Koniec lat 90. XX wieku i przełom wieków to czas rozwoju technologii komputerowej. Pojawiają się pierwsze skanery i aparaty cyfrowe. Digitalizacji były poddawane najpierw głównie mikrofilmy, później również oryginały. Pierwsze kopie cyfrowe były dostępne na dyskach CD, a potem poprzez usługę Ultranetu ‒ w sieci lokalnej BUW-u. Ale przecież to jeszcze nie biblioteka cyfrowa, gdzie udostępnianie online?!

Embed from Getty Images

Pierwszą usługą on-line z dostępem do skanów była Cyfrowa Kolekcja Czasopism Polskich, projekt realizowany we współpracy z Biblioteką Narodową. Skany, głównie mikrofilmów, były tam prezentowane w najpierw jako pliki gif, a potem również jako DjVu.

Od pierwszego kliknięcia….

Pomysł uruchomienia biblioteki cyfrowej w Uniwersytecie Warszawskim narodził się w roku 2006. Od początku roku 2007 kształtowała się koncepcja, wybierano oprogramowanie, schemat metadanych i format prezentacyjny. Ostatecznie e-bUW jest od samego początku obsługiwany przez dLibrę, oprogramowanie tworzone przez Poznańskie Centrum Superkomputerowo-Sieciowe. Do prezentacji skanów został wybrany format DjVu, z czego konsekwencjami zmagamy się do dziś. Uroczystego uruchomienia dokonał Prorektor UW, prof. dr hab. Wojciech Tygielski, przy okazji pracowniczej wigilii w BUW 21 grudnia 2007 roku. W momencie udostępnienia e-bUW-u użytkownikom znajdowało się w nim 147 publikacji.

Dyrektor Ewa Kobierska-Maciuszko oraz Prorektor Wojciech Tygielski uruchamiają e-bUW. Fot. Archiwum BUW

… do dziś

Przez lata bibliotekarze w Polsce stawali się cyfrowymi specjalistami ‒ jedni w dziedzinie publikacji elektronicznych czy metadanych; inni stali się ekspertami od praw autorskich lub skanowania/fotografii. Digitalizacja rozszerzała swoje kręgi, stawała się coraz ważniejszym obszarem działalności nowoczesnych bibliotek, jak również dla wspierającej ją mocno Unii Europejskiej.

To właśnie dzięki funduszom unijnym e-bUW wykonuje duże kroki w przód. W latach 2008-2013 był to projekt NUKAT autostrada informacji cyfrowej, w którym do e-bUWu trafiło ponad 3 miliony skanów, głównie z XIX-wiecznych czasopism. Obecnie jest to projekt Nowa jakość udostępniania dóbr kultury na Uniwersytecie Warszawskim – stworzenie centrum digitalizacji zbiorów bibliotecznych i muzealnych. Obok dużych kroków e-bUW robi też mniejsze, realizując projekty digitalizacyjne dzięki środkom MNiSW na działalność upowszechniającą naukę oraz innym grantom dostępnym dla BUW.

Embed from Getty Images

BUW solidnie pracuje na swoją pozycję w tym “cyfrowym świecie”, głównie dzięki stałemu wysiłkowi 15 pracowników Oddziału Rozwoju Zasobów Elektronicznych. Niezmiennie jesteśmy w okolicach podium rankingu Federacji Bibliotek Cyfrowych jeśli chodzi o liczbę publikacji dostępnych online. Ciągle pracujemy nad jak najwyższą jakością skanów oraz metadanych. Staramy się nadążać za rozwojem technologii, jednocześnie dbając, aby wcześniej opublikowane zasoby były nadal dostępne.

Grzegorz Kłębek, ORZE

W kolejnych wpisach:

Napiszemy o dziwnych rzeczach jakie można zobaczyć na skanach.

Przekażemy trochę statystyk dotyczących e-bUW-u.

Pokażemy drogę książki od wersji papierowej do cyfrowej.

Powiemy coś o bibliotekarzu cyfrowym w kontekście prawa autorskiego.

Przedstawimy receptę na e-bUW

Przyjrzymy się, co zmieniało się w naszej pracy przez te 10 lat.

Postaramy się wyjaśnić kwestię ponownego wykorzystanie zbiorów e-bUW.

Opowiemy o pewnym rękopisie, trudnym w każdym calu.

A na koniec zastanowimy się nad przyszłością e-bUW-u.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.