P Język. Literatura
Montero, Carla, Dziewczyna z mgły, przełożył Wojciech Charchalis, Poznań: Dom Wydawniczy Rebis, 2026.
BUW Wolny Dostęp PQ6713.O64 D357165 2026
Autorka dedykuje swoją książkę „Tym którzy mają odwagę skręcić kierownicę, żeby zjechać z wytyczonych tras, i odkrywać nowe drogi”.
„Dziewczyna z mgły… Tak ją nazywano w prasie. Nie była pewna, czy nadano jej ten przydomek ze względu na wyjątkową umiejętność prowadzenia samochodu, podczas gdy chmury schodziły na drogę, czy raczej dlatego, że zyskała sobie sławę kobiety enigmatycznej i pełnej rezerwy”. (Montero, Carla, Dziewczyna z mgły, Poznań: 2026, s. 36)
Akcja powieści rozgrywa się tuż przed wybuchem II wojny światowej. A jej bohaterką jest utalentowana pasjonatka sportu motorowego, córka węgierskich emigrantów, Mila Kovac.
„– Kovac. Mila Kovac. Nigdy nie używam nazwiska męża. Aby uniknąć zamieszania, kiedy startujemy w tym samym wyścigu. Startowaliśmy…
– Tak. Widziałem, że pani również znajduje się na liście kierowców. Niewiele kobiet prowadzi samochód”. (Montero, Carla, Dziewczyna z mgły, Poznań: 2026, s. 20)
Mąż Mili ginie w wypadku samochodowym. Czy był to nieszczęśliwy wypadek czy może czyjaś brudna robota?
Trzeba też przyznać, że małżeństwo Mili nie należało do idealnych. Ciągłe kłótnie pomiędzy małżonkami i brak porozumienia stały się ich toksyczną codziennością. Czy śmierć Antona otworzy Mili drzwi do wolności? Czy stanie się wybawieniem? A może wręcz przeciwnie, serią udręk…
„– Szkoda, że wyszłaś za tego człowieka – szepnął Dudu z brodą opartą na jej głowie.
– Szkoda, że musiałam za niego wyjść. Szkoda”. (Montero, Carla, Dziewczyna z mgły, Poznań: 2026, s. 30)
O losach miłośniczki szybkich samochodów w książce Carli Montero…
Carla Montero jest hiszpańską pisarką i jednocześnie absolwentką prawa i zarządzania w biznesie. Twórczynią nagradzaną i lubianą. Autorką bestsellerów. Podkreślam, że w naszej Bibliotece znajdą Państwo także inne jej powieści:
Wiedeńska gra, Księżycowa winnica, Ognisty medalion, Ogród kobiet, Zimowy wiatr na twojej twarzy, Szmaragdowa tablica, Złota skóra.
Idzie jesień, a wraz z nią długie słotne wieczory. To dobry czas na to, aby spędzać je na lekturze książek tej autorki 🙂
AM C D-F GN700-875 Nauki historyczne
Reszta jest historią, Tom Holland, Dominic Sandbrook, przełożyła Agnieszka Wyszogrodzka-Gaik, Poznań: Filia, 2026.
BUW Wolny Dostęp D23.R47165 2026
Tom i Dominic są twórcami popularnonaukowego podcastu o historii i napisali książkę dla miłośników dziejów ludzkości. Napisali ją również dla tych, dla których w szkole lekcje historii były niczym innym jak niekończącym się utrapieniem. I dla całej reszty, która dałaby się pokroić tylko za to, by nie zdawać matury z historii. Jednym słowem: KSIĄŻKA JEST DLA WSZYSTKICH!!!
Tom napisał we wstępie: „Mam nadzieję, że ta książka jest świadectwem towarzyszącego mi od zawsze przeczucia, które zostało zdecydowanie potwierdzone przez podcasty: fascynacja przeszłością jest bezgraniczna”. A Dominic: „I tą rewelacją kończąc, mam nadzieję, że książka Ci się spodoba”.
A zatem, skoro mowa o historii, to trzeba Państwu wiedzieć, że i gołębie doczekały się swojej. Zajrzyjmy więc do rozdziału zatytułowanego: Jak gołębie wygrały wojnę i utraciły spokój…
Gołąb – symbol, pokoju, niewinności i wierności.
Osobiście jestem zagorzałą miłośniczką tych ptaków. I nie zgadzam się z opinią wielu, że to ptaki pospolite. Bynajmniej. I choć gołębie należą do jednych z najstarszych towarzyszy człowieka (łączy nas pięć tysięcy lat wspólnej historii!), to nie cieszą się zbytnim poważaniem. Wielka szkoda. Na przykład, burmistrz Londynu Ken Livingstone nazwał je „fruwającymi szczurami”. Rzeczony nie skąpił grosza i za sumę trzystu pięćdziesięciu tysięcy funtów zakupił gromadę jastrzębi po to, by te zajęły się eksmisją gołębi z Trafalgar Square…
„Olimpiadę w starożytności rozpoczynano od symbolicznego wypuszczenia gołębi, co odtwarzano współcześnie do momentu, kiedy trzy ptaki spłonęły żywcem w płomieniach znicza olimpijskiego w Seulu w 1988 roku”. (Reszta jest historią, Tom Holland, Dominic Sandbrook, Poznań: 2026, s. 40)
Powiem więcej. Starożytni Rzymianie, rozeznani w temacie gołębiej mocy, bardzo skutecznie potrafili wykorzystywać pierzaste do przesyłania wiadomości. W 1870 roku podczas oblężenia Paryża, Francuzi robili to samo. A już I wojna światowa nie mogła się wprost bez gołębi obyć. Wszak powszechnie wiadomo, że gołębie to najwytrwalsi i najdzielniejsi łącznicy i najlepsi listonosze! Do historii przeszedł Cher Ami, który uratował żołnierzy z amerykańskiej 77. Dywizji.
„Trzeci, Cher Ami, również został postrzelony, ale leciał dalej, poważnie ranny, i wrócił do bazy. Stracił nogę i wzrok. Został odznaczony Krzyżem Wojennym”. (Reszta jest historią, Tom Holland, Dominic Sandbrook, Poznań: 2026, s. 42)
W książce przeczytają Państwo również o dziesięciu najważniejszych psach w historii i o… dziesięciu najważniejszych kochankach w historii, albo skromniej, o pięciu najważniejszych francuskich prezydentach Piątej Republiki. Mają Państwo w czym wybierać.
K J Prawo. Nauki polityczne
Chmielecki, Jan Zygmunt, Dyktatura w doktrynie Carla Schmitta, Wrocław: Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, 2026.
BUW Wolny Dostęp JC495.C46 2026
Patrząc na to, co się aktualnie na świecie wyprawia, ponad wszelką wątpliwość można być pewnym, że dyktatura ma się świetnie i wielu przywódcom z dyktaturą po drodze. Niestety. I dlatego, ta książka jest taka ważna…
Dyktatura jest instytucją prawną. Jest formą rządów sprawowanych przez jednostkę lub wąskie grono zaufanych osób. Współcześnie dyktatura nie poddaje się kontroli społecznej, nie organizuje wolnych wyborów, nie szanuje praw obywatelskich, mówiąc krótko: stanowi przeciwieństwo systemów demokratycznych. Natomiast w starożytności, w Republice Rzymskiej pojęcie dyktatury miało kompletnie inny wymiar. Dyktator był po prostu praworządnym urzędnikiem państwowym, którego powoływano w sytuacjach kryzysowych, a jego rolą była obrona obywateli przed zagrożeniem wewnętrznym (np. klęską żywiołową). To wszystko zmieniło się za panowania Sulli i Cezara. Dyktatura przybrała formę tyranii. Dla obywateli nadszedł czas rządów autorytarnych…
A czym jest dyktatura w doktrynie niemieckiego profesora prawa i słynnego filozofa Carla Schmitta (1988-1985), zwanego „koronnym jurystą Trzeciej Rzeszy”, dowiedzą się Państwo właśnie z książki Jana Zygmunta Chmieleckiego.
W 1921 roku zostało opublikowane wiekopomne dzieło niemieckiego znawcy prawa zatytułowane „Dyktatura”, którego prawdopodobnym zadaniem miało być ostateczne pokonanie komunistycznych wywrotowców działających na terenie Republiki Weimarskiej.
„Szmitt dostarcza na gruncie Dyktatury z 1921 roku autorskiego opisu esencji dyktatury. Jest to dla niego przede wszystkim zawsze środek techniczny do osiągnięcia oznaczonego celu. Ponadto dyktatura związana jest z pojęciem wyjątku: wyjątku od normy, czasowego zawieszenia prawa”. (Chmielecki, Jan Zygmunt, Dyktatura w doktrynie Carla Schmitta, Wrocław: 2026, s. 68)
„Tym, co wyróżnia dyktaturę, jest wyjątkowo mocny akcent położony na spełnienie rezultatu (celem jest zachowanie samego państwa). Pełnomocnictwo udzielone dyktatorowi znosi wszelkie bariery prawne, które wymagają przekroczenia dla realizacji celu. Udzielenie pełnomocnictwa dyktatorowi nie znosi więc samych ustaw, a tylko umożliwia mu takie działanie, że nie musi on baczyć na obowiązujące prawo”. (Chmielecki, Jan Zygmunt, Dyktatura w doktrynie Carla Schmitta, Wrocław: 2026, s. 78)
A dyktat, który nie baczy na praworządność w państwie oznacza kłopoty…
H GN1-673 GR-GV Nauki społeczne. Antropologia
Lodder, Matt, Ludzie malowani: historia ludzkości w 21 tatuażach, przełożył Michał Jóźwiak, Kraków: Insignis, copyright 2025.
BUW Wolny Dostęp GT2345.L63165 2025
Ötzi, człowiek lodu, ok. 3400 r. p.n.e.
„Ötzi – pod tym imieniem zna go dzisiejszy świat – jest najstarszym zmumifikowanym europejskim mężczyzną i najstarszym wytatuowanym ciałem, które zostało zidentyfikowane”. (Lodder, Matt, Ludzie malowani: historia ludzkości w 21 tatuażach, Kraków: 2025, s. 31)
Czy tatuaże to sztuka? A jeśli tak, to czy taka sztuka zdobienia ciał ma sens? Ma. Matt Lodder, który jest zdania, że tatuaż nie jest zjawiskiem, ale środkiem przekazu, wyjaśni Państwu każdy szczegół fenomenu tatuowania ciał.
„Spośród wszystkich form plastycznych tatuowanie ma chyba najbardziej intymną relację z życiem wewnętrznym i społecznym ludzi”. (Lodder, Matt, Ludzie malowani: historia ludzkości w 21 tatuażach, Kraków: 2025, s. 14)
Książka przedstawia 21 historii poświęconych miłośnikom tatuaży… Dwie ciekawostki na zachętę. Warto w tym miejscu wspomnieć o istnieniu Islas de Los Pintados, czyli Wysp Malowanych Ludzi lub Wysp Pomalowanych. Taką właśnie nazwę w 1526 roku nadał archipelagowi znajdującemu się w zachodniej części Pacyfiku hiszpański podróżnik Alonso de Salazar. Kolejna ciekawostka. Tym razem dotycząca najstarszego syna królowej Wiktorii. Przyszły następca tronu zwierzył się 1 kwietnia 1862 roku w swoim pamiętniku, że… zrobił sobie tatuaż. Zresztą Europa modzie na tatuaże poddała się bardzo szybko i sprawnie. Natomiast słowo „tatuaż” rozpowszechniło się w tej części świata dopiero pod koniec XVIII wieku. Wcześniej praktyki tatuowania nazywano po prostu nakłuwaniem, barwieniem i znakowaniem.
„Wzory na każdym wytatuowanym ciele są specyficzne dla danej chwili, a każdy z nich mówi nam coś szczególnego o momencie jego powstania. Ale zasadniczo ta forma sztuki ogólnie nie zmieniła się od tysięcy lat. Ostatni naprawdę przełomowy postęp technologiczny miał miejsce w XIX wieku, kiedy wynaleziono elektryczną maszynkę tatuażu”. (Lodder, Matt, Ludzie malowani: historia ludzkości w 21 tatuażach, Kraków: 2025, s. 365)
Tak przy okazji zapytam, mieli Państwo może okazję obejrzeć film Disneya „Vaiana”? Półbóg Maui, jeden z bohaterów, też jest posiadaczem tatuaży. Ruchliwych i niezwykle żywotnych 🙂 Mini Maui jest tatuażem, a jednocześnie niezwykle energicznym i ekspresyjnym sumieniem Mauiego. Mini Maui w działaniu. Gwarantuję świetną zabawę! Ale najpierw książka: Lodder, Matt, Ludzie malowani: historia ludzkości w 21 tatuażach.
M N Muzyka. Architektura. Sztuki piękne
Ujma, Magdalena, Skandale w sztuce, Sopot: Smak Słowa, copyright 2026.
BUW Wolny Dostęp N5303.U455 2026
„Ponieważ zmieniają się normy obyczajowe i towarzyskie, skandal po jakimś czasie może się wydawać niezrozumiały, trudno bowiem dociec, dlaczego w pewnym momencie coś uznano za bulwersujące.” (Ujma, Magdalena, Skandale w sztuce, Sopot: 2026, s. 23)
Czy sztuka zbyt często przybiera formę skandaliczną? Czy może wręcz przeciwnie, bo przecież każdy artysta ma prawo do wyrażania siebie na swój indywidualny sposób. Czy sztukę kontrowersyjną można nazwać wybrykami artystów i potępić ich za odwagę, którą nacechowane są ich prace? Książka Skandale w sztuce to róg obfitości wizji artystycznych wywołujących skrajne emocje u bardzo wielu i wrzawę u koneserów sztuki.
To może od razu przejdźmy do epoki ponowoczesności, czyli postmodernizmu. Czyżby to właśnie sztuka współczesna jest rozbulwersowana aż nadto? Ocenę pozostawiam Państwu.
Skandalista Chris Ofili, współczesny malarz brytyjski, namalował obraz Matki Boskiej odchodami słonia.
Skandalistka Sally Mann, współczesna artystka amerykańska, prezentacją 65 czarno-białych zdjęć swojej trójki dzieci naraziła się na oskarżenia szerzenia pornografii dziecięcej.
Skandalistka Orlan, współczesna artystka francuska, zbulwersowała opinię publiczną pokazując własne organy płciowe podczas menstruacji. Można je było oglądać przez szkło powiększające.
Skandalista Santiago Sierra, współczesny artysta hiszpański, zasłynął stworzeniem zaimprowizowanej komory gazowej. Realizacja autorskiego projektu polegała na wtłaczaniu do wnętrza nieużytkowanej synagogi spalin z rur wydechowych sześciu samochodów i… zaproszeniu do środka odwiedzających.
„Pora się zastanowić, jaką funkcję w sztuce pełni skandal. Po pierwsze, może on przyśpieszać i potwierdzać zmianę w samej twórczości, jaką wprowadzają artyści, świadomi (lub nie) konsekwencji swego działania. Po drugie, może być prowokacją, którego jego sprawca posługuje się po to, żeby go zauważono i wysłuchano. Po trzecie, może stać się samodzielną wypowiedzią artystyczną”. (Ujma, Magdalena, Skandale w sztuce, Sopot: 2026, s. 29)
Śmiem przypuszczać, że gdyby tak pokusić się i założyć Międzynarodowy Klub Artystów Skandalistów, to kolejka chętnych po odbiór legitymacji członkowskiej ciągnęłaby się w nieskończoność 🙂
Informacje o książkach przygotowała:
Dorota Bocian, Oddział Opracowania Zbiorów
Propozycje tytułów książek:
Dorota Bocian ze wsparciem Zespołu KBK – Oddział Opracowania Zbiorów

Dorotko, dzięki za świetny – jak zawsze dotąd – wybór nowości! Chętnie sięgnę po książki Claudii Montero. Gdy patrzę też na dwie ostatnie, tę o tatuażu i tę o skandalu, to zastanawiam się, dlaczego wytatuowanie całego siebie nie zakrawa na skandal? 🙂 Może skandalem byłoby wytatuowanie innej osoby bez jej zgody? Hmmm, nie istnieje jeszcze, jak piszesz, klub artystów skandalistów, ale na pewno istnieją gremia, które decydują o tym, co jest skandalem, a co banalną próbą artystycznego chwytu 🙂 I do tych gremiów też, jak widać, wciąż się ustawiają kolejki!