BuwLOG

Empuzjon – w poszukiwaniu własnej odpowiedzi

Nowa powieść Olgi Tokarczuk, zaskakująco piękna i nieco magiczna, to pierwsza książka pisarki wydana po otrzymaniu przez nią Nagrody Nobla. W jednym z wywiadów autorka wyznała, że opowieść miała być nawiązaniem do tak lubianej przez nią „Czarodziejskiej góry” Tomasza Manna. Akcja rozgrywa się na początku XX wieku (a raczej pod koniec bardzo długiego wieku XIX), w Sokołowsku (Görbersdorf), znanym jako pierwsze sanatorium wykorzystujące nowatorską metodę leczenia gruźlicy, opartą na długich spacerach, specjalnie opracowanej diecie oraz leżakowaniu. Kolejni przedstawiani czytelnikowi bohaterowie, będący rezydentami zakładu leczniczego dla panów, starają się więc powrócić do zdrowia, kontemplują górskie krajobrazy, dziwią się miejscowym zwyczajom i rozmawiają. Przede wszystkim rozmawiają… Postacią, którą poznajemy najlepiej, jest Mieczysław Wojnicz, Polak ze Lwowa, który niezbyt dobrze czuje się ze swoją tożsamością narodową (i nie tylko z nią).

Okładka książki Empuzjion, na niej zdjęcie tańczących ludzi, w tle dolina górska

Autorka podpowiada, że tytuł „Empuzjon” da się odczytywać na dwa sposoby. Można go połączyć z „empuzami”, pochodzącymi z greckiej mitologii boginiami strachu, których szczególnie mocno bali się podróżni, bowiem żywiły się ludzkim mięsem, albo potraktować jako nawiązanie do „sympozjonu”, czyli platońskiej uczty mędrców. W powieści byłyby to niekończące się dyskusje męskich bohaterów, w których jednym z kluczowych tematów, obok rozmów o wiszącym nad Europą widmie wojny, problemach monarchii i demokracji czy istnieniu demonów, jest temat kobiet.

„Badania naukowe wykazały, że kobiecy mózg funkcjonuje zupełnie inaczej, a nawet ma inną budowę. Przede wszystkim jest to kwestia rozmiaru, a zarazem uwypuklenia innych sfer. Tam, gdzie u mężczyzny mieści się wola, u kobiety mamy pożądanie. Tam, gdzie mężczyzna ma rozumienie liczb i ogólnie struktur, u kobiety znajduje się macierzyństwo…” – twierdzi jeden z kuracjuszy. Pisarka nie ukrywa, że to właśnie tu bije serce jej powieści, na końcu tekstu podając listę źródeł, z której wynika, że wszystkie wypowiedzi o kobietach pochodzą z autentycznych tekstów, od Świętego Augustyna i Tertuliana po Kierkegaarda i Burroughsa. Zabieg ten jest nieco dyskusyjny (nie znamy bowiem proporcji i nie mamy konkretnych odniesień), ale w ogólnym rozrachunku obnaża wiecznie żywą obecność mizoginicznych dyskursów. W pierwszej chwili można odnieść wrażenie, że poglądy bohaterów książki posunięte są do granic absurdu, a sami wygłaszający wydają się śmieszni, wręcz karykaturalni. Końcowe sceny książki utwierdzają nas jednak w przekonaniu, że prezentowane postawy niestety wciąż są silnie zakorzenione w naszej polskiej rzeczywistości, a powyższe przekonania na temat kobiet w pewnych kręgach bywają nadal uporczywie podtrzymywane.

W swojej mowie noblowskiej pisarka wspominała o pewnym artystycznym marzeniu – stworzeniu narratora „czwartoosobowego”, który potrafi „zawrzeć w sobie zarówno perspektywę każdej z postaci, jak i umiejętność wykraczania poza horyzont każdej z nich, który widzi więcej i szerzej, który jest w stanie zignorować czas”. W „Empuzjonie” taką rolę pełnią „bezimienni mieszkańcy ścian, podłóg i stropów”, przypominający Jentę, jedną z bohaterek „Ksiąg Jakubowych”, która „nie domarła”, unosząc się na pograniczu światów, jednocześnie żywa i martwa. Snują oni (one?) opowieść o ludzkich instynktach, pierwotnej sile natury, lęku przed nieznanym i dyskryminacji mniejszości, spoglądając na Sokołowsko raz góry, a raz z dołu, podglądając bohaterów powieści z perspektywy… butów. Kim jednak są? Na to pytanie każdy czytelnik musi znaleźć odpowiedź sam.

Łukasz Ratajczak (Gabinet Rękopisów)

Olga Tokarczuk: Empuzjon.
BUW Wolny Dostęp PG7179.O38 E47 2022

1 comment for “Empuzjon – w poszukiwaniu własnej odpowiedzi

  1. 24 października 2022 at 17:38

    Gratulujemy nagrody oraz spełnienia artystycznego marzenia czyli czwartoosobowego narratora. Życzymy dalszych sukcesów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.