Mój wyjazd do Zurychu był doskonałą okazją, by z bliska przyjrzeć się funkcjonowaniu Biblioteki Uniwersytetu w Zurychu (Universitätsbibliothek Zürich, UB Zürich) oraz roli, jaką odgrywa ona w życiu tamtejszej społeczności akademickiej. Pięciodniowy program szkolenia wypełniały spotkania z bibliotekarzami i specjalistami, prezentacje oraz wizyty w bibliotekach i archiwach. Dzięki temu mogłem spojrzeć na szwajcarskie rozwiązania nie tylko oczami gościa, ale przede wszystkim bibliotekarza, który obserwuje inne modele organizacji pracy i zastanawia się, co można z nich przenieść na rodzimy grunt. Z góry ostrzegam, że niniejszy tekst ma charakter raczej sprawozdawczy, a czytelnik poszukujący żywych, fascynujących opowieści, w czasie jego lektury może obejść się smakiem.
Pierwszy dzień rozpocząłem od wizyty w bibliotece Instytutu Slawistyki (UB Slavistik), gdzie pani Anita Michalak opowiedziała o historii instytutu, a przede wszystkim samej biblioteki. Dawniej biblioteki wydziałowe funkcjonowały jako odrębne jednostki, dziś natomiast tworzą spójną sieć Biblioteki Uniwersytetu w Zurychu. Nasza rozmowa dotyczyła nie tylko przeszłości, ale przede wszystkim kierunku, w jakim zmierza cała sieć biblioteczna oraz procesu jej stopniowej integracji. Choć model funkcjonujący na Uniwersytecie Warszawskim jest nieco inny, można odnieść wrażenie, że rozwiązania stosowane w Szwajcarii stają się europejskim standardem. Potwierdzają to również moje wcześniejsze doświadczenia z bibliotekami krajów nordyckich.

Po zakończeniu wizyty miałem chwilę, aby pospacerować po zuryskim Starym Mieście i zobaczyć zabudowania uniwersytetu. Tego samego dnia odwiedziłem także Szwajcarskie Archiwum Społeczne (Schweizerisches Sozialarchiv), gdzie profesor Koller przedstawił historię tej wyjątkowej instytucji oraz charakter jej zbiorów. Obejmują one zarówno dokumentację życia społecznego gromadzoną na bieżąco, jak i liczne kolekcje tematyczne, w tym materiały dotyczące Polski, m.in. unikatowe dokumenty związane z ruchem Solidarności, mające ogromne znaczenie dla najnowszej historii naszego kraju. Sozialarchiv pokazało mi dobitnie, jak w praktyczny i bardzo namacalny sposób można opowiadać historię społeczeństwa.


Drugi dzień poświęcony był zagadnieniom związanym z otwartą nauką. Spotkałem się z zespołem Open Science Services Uniwersytetu w Zurychu, który działa na naprawdę imponującą skalę. Jego kierowniczki opowiedziały o działaniach prowadzonych w zakresie Open Access, Open Data oraz kompleksowym systemie wsparcia oferowanym naukowcom. Szczególne wrażenie zrobił na mnie stopień integracji tych usług z codziennym funkcjonowaniem uczelni. Widać, że rozwój otwartej nauki jest tam traktowany jako jeden z priorytetów i może stanowić inspirację również dla Uniwersytetu Warszawskiego.
Tego samego dnia odwiedziłem również bibliotekę Instytutu Anglistyki. Dzięki zaangażowaniu osób tam pracujących mogłem zobaczyć w praktyce wewnętrzny system kurierski obsługujący wszystkie jednostki Biblioteki Uniwersytetu w Zurychu. Zaprezentowano mi także wielofunkcyjne stanowisko obsługi czytelników, które łączy funkcje informacyjne, wypożyczalni oraz punktu obsługi użytkowników. Choć pod wieloma względami przypominało ono moje stanowisko pracy w BUW, zakres obowiązków oraz wykorzystywanych narzędzi był znacznie szerszy. Wynika to ze specyfiki pracy bibliotekarzy wydziałowych, którzy realizują wiele zadań skupionych w jednej roli.


Środowy poranek spędziłem w siedzibie Swiss Library Service Platform (SLSP), do której zostałem zaproszony wraz z delegacją Biblioteki Uniwersytetu w Zurychu. SLSP odpowiada za wspólną infrastrukturę i usługi biblioteczne dla około 500 bibliotek naukowych i akademickich w Szwajcarii. Organizacja rozwija między innymi wyszukiwarkę Swisscovery, umożliwiającą jednoczesne przeszukiwanie katalogów większości bibliotek w Szwajcarii i Liechtensteinie. Szczególnie interesujące wydało mi się prowadzenie centralnych negocjacji z największymi wydawcami oraz dostawcami baz danych dla całego środowiska naukowego. Takie rozwiązanie daje instytucjom znacznie silniejszą pozycję negocjacyjną niż gdyby negocjować musiały jako indywidualne podmioty.
Po południu odwiedziłem Digital Library Space – nowoczesną przestrzeń stworzoną z myślą o kreatywnej i technologicznej aktywności użytkowników. Studenci mogą tam wypożyczyć profesjonalny sprzęt do nagrywania audio i wideo, wykorzystywany między innymi przy tworzeniu podcastów i projektów multimedialnych. Skala dostępnego wyposażenia naprawdę robi wrażenie. Biblioteka oferuje również strefę z konsolami retro oraz nowoczesnym sprzętem do gier, przeznaczoną zarówno do celów edukacyjnych, jak i rekreacyjnych. Całość sprawia wrażenie miejsca, które w bardzo naturalny sposób łączy przestrzeń do nauki, pracy, odpoczynku i rozwijania kreatywności.


Kolejny dzień spędziłem w Zentralbibliothek Zürich (ZB), instytucji, która pod względem różnorodności przypomina naszą BUW. Dr Nicola Schneider oprowadził mnie po budynku, zwracając uwagę na organizację przestrzeni oraz zastosowane rozwiązania funkcjonalne. Największe wrażenie robiły tu ogromne podziemne magazyny zbiorów – skala tej infrastruktury jest naprawdę imponująca.


Podczas pobytu w ZB miałem również okazję zaprezentować szwajcarskim bibliotekarzom Bibliotekę Uniwersytecką w Warszawie. Po prezentacji odbyła się interesująca dyskusja na temat podobieństw i różnic pomiędzy funkcjonowaniem bibliotek w Polsce i Szwajcarii (BUW ma ładniejszy dach). Po południu odwiedziłem nowoczesne pracownie digitalizacji, gdzie dołączywszy się do wycieczki szwajcarskich emerytów uczestniczyłem w pokazie, w czasie którego zespół pracowników prezentował urządzenia wykorzystywane do skanowania różnego rodzaju materiałów, również zabytkowych. Rozmawialiśmy zarówno o samym sprzęcie, jak i o organizacji całego procesu digitalizacji.
Ostatni dzień rozpoczął się od spotkania poświęconego edukacji informacyjnej prowadzonego przez dr Baumanna. Szczególnie zainteresowała mnie inicjatywa Coffee Lectures – krótkich, przystępnych wykładów popularyzujących zasoby biblioteczne oraz rozwijających kompetencje informacyjne użytkowników w codziennym, praktycznym wymiarze.
Na zakończenie szkolenia odwiedziłem bibliotekę Wydziału Prawa (UB Recht). Oprócz zachwycającej architektury budynku, zaprojektowanego przez Santiago Calatravę, miałem okazję zobaczyć testowe funkcje systemu ALMA wykorzystujące rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Kierowniczka biblioteki zaprezentowała ich praktyczne zastosowanie, prezentując nieporównywalne z żadnym innym rozwiązaniem usprawnienie procesu katalogowania. Tym bardziej było to interesujące doświadczenie, że podobne rozwiązania zaczynają pojawiać się również w Polsce i testowane są choćby w BUW.
Wyjazd do Zurychu był dla mnie niezwykle cennym doświadczeniem zawodowym. Pozwolił spojrzeć na funkcjonowanie nowoczesnej biblioteki akademickiej w szerszym, międzynarodowym kontekście i lepiej zrozumieć kierunki, w których rozwijają się współczesne instytucje biblioteczne. Centralizacja usług, silne wsparcie dla otwartej nauki oraz rozwój infrastruktury cyfrowej i kreatywnej pokazują, jak zmienia się rola bibliotek akademickich. Wiele z prezentowanych rozwiązań ma już swoje odpowiedniki lub pierwsze wdrożenia w Polsce, jednak możliwość zobaczenia ich w praktyce była niezwykle inspirująca i z pewnością stanie się ważnym punktem odniesienia w dalszych refleksjach nad rozwojem usług Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie.
Na zakończenie chciałbym serdecznie podziękować wszystkim osobom, które poświęciły swój czas, aby opowiedzieć mi o wybranych obszarach działalności Biblioteki Uniwersytetu w Zurychu. Dziękuję również za mniej formalne spotkania, wspólne obiady oraz niezwykle życzliwą i otwartą atmosferę, która towarzyszyła całemu pobytowi.
Jakub Gniadzik, Oddział Usług Informacyjnych i Szkoleń






