
Mija 125 lat od premiery Wesela Stanisława Wyspiańskiego, a otwierający dramat dialog Czepca z Dziennikarzem nadal nie traci na aktualności. Przypomnijmy: „Cóż tam panie w polityce? Chińczyki trzymają się mocno!” zagaja Czepiec, na co Dziennikarz odpowiada: „A mój miły gospodarzu, mam przez cały dzień dosyć Chińczyków”. W kontekście globalnych wydarzeń i polemik, które obserwujemy przez ostatnie miesiące, jeszcze bardziej adekwatna okazuje się jednak refleksja Dziennikarza wypowiedziana w kolejnym zdaniu: „otóż właśnie polityków mam dość, po uszy, dzień cały”.*
Z myślą o nabraniu dystansu i spojrzeniu na sprawy polityczne chłodnym okiem naukowca przygotowaliśmy bieżący przegląd ReInterpretacji. Zaczynamy od dwuczęściowego artykułu dr hab. Jagody Bloch, poświęconego analizie jednego z najbardziej trwałych zjawisk w debacie medialnej, czyli nieudzielaniu odpowiedzi dziennikarzom przez osoby publiczne. Następnie z dr Anną Marią Kiełbiewską sprawdzimy, w jaki sposób świadomość etykiety językowej i kodeksu obyczajowego wpływa na skuteczność komunikacyjną polityków, by wreszcie na koniec z dr hab. Olgierdem Annusewiczem przyjrzeć się Twitterowi jako przestrzeni autoprezentacji politycznej.
Dodatkowym walorem poznawczym prezentowanych artykułów jest ich osadzenie w konkretnym czasie historycznym na przestrzeni pierwszego ćwierćwiecza XXI w., bowiem wiele z cytowanych w artykułach osób zniknęło ze sceny politycznej, niektóre bezpowrotnie. Mając świadomość, jak potoczyły się ich losy możemy zweryfikować, czy stosowane przez nie strategie komunikacyjne w ostatecznym rozrachunku przyniosły korzystne efekty.
Odpowiadać czy nie odpowiadać – oto jest pytanie
Wypowiedzi polityków, zwłaszcza w ostatnich latach, nieustająco powielają pewne schematy. Bezpowrotnie minęły czasy, gdy odpowiedź na niewygodne pytanie dziennikarza no comment lub bardziej swojsko bez komentarza, zamykała temat. Słuchacz, widz, ewentualnie czytelnik dzięki temu wiedział przynajmniej, że sprawa jest dla pytanego kłopotliwa. W XXI w. politycy wypracowali wiele innych sposobów udzielania wymijających odpowiedzi, które u odbiorców mogą prowadzić do dezorientacji lub, co gorsza, do uznania powielanej w nieskończoność fałszywej opinii za niepodważalną prawdę.
Zjawisko to już bez mała 20 lat temu zbadała dr hab. Jagoda Bloch i opisała je w artykule To nie jest pytanie do głowy państwa, czyli o strategiach nieudzielania odpowiedzi dziennikarzom przez osoby publiczne. Dzięki przeanalizowaniu 300 rozmów, nie tylko z politykami, ale także z aktorami i działaczami sportowymi, autorka usystematyzowała różnorodne strategie nieudzielania odpowiedzi w trakcie wywiadów, dzieląc je na dwa główne typy: wyrażone bezpośrednio (eksplicytne) oraz pośrednio (implicytne). Każdemu z nich poświęcona została oddzielna część artykułu. Wśród częstych zabiegów z kategorii eksplicytnych pojawia się, m.in. zawarte w tytule tekstu odsyłanie dziennikarza do innej osoby połączone z uchyleniem się od odpowiedzialności, czy powtórzenie pytania, które na ogół sygnalizuje, że respondent nie chce albo nie może powiedzieć prawdy. Implicytne natomiast odwołują się do zachowań takich jak zmiana tematu, żart, ironia. Co ciekawe, nawet użycie czasownika w formie modalnej (np. „chciałbym zmienić” zamiast „zmienię”) okazuje się elementem taktyki, służącym osłabieniu odpowiedzialności za wypowiadane słowa i podtrzymaniu przez polityka pozytywnego wizerunku. Warto przyjrzeć się bliżej wyodrębnionym kategoriom, nie tylko po to, by sprawniej wychwytywać kłamstwa w debacie publicznej, ale też aby wiedzieć, jak ich unikać w codziennej komunikacji.
Bloch, J.. (2007), To nie jest pytanie do głowy państwa, czyli o strategiach nieudzielania odpowiedzi dziennikarzom przez osoby publiczne. Część 1: Eksplicytne akty nieudzielania odpowiedzi
Bloch, J.. (2007), To nie jest pytanie do głowy państwa, czyli o strategiach nieudzielania odpowiedzi dziennikarzom przez osoby publiczne. Część 2: Implicytne strategie nieudzielania odpowiedzi
Publikacja dostępna na licencji: CC BY-ND-NC.
Siła argumentów versus argument siły
W nieco szerszym kontekście współczesny dyskurs polityczny przeanalizowała dr Anna Maria Miłoszewska-Kiełbiewska. W artykule Grzeczność językowa jako narzędzie kształtowania etosu mówcy w wypowiedziach współczesnych polskich polityków opisała różne zachowania, które demonstrowane publicznie mogą wpływać na uwiarygodnienie polityka lub przeciwnie – jego dyskredytację. Według autorki respektowanie przez osoby publiczne systemu akceptowalnych norm społecznych, znacząco wspomaga budowanie wizerunku męża stanu godnego zaufania. Natomiast naruszanie etyki grzeczności językowej, nawet jeśli odbiorcy przekazu nie są tego świadomi, działa niekorzystnie na odbiór społeczny polityka. Jedną z nagminnych form łamania tych zasad jest na przykład stosowanie w debacie publicznej do opisania innej osoby wyłącznie jej nazwiska z pominięciem funkcji czy nawet tak elementarnego zwrotu grzecznościowego jak „pan/pani”. Konstruowane w ten sposób wypowiedzi stanowią przejaw arogancji, która deprecjonuje nie tyle podmiot rozmowy, ile samego nadawcę komunikatu.
Na przeciwnym krańcu zachowań znajdują się te, które kształtują pozytywny obraz polityka i jego etosu. Należą do nich przeprosiny – niezmiernie rzadko i zwykle ze zbędną zwłoką wypowiadane przez polskich prominentów. Autorka szczegółowo omówiła różne strategie wyrażania przeprosin oraz zinterpretowała ich znaczenie dla budowania wizerunku publicznego. Zaprezentowała także inne przypadki postaw, sprzyjających wzmacnianiu autorytetu polityka lub wręcz przeciwnie, potencjalnie osłabiających jego społeczne oddziaływanie. Wykazała, że często lekceważona znajomość etykiety językowej i kodeksu obyczajowego pełni jednak bardzo istotną funkcję komunikacyjną, powinna być więc szeroko popularyzowana.
Miłoszewska-Kiełbiewska, A. (2022). Grzeczność językowa jako narzędzie kształtowania etosu mówcy w wypowiedziach współczesnych polskich polityków
Publikacja dostępna na licencji: CC-BY.
Twitter albo postaw X
Jednym z ważnych, jeśli nie najważniejszych kanałów komunikacji politycznej stała się w ostatniej dekadzie platforma Twitter, od sierpnia 2023 r. funkcjonująca pod zmienionym logotypem i nazwą X. Możliwości jej wykorzystania na czterech dostępnych poziomach autoprezentacji: „timeline’u”, „profilu”, „Insidera” i tekstu poddał analizie dr hab. Olgierd Annusewicz w artykule Twitter jako przestrzeń autoprezentacji politycznej. Zarządzanie wizerunkiem polityka w mediach społecznościowych. Autor zwrócił uwagę nie tylko na dość oczywiste znaczenie wyglądu oficjalnego profilu dla odbioru polityka przez użytkowników, ale również na kwestie, które odgrywają nie mniejszą rolę, a często są ignorowane, jak przemyślany dobór obserwowanych profili czy interlokutorów. Niezapomnianą wpadką wizerunkową okazały się na przykład twitterowe interakcje prezydenta Andrzeja Dudy z nastolatkami o niewybrednych nickach.
Dane dotyczą wprawdzie roku 2017, ale wnioski płynące z badania, pomimo upływu czasu i przeobrażeń samej platformy, pozostają aktualne i wymowne. Można je sprowadzić do angielskiego powiedzenia haste makes waste albo jego polskiego odpowiednika gdy się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy. Biorąc pod uwagę szybkość rozprzestrzeniania się treści w internecie, a także możliwość rozmaitego zinterpretowania krótkiego tekstu, pozbawionego ważnego dla jego wymowy uzupełnienia, jakie daje intonacja wypowiedzi i mowa ciała – politycy publikując w przypływie emocji nieprzemyślane wpisy, ryzykują zrujnowaniem (albo co najmniej nadszarpnięciem) swojego wizerunku. Profil osoby publicznej na Twitterze/X-ie powinien być prowadzony w sposób przemyślany, zaplanowany i kontrolowany. Autoprezentacja polityka w internecie wpływa na jego ogólny obraz i odbiór, niekiedy nawet o wiele bardziej niż by się tego chciało. I nigdy nie wiadomo, czy pochopnie udostępniony na platformie społecznościowej wpis zaowocuje krzyżykiem poparcia na karcie do głosowania podczas kolejnych wyborów, czy przekreśleniem kariery.
Annusewicz, O. (2017), Twitter jako przestrzeń autoprezentacji politycznej. Zarządzanie wizerunkiem polityka w mediach społecznościowych
Publikacja dostępna na licencji: CC-BY.
*Wszystkie cytaty z Wesela według wydania: Kraków : nakł. autora : Gebethner i Sp., 1901, s. 8.
Redakcja Repozytorium Instytucjonalnego UW
Agnieszka Paja, Oddział Wspierania Nauki
