Jeszcze tylko do 19 lipca na drugim piętrze Zamku Królewskiego w Warszawie można podziwiać wyjątkową wystawę „Wielka gra. Opera Władysława IV”. Ekspozycja poświęcona jest historii narodzin pierwszego stałego teatru operowego w Polsce i jednego z najwcześniejszych teatrów operowych na północ od Alp. To rzadka okazja, by bliżej poznać fenomen teatru władysławowskiego, który w XVII wieku uczynił Warszawę jednym z najnowocześniejszych i najważniejszych ośrodków operowych Europy.
Zainteresowanie przyszłego króla sztuką sceniczną narodziło się podczas jego grand tour po Europie w latach 1624-1625. W trakcie tej podróży królewicz Władysław odwiedził najważniejsze centra życia artystycznego kontynentu, m.in. Wiedeń, Florencję, Rzym, Mantuę, Parmę, Neapol i Wenecję. W miastach tych organizowano na jego cześć imponujące widowiska muzyczne i teatralne, które wywarły na nim ogromne wrażenie oraz rozbudziły trwałą fascynację operą i nowoczesnym teatrem barokowym. Pasję, która narodziła się podczas zagranicznych podróży, postanowił przenieść na grunt Rzeczypospolitej. Udało mu się to już w 1628 roku, kiedy na dworze Zygmunta III Wazy wystawiono pierwszą operę – „Acis i Galatea”.


Na prawdziwy rozkwit sztuki operowej przyszło jednak poczekać do momentu objęcia tronu przez Władysława IV. Król sprowadził wówczas do Rzeczypospolitej włoskich kompozytorów, śpiewaków, scenografów i inżynierów teatralnych, tworząc w południowym skrzydle Zamku Królewskiego nowoczesną scenę wyposażoną w zaawansowane, jak na epokę, rozwiązania techniczne. Dworska opera stała się nie tylko przestrzenią artystycznych uniesień, lecz także narzędziem budowania prestiżu monarchy i potęgi państwa.

Wystawiane spektakle miały na celu nie tylko dostarczanie rozrywki dworowi królewskiemu i mieszkańcom Warszawy, ale także pełniły istotną funkcję polityczną i propagandową. Doskonałym przykładem jest polskojęzyczny sumariusz libretta przechowywany w Gabinecie Starych Druków. Widowisko wystawiono w maju 1635 roku z okazji podpisania pokoju w Polanowie, który kończył wojnę polsko-moskiewską i stał się pretekstem do uroczystego świętowania sukcesu dyplomatycznego Rzeczypospolitej.

Sztuka teatralna towarzyszyła królowi i jego najbliższym podczas najważniejszych wydarzeń dworskich i politycznych. Operą żył nie tylko sam Władysław IV, lecz także członkowie jego rodziny. Zamiłowanie do teatru było wspólną pasją monarchy oraz jego pierwszej żony Cecylii Renaty Habsburżanki. W pierwszej sali wystawy, zatytułowanej „Król patrzy”, prezentowany jest portret królowej, natomiast w kolejnych pomieszczeniach można zobaczyć XVII-wieczne wydawnictwa i dokumenty pochodzące z polskich oraz zagranicznych zbiorów. Eksponaty te potwierdzają, że Cecylia Renata osobiście nadzorowała organizację przedstawień teatralnych odbywających się na Zamku Królewskim.


W życie teatralne dworu angażowała się również siostra króla Anna Katarzyna Konstancja Wazówna, która brała udział w przedstawieniach scenicznych – między innymi tańczyła w balecie „Błagająca Afryka” wystawionym w 1638 roku. Na wystawie nie zabrakło także wątków związanych z drugim małżeństwem monarchy. Z tej okazji powstał poemat weselny dedykowany królowi i jego drugiej żonie, francuskiej księżniczce Ludwice Marii Gonzadze de Nevers. Prezentowany egzemplarz pochodzi ze zbiorów Gabinetu Starych Druków.

Wśród ponad stu obiektów wypożyczonych na potrzeby wystawy znalazła się również rycina ze zbiorów Gabinetu Rycin. Przedstawia ona balet wystawiony na praskich Hradczanach. Jest zarazem jedną z najstarszych zachowanych przedstawień scenografii wykorzystujących tzw. maszyny chmurowe – nowatorskie urządzenia teatralne służące do tworzenia efektów specjalnych i iluzji scenicznych. Wystawa prezentuje ponadto obrazy, grafiki, instrumenty muzyczne, dokumenty, rekonstrukcje scenografii oraz interaktywne instalacje przybliżające działanie XVII-wiecznej sceny barokowej.


Odwiedzając wystawę „Wielka gra”, uświadomiłam sobie jak nowoczesnym i otwartym na świat miastem była XVII-wieczna Warszawa. Pasja jednego człowieka króla Władysława IV zmieniła oblicze polskiej kultury i wprowadziła Rzeczpospolitą do elitarnego grona europejskich twórców opery. Ta ekspozycja to nie tylko lekcja historii, dzięki której na nowo odkrywamy króla i rodzinę królewską, lecz przede wszystkim fascynujące spotkanie z ludzką wyobraźnią i pomysłowością, które do dziś potrafią zachwycać. Warto zobaczyć ją przed 19 lipca, zanim kurtyna opadnie po raz ostatni.
Tekst i fotografie: Nataliia Sołtysiak, Gabinet Starych Druków.

