BuwLOG

A gdyby tak do Gdyni? Stacja 8

8. A gdyby tak do Gdyni? Przystanek ósmy: Odwet

Dzięki wspaniałemu przedsięwzięciu jakim jest Federacja Bibliotek Cyfrowych mamy dostęp do drukowanej części świata sprzed kilkuset lat. A zwłaszcza sprzed stu lub niewiele ponad stu lat. Możemy zaglądać do książek, czasopism, magazynów ilustrowanych, oglądać plakaty, pocztówki, przeglądać foldery reklamowe, itp, itd. Cytując hasło reklamowe Zabrza, FBC to „kopalnia możliwości”! My, BUW, też dorzucamy tam pełną garścią ziarno skanów, by mogło służyć jako materiał badawczy, inspiracja lub po prostu miła dla oka ciekawostka. Takim ziarenkiem, wyłuskanym na potrzeby dzisiejszego odcinka, jest ponad wszelką wątpliwość kolejny obiekt ze zbiorów Dokumentów Życia Społecznego, innymi słowy druk ulotny, lub w skrócie DŻS (czyt. deżetes, l.m. deżetesy). Jest to folder reklamowy, prezentujący ofertę podróży do Szwecji w sezonie letnim 1939. Pełny tytuł: Podróże do Szwecji w sezonie letnim 1939 : regularna komunikacja pasażerska Gdynia-Gdańsk-Sopot Sztokholm statkami Linii Szwecja-Ameryka Dział Bałtycki. 

Podróże do Szwecji w sezonie letnim 1939 : regularna komunikacja pasażerska Gdynia-Gdańsk-Sopot Sztokholm. Gabinet Dokumentów Życia Społecznego BUW. Źródło: Crispa.

Co widać na załączonym obrazku? Może tym razem zacznę od końca. Na ostatniej, dwunastej, stronie folderu, na dole strony, pod słowami: „Doręczono przez:” jest wbity stempel „WAGON-LITS//COOK, Wydział Morski, Warszawa, Krak. Przedm. 42 tel. 5.48-2” – czy była jeszcze jedna cyfra w numerze telefonu – nie wiadomo. Jak to nie wiadomo? Była! A skąd wiesz? Bo podobny stempel jest też na pierwszej stronie, z tym, że jest mniej wyraźny. Ale zero za dwójką widać. Ok, czyli tel. 5.48-20. Wpisanie adresu „Krakowskie Przedmieście 42” do Google Maps pozwala ustalić, że numer 42 wypada, tak jak w 1939, w środku hotelu Bristol. Można więc wnioskować, że tam się mieściło biuro wydziału i że folder doręczono jakiemuś potencjalnemu pasażerowi właśnie z tego biura. W tygodniku „Kuźnia Młodych” z marca 1934, w dodatku komunikacyjnym (oczywiście w FBC) można znaleźć ciekawą wzmiankę o działalności towarzystwa:

Głównem zadaniem T-wa Wagons-Lits Cook w Polsce jest zapewnienie podróżnym możliwie najdogodniejszych warunków w podróży przez uruchomianie wagonów sypialnych i restauracyjnych, oraz działalność w celu skierowania do Polski turystycznego ruchu pasażerów zagranicznych. Najnowsze urządzenia techniczne wagonów sypialnych są wyrazem wygody, higjeny i komfortu, zaś dla umożliwienia szerokim masom podróżowania za niewielką oplata w dogodnych warunkach, uruchomione zostały również w Polsce wagony sypialne klasy 3-ej.

Prócz wagonów restauracyjnych istnieją w Polsce, na niektórych linjach, wagony bary, wydające zdrowe i tanie pożywienie. Do pociągów wycieczkowych dostarczane są przez T-wo wagony „Dancing-Bar“.

Napływ podróżnych zagranicznych do Polski wzrasta z roku na rok, co w dobie obecnego kryzysu można było osiągnąć dzięki wytężonej i umiejętnej działalności T-wa, które rozporządza bogatym materjałem propagandowym, dostarczanym przez Ministerstwa Komunikacji, Spraw Zagranicznych etc. oraz rozpowszechnia swoje własne wydawnictwa i prospekty o Polsce.

Dla wycieczek zagranicznych Towarzystwo organizuje noclegi w hotelach, zwiedzanie Warszawy, oraz innych ważnych miast, załatwia sprawę wyżywienia, rezerwuje miejsca w wagonach sypialnych i restauracyjnych, dostarcza bilety kolejowe, oraz zaopatruje cudzoziemców w broszury propagandowe o Polsce.

Organizowany przez T-wo ruch wycieczkowy wewnątrz kraju wzrósł również znacznie. (Wycieczki do Gdyni na święto morza, do Zakopanego i innych miejscowości uzdrowiskowych, pielgrzymki do Częstochowy etc.).

Towarzystwo informuje wreszcie swoje Agentury za granicą o wszelkich uroczystościach i świętach w Polsce w celu zwiększenia zainteresowania się zagranicy naszym krajem. Nakoniec dla umożliwienia podróżnym korzystania w jeszcze szerszej mierze z wagonów sypialnych i restauracyjnych, T-wo zamierza wprowadzić w najbliższym czasie znaczne zniżki taryfowe.

Z jednej strony cieszy nas fakt, że Polska w latach 30-tych ubiegłego wieku stała się atrakcją turystyczną. Z drugiej strony, historia naszego kraju pokazuje, że odwiedzali nas tłumnie nie tylko turyści i nie tylko po to, żeby zatańczyć w dołączonym do pociągu wycieczkowego wagonie typu „Dancing-Bar”. Taki to już widać nasz los. Nawet współczesna autorka norweska, podróżując po Polsce, a w zasadzie przesmykując się obok Gdańska (a niech to!), dochodzi do podobnych wniosków:

Historia stała się w Polsce polem bitwy. Zresztą historia Polski pełna jest całkiem realnych pól bitewnych. Kraj jest na ogół równie płaski jak Białoruś, pozbawiony właściwie naturalnych granic na wschodzie i zachodzie, stanowi zatem łatwy łup dla sił inwazyjnych. W XIII wieku grasowali tu Krzyżacy, potem Mongołowie, w XVII i XVIII wieku duże zniszczenia spowodowali Szwedzi.    

I tu, w zasadzie już pod koniec wpisu, przechodzimy do meritum. Historycy polscy zgodnie twierdzą, że żadne inne „odwiedziny” nie przyniosły Polsce takich strat jak potop szwedzki. O czym świadczą choćby znajdowane do dziś dnia na dnie Wisły kawałki kamiennych rzeźb czy nawet kamiennych gzymsów, mniej lub bardziej ozdobnych, które wojska szwedzkie ładowały na pokład barek, bo przecież mogło się to im do czegoś przydać w domu. Przepraszam za to, że powiało nieodpowiednim być może w tym miejscu sarkazmem. I oto gdy pojawiła się szansa, żeby wziąć na Szwedach odwet, odwiedzając tłumnie ich kraj, zużywając miejscową elektryczność i wodę oraz ręczniki w hotelach, oto spełniły się prorocze słowa projektanta ulotki reklamowej umieszczone na drugiej stronie: „Rozkład jazdy Nr. 23 Maj – Wrzesień 1939 (zastrzega się zmiany)”. Co było przyczyną zmian, to dobrze wiemy i oby nigdy więcej nie trzeba było takich zmian w programie rejsów wycieczkowych wprowadzać na jakiejkolwiek linii. 

Choć rozstajemy się z tobą, drogi Czytelniku, w zabarwionym na „moll” nastroju, to pamiętaj, że podróż się jeszcze nie zginęła. Ups! Chciałam powiedzieć „nie skończyła”. Jeszcze droga przed nami!

 

Tekst: Barbara Chmielewska, Oddział Promocji, Wystaw i Współpracy

Grafika: Marianna Wichowska, Oddział Promocji, Wystaw i Współpracy

 

Bibliografia:

[1.] „Kuźnia Młodych”, 1 marca 1934, https://www.cyfrowemazowsze.pl/Content/16586/PDF/16586.pdf

[2.] Erika Fatland, Granica. Podróż wokół Rosji przez Koreę Północną, Chiny, Mongolię, Kazachstan, Azerbejdżan, Gruzję, Ukrainę, Białoruś, Litwę, Polskę, Estonię, Finlandię i Norwegię oraz Przejście Północno-Wschodnie, Katowice 2019, BUW Wolny Dostęp G490.F38165 2019

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.