
Myślę o świecie. O takiej chwili, gdy jeszcze nie istniały podróże w sensie wyruszania z domu do innego świata. Kiedy wszyscy byli u siebie i nikt jeszcze nie zdecydował się zostawić znane na rzecz nieznanego. Kiedy to było? Czy w ogóle był taki moment w dziejach? Kto pierwszy odwiedził kogo? Gdzie? W Afryce? Stamtąd, podobno,…