BuwLOG

Z jajem o jajach

Na żółtym tle otwarta książka, na książce koszyczek z pisankami.

Autor zdjęcia: Dorota Bocian (Boci@n)

 

Pewnego dnia, jakby nigdy nic, książka pojawiła się na stole kuchennym. Żaden z domowników nie chciał się przyznać, że osobiście ją tam położył. A gdy moja siostra wpadła do nas znienacka i na nią popatrzyła… ryknęła szczerym śmiechem:

– Zamierzasz się uczyć gotowania jajek na miękko? Czy w twojej dekadzie życia, na takie nauki nie jest już, aby za późno?

Nafochowana, nawet lekko oburzona siostrzanym bluźnierstwem podjęłam decyzję, że do książki nigdy nie zajrzę. I burcząc pod nosem wcisnęłam ją pomiędzy inne pomieszkujące z nami od lat książki kucharskie:

– Po co mi ona?… Wiem dokładnie jak gotować jajka…

Czas mijał. Ja tkwiłam w swoim niezłomnym postanowieniu, a książka stała w zapomnieniu na półce. Ale, żeby nie było! Kurz z niej ścierałam! Przełomem dla mojego nieprzemyślanego porywu stał się tegoroczny cykl wakacyjny poświęcony kuchni. Zaznaczam, kulinaria nie są moją mocną stroną. Do okupantów kuchennych też się nie zaliczam. Zachodziłam, więc w głowę, o czym by tu napisać? I nagle… Eureka! Przecież umiem gotować jajka! I pomyślałam sobie, że właśnie przygotowanie wpisu o jajkach nie będzie ode mnie wymagało wiedzy tajemnej. Dumna z siebie i własnego sprytu, sięgnęłam po wspomnianą już książkę. Książkę o jajku. No i stał się… Jajeczny początek. I w sumie, prawidłowo, bo jak twierdzą światowe autorytety, wszystko zaczęło się od jaja. Wszak życie z jaja się właśnie wywodzi. Kasia i Zosia Pilitowskie (mama i córka) są autorkami genialnej książki „Jajko” wydanej w 2021 roku (pierwsze wydanie Buchmann 2018), która stała się moim największym gastronomicznym odkryciem. Książka bajeczno-jajeczna, od której nie mogłam się oderwać! Potęguje we mnie żal, że skusiłam się na nią o wiele za późno. O wiele za późno. Kasia i Zosia nie dość, że są biegłe w przyrządzaniu potraw z jajkiem w roli głównej to jeszcze potrafią o jajku smacznie opowiadać… Tosty z ciecierzycą w pomidorach i jajkiem w koszulce, omlet masala, pikantna jajecznica, jajko po turecku, bułka z pastą jajeczną, różowe jajka kiszone, jajko w szklance, jajko pół na pół…

 

Jajko włóż do zimnej wody i zagotuj. Zmniejsz ogień, bo białko gotowane w mocno wrzącej wodzie robi się gumowate, i nastaw minutnik na 3 minuty. Po tym czasie natychmiast zalej je zimną wodą. Nie trzymaj go w niej długo, bo zimne jest okropne.

Kasia i Zosia Pilitowskie, Jajko : znakomite i nieskomplikowane przepisy z jajkiem w roli głównej.  Warszawa: Grupa Wydawnicza Foksal, 2021, s. 12

 

Pisanki na sianie.

Autor zdjęcia: Dorota Bocian (Boci@n)

 

Zainspirowana fantazyjnymi przepisami Kasi i Zosi zrobiłam króciutką sondę wśród moich koleżanek i kolegów z Oddziału Opracowania i zadałam im pytanie:

„Czy wolicie jajka na miękko czy na twardo?”

Posypały się odpowiedzi jak jaja z koszyka i urządziły mi w głowie radosne zamieszanie. Zrobiła się z tego istna jajecznica 🙂 W gruncie rzeczy w naszych oddziałowych kuchniach na próżno szukać zwykłych jaj ugotowanych zwyczajnie na twardo lub zwyczajnie na miękko. Królują u nas:

jaja bez białek,

jaja na ciepło,

jaja na zimno,

jaja na ciepło pomiędzy na miękko i na twardo,

jaja na twardo z płynnym żółtkiem,

jaja na twardo ścięte najmocniej,

jaja absolutnie nie na twardo,

jaja na miękko w babcinej filiżance,

jaja sadzone z majerankiem i bez niego,

jaja sadzone z mięciutkim żółtkiem,

jajecznice lekko ścięte,

jajecznice smażone na wodzie bez tłuszczu,

jajeczne pasty,

jaja w Rāmenie,

jaja i śledzie pod wspólną pierzynką.

Wyliczankę w kolorze żółtym zakończę też jajami, ale nie będą to jaja ani na twardo ani na miękko. W moim dzieciństwie triumfował kogel-mogel. Mój Tata ucierał najlepszy deser jajeczny na świecie…

Chcą sobie Państwo pokucharzyć? I są Państwo zainteresowani wypożyczeniem ode mnie książki? Jakżeby nie 🙂 Zapraszam 🙂  Radzę, nie zapomnieć o zakupie jaj w ilości hurtowej!

 

Dorota Bocian (Boci@n), Oddział Opracowania Zbiorów

4 comments for “Z jajem o jajach

  1. Ulcia
    7 sierpnia 2025 at 20:13

    Niby o zwykłym jajku a czyta się jednym tchem I zdjęcia jaj radosne jutro na śniadanie jaja na twardo.

    • Dorota Bocian
      8 sierpnia 2025 at 15:00

      Na twardo ugotowane jajka są jak najlepsza bajka 🙂 Dziękuję pięknie za komentarz 🙂 Dorota Bocian (Boci@n)

  2. klekot
    9 sierpnia 2025 at 09:38

    A o czym tu pisać. Tekst Doroty Boci@n czyta się lekko, łatwo i przyjemnie. Niestety, jak zwykle czuje się niedosyt, że ta kolejna opowieść Doroty tak szybko się skończyła. Proszę, napisz coś więcej i daj nam, maluczkim, cieszyć się Twoimi opowiadaniami.

    • Dorota Bocian
      2 września 2025 at 12:19

      Bardzo, ale to bardzo dziękuję 🙂 Powinnam napisać zażalenie na tę swoją wenę 🙂 Boci@n

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.