BuwLOG

Obiekt miesiąca: Z dalekiej Nowej Zelandii do Warszawy – dzieje jednej książki i jej właścicielki

Pod koniec 2017 r. Gabinet Starych Druków otrzymał niespodziewaną darowiznę z dalekiej Nowej Zelandii. Zawdzięczamy ją Marinie Page (1928-2017), która zapisała w testamencie stary druk Bibliotece Uniwersyteckiej w Warszawie. Warto pokrótce opowiedzieć tę historię, świadczącą o zawiłości losów ludzkich, jak również gromadzonych przez nich książek.

 

Zacznijmy od opisu druku:

SAWICKI, Karol Piotr (1661-1733): Prawdziwe Zwierciadło Niewinności to iest Zycie czyste, niewinne… Błogosławionego Aloyzego Gonzagi… w Obrazach Cnot iego wyrażone [ryt. Michał Niedbałowicz z Poznania], konceptem Poetickim opisane Y Ghrześciańskiemi [!] Reflexiami ozdobione… W Poznaniu: w Drukarni Kollegium Soc. Jesu, 1725 ; 8°.

Defekt: brak licznych kart i 12 tablic (z 48), niektóre kk. uszkodz.

Proweniencje:

  1. Radziminski – pieczęć, XIX/XX w.
  2. [Marina Page, Christchurch, Nowa Zelandia]

 

Oprawa: tektura, półskórek, papier brązowy marmurkowy, tłoczenia złocone na grzbiecie, obcięcia barwione czerwono – XVIII w.

Sygn. 28.20.4.11232/1

Trzeci egzemplarz w BUW, dwa pierwsze nie posiadają ilustracji.

 

Cały druk (inny egzemplarz) jest opisany w katalogu NUKAT z linkiem do wersji cyfrowej druku.

 

W jaki sposób stary druk zawierający życiorys bł. Alojzego Gonzagi dostał się do rąk Mariny Page już się nie dowiemy. Jednakże musiała to być cenna pamiątka, często przeglądana, skoro nosi tak liczne ślady użytkowania i znacznych ubytków. Nie umiemy również odpowiedzieć na pytanie, dlaczego to Biblioteka Uniwersytecka w Warszawie została wybrana jako miejsce przekazania starego druku. Niezależnie od powodów czujemy się tym darem zaszczyceni.

 

A tak prezentuje się druk, w którym przekaz wzmocniony jest ilustracjami cnót św. Alojzego Gonzagi:

 

  • B. Aloyzy Na żadną niewiastę, nawet y na Cesarzową przez trzy lata nie weyrzał, skromny świata Wzgardziciel

  • B. Aloyzy w Matematyce postępuje ku niebu y BOGU, Niebieski Matematyk

  • B. Aloyzy Młodszych swych Braci, cnoty y wiary ucząc, trudności dziecinne słodyczą cukruje; upominkami smacznemi  do nauki Chrześciańskiey[!] zachęca kosztowny Nauczyciel

  • B. Aloyzy Pierwey idzie do Nayświętszego Sakramentu, niżeli do szkoły; od Boga swe nauki mądrze poczynając Vczeń CHRYSTVSÓW

 

Donatorka – Marina Page – urodziła się 2 lutego 1928 r. w Kownie (Kaunas), ówczesnej stolicy niepodległej Litwy. Jej ojciec Andrei Senatorsky (zm. 1967), absolwent Kijowskiej Akademii Wojskowej, uczestniczył w I wojnie światowej pilotując samoloty w armii carskiej. Podczas wojny domowej dołączył do walczącej z bolszewikami Armii Ochotniczej, dowodzonej przez generała Piotra Wrangla. Po klęsce pod Sewastopolem na Krymie w 1920 r., pułkownik Senatorsky za namową litewskiego pilota, przedostał się do powstałej w 1918 r. niepodległej Republiki Litewskiej. Tam poznał matkę Mariny, nauczycielkę języka niemieckiego, Eugenię Razumeiczik.

Idylla rodzinna trwała do 15 czerwca 1940 r. W tym czasie młoda Marina dorastała w dobrych warunkach materialnych, od niani i służących Polek nauczyła się mówić po polsku, od kolejnych guwernantek po francusku i niemiecku, a z rówieśnikami na ulicy i w szkole porozumiewała się w języku litewskim. Rodzina miała wielu przyjaciół w miejscowym korpusie wojskowym i dyplomatycznym, co znacznie ułatwiło jej ucieczkę po zajęciu Litwy przez Armię Czerwoną. Obydwoje rodzice obawiali się aresztowania, matka i dziadek Mariny, przeszli przez sowieckie więzienia. Jedynym ratunkiem był natychmiastowy wyjazd. Ucieczka na tereny ówczesnych Niemiec była dla rodziny wyborem mniejszego zła: pomiędzy hitlerowskimi Niemcami a bolszewicką Rosją. Wspólnie z rodziną litewskiego prezydenta Antanasa Smetony, po pewnych tarapatach, przy pomocy znajomego oficera udało się im przedostać na teren Prus Wschodnich do miejscowości Ejtkuny (Eydtkau, obecnie Czernyszewskoje). Stamtąd przenieśli się do Kłajpedy (niem. Memel), a po kilku miesiącach do Kętrzyna (niem. Rastenburg). Senatorsky otrzymał posadę w elektrowni, a Marina rozpoczęła naukę niemieckiego i angielskiego w lokalnej szkole. W 1943 r. rodzina z ulgą opuściła Niemcy, ojcu udało się uzyskać przeniesienie do elektrowni w austriackim Graz, gdzie aż do 1944 r. panował względny spokój.

W mieście przebywało wielu jeńców wojennych różnej narodowości, m.in. z Anglii, Kanady, Australii i Nowej Zelandii. Dla Mariny była to możliwość doskonalenia znajomości języka angielskiego. Wśród poznanych żołnierzy był pewien młody Nowozelandczyk, który opowiadał jej o swoim kraju pełnym kwiatów i ptaków. Kontakty te jednak nie podobały się miejscowym i jedna z Austriaczek doniosła na młodą dziewczynę do Gestapo. Pod koniec wojny sytuacja stawała się coraz bardziej niebezpieczna, spowodowana najpierw przez naloty aliantów, a wkrótce przez zbliżające się wojska radzieckie i niepokój czy nie zostaną odesłani z powrotem do Związku Radzieckiego. Rodzina postanowiła przenieść się bliżej granicy szwajcarskiej, do Bregenz nad Jeziorem Bodeńskim. Szczęśliwie, w czerwcu 1944 r. Graz przyłączono do strefy brytyjskiej i Senatorscy mogli powrócić do swojego mieszkania. Marina rozpoczęła studia na wydziale nauk politycznych i filologii angielskiej miejscowego uniwersytetu. Nie widząc jednak swojej przyszłości w Austrii, głównie z powodu kłopotów z uzyskaniem prawa do pracy, Senatorscy postanowili wyjechać do Stanów Zjednoczonych, gdzie osiadła już rodzina byłego prezydenta Litwy A. Smetony. Ostatecznie w 1949 r. popłynęli do Nowej Zelandii. Po blisko miesięcznej podróży wraz z innymi uciekinierami, dotarli do portu w Wellington. Zamieszkali w Christchurch, gdzie Marina ,znająca biegle kilka języków z łatwością uzyskała pracę tłumaczki. Nową Zelandię z pierwszych lat swojego pobytu zapamiętała jako kraj rolniczy, z niskimi domami, z których niewiele miało więcej niż jedno piętro [1].

 

Marianna Czapnik, Gabinet Starych Druków

Fot. Bartłomiej Karelin

 

[1] Oprac. wg Yevgenia Munro: „Marina Andreyevna Page: an oddyssey from Kaunas to Christchurch”, tłum. Robin Munro, „Novaya Zelandia govorit po-russki. New Zealand Speaks Russian”, 2013, s. 51-57, artykuł przysłał Mark Page, syn Mariny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *