BuwLOG

Nowości książkowe w BUW – grudzień 2025

Okładki-Grudzień-2025-Krystyna-Feldman-Niekiepska-babkaP         Język. Literatura   

Abraham, Ryszard, Krystyna Feldman: niekiepska babka, Kraków: EmocjePlusMinus, 2024.

BUW Wolny Dostęp PN2859.P66 F448 2024

Krystyna Feldman przez jakiś czas siedziała w szufladzie ról zarezerwowanych wyłącznie dla mężczyzn. Bardzo nad tym ubolewała. Głośno. I jakimś zrządzeniem losu to głośne ubolewanie zostało w końcu usłyszane, a nie musiało, nieprawdaż? Męska passa aktorki zakończyła swój żywot. Krystyna Feldman dostała wreszcie rolę żeńską i została obsadzona w „Ożenku” Gogola. Ale szybko pojawił się całkiem spory problem. Jej chłopięca, króciutka fryzura, którą nosiła z takim uporem kompletnie tutaj nie pasowała. Na szczęście teatr to miejsce cudów i magii… Na ratunek przybył doczepiany sztuczny warkocz. I wszystko szło dobrze, warkocz jako nierozerwalna część ciała artystycznego na scenie się sprawdzał i owszem… Ale na jednym ze spektakli aktor, który partnerował Krystynie Feldman tak nią zamaszyście potrząsał, że w pewnym momencie warkocz oderwał się od głowy aktorki  i niemalże z hukiem upadł na scenę. Co prawda, by nie rozpraszać widzów, sprawca całego niefortunnego zajścia bardzo przytomnie kopnął obfity pęk włosów pod ławkę… No, ale i tak Krystyna Feldman wielce zawstydzona i odarta z kobiecego atrybutu musiała dokończyć scenę z fartuchem na głowie… Nie koniec na tym. Nie mogło być inaczej! Wieść o latającym warkoczu dotarła do dyrektora teatru. Ten wezwał naszą bohaterkę na dywanik. Przerażona wizją, że jej kariera legła właśnie w gruzach, przekroczyła próg dyrektorskiego gabinetu na miękkich nogach.

„Zapytał: Powiedziałaś kwestię do końca? Tak – padło przez łzy. No to już. Masz trzydzieści złotych podwyżki za zimną krew. I za to, żeś ze sceny nie uciekła. A tak w ogóle, to po co ci te krótkie włosy? Przecież tak w zasadzie to jesteś dziewczyną.” (Abraham, Ryszard, Krystyna Feldman: niekiepska babka, Kraków: 2024, s. 50)

Jednakowoż jest pewna męska rola, w którą Krystyna Feldman wcieliła się bez najmniejszego ubolewania. Prawda, że znają Państwo film „Mój Nikifor” i Krystynę Feldman w roli Nikifora Krynickiego? Rola majstersztyk! 🙂 Ale nie wiedzą może Państwo, że gdy Krysia była małą dziewczynką to pewnego lata pojechała z mamą do Krynicy. I tam, na którejś z urokliwych uliczek miała okazję zobaczyć artystę raz jeden jedyny na własne oczy! Kiedy on malował sobie na kartonikach kolorowe obrazki mamrocząc przy tym coś pod nosem, ona przyglądała mu się uważnie, z ciekawością i z czułością. To od mamy dowiedziała się, kim jest ten tajemniczy pan 🙂

„Ta niewinna historia zaczęła żyć własnym życiem. Do tego urosła już legenda, że mnie od razu Duch Święty natchnął i zawołałam: <<Mamusiu, ja go kiedyś zagram w filmie pana Krzysztofa Krauzego!>>, którego wtedy nawet na świecie jeszcze nie było.” (Abraham, Ryszard, Krystyna Feldman: niekiepska babka, Kraków: 2024, s. 29)

Z książki dowiedzą się Państwo o wiele więcej o tej genialnej artystce. Wiem, że o jej życiu można byłoby nakręcić fenomenalny film… Szkopuł w tym, kto odważyłby się ją zagrać?  

„Pewnego razu, w Wieki Piątek, kiedy szłam ulicą, rzucił mi się na szyję jakiś pan. Był bardzo miły, ale po kielichu. <<Co tu zrobić?>> – myślę sobie. Nie chciałam go urazić, więc powiedziałam: <<Bardzo pana przepraszam, ale ja się w Wielki Piątek nie całuję>>.” (Abraham, Ryszard, Krystyna Feldman: niekiepska babka, Kraków: 2024, s. 210)


 

Okładki-Grudzień-2025-Co-zostawiliście-za-sobąAM C D-F GN700-875        Nauki historyczne

Al-Maktari, Buszra, Co zostawiliście za sobą?: głosy z kraju zapomnianej wojny, przełożyła Hanna Jankowska, Warszawa: Wydawnictwo ArtRage, 2025.

BUW Wolny Dostęp DS247.Y48 A48165 2025

„W jednej chwili skończyło się dotychczasowe życie, nastały bratobójcze walki, poniżający głód, upokorzenie, rozczarowanie naszego pokolenia, kiedy generałowie postanowili iść na wojnę, podzielili rodaków na dwa zwalczające się obozy, i zamienili większość z nas w ofiary albo istoty pozbawione głosu.” (Al-Maktari, Buszra, Co zostawiliście za sobą?: głosy z kraju zapomnianej wojny, Warszawa: 2025, s. 9)

Kiedy Rahib Abd al-Karim Abd al-Hamid się ożenił był szczęśliwym człowiekiem. Ale to szczęście trwało tylko dwa miesiące… Zamiast planować wspólne życie z młodą żoną był zmuszony planować jej pogrzeb. Tamtego makabrycznego dnia, w wyniku ostrzelania domu zginęła jego żona i siostra, brat z żoną i synkiem, sąsiedzi… 

Kiedy Izzija Abdu Muhammad Salih słyszy wybuch pocisku lub silnik samolotu ucieka bez oglądania się za siebie. Powraca wtedy strach i panika. A one przywołują makabryczne wspomnienia i widok martwych ciał jej trójki dzieci…

„Sara siedziała nieruchomo, trochę pochylona, w takiej pozycji, w jakiej ją zostawiłam. Lekko się uśmiechała, jakby kończyła naszą rozmowę. Krew utworzyła wokół niej niewielką kałużę. Potrząsnęłam Sarą, ale nie zareagowała. Zawołałam ją po imieniu. Nic. Rozpłakałam się. Siostra nie reagowała.” (Al-Maktari, Buszra, Co zostawiliście za sobą?: głosy z kraju zapomnianej wojny, Warszawa: 2025, s. 120)

Kiedy Sally Hasan Hiza Salah straciła siostrę Sarę straciła również sens życia…

„W tle wszystkich moich wspomnień o Sarze wciąż słyszę w głowie ten głos:

– Sally, gdzie twoja siostra?

– Wojna ją zabrała, mamo.” (Al-Maktari, Buszra, Co zostawiliście za sobą?: głosy z kraju zapomnianej wojny, Warszawa: 2025, s. 121)

Wojna domowa w Jemenie toczy się od 2014 roku. Od tego czasu, Jemen stał się więzieniem, cmentarzyskiem, cierpieniem, bólem… Książka, którą mam przed sobą nie opowiada o tym jak doszło do wybuchu wojny, nie opowiada również o tych, którzy tę wojnę wywołali depcząc przy tym bezlitośnie jedność narodową. Jest za to zapisem goryczy tych, którzy tkwią w szponach śmierci każdego wojennego dnia, tych, którzy doświadczają wojny, tych, którzy marzą o spokojnym życiu, ale nie mają dokąd uciec i tych, którzy żyjąc w cieniu wojny starają się przetrwać za wszelką cenę.

Jak to jest czuć się we własnym kraju obcym i poniżonym i w którym życie ludzkie nie ma żadnej wartości? Jak żyć we własnym kraju, w którym wojenna pętla zaciska się coraz mocniej i mocniej? 

„W tej wojnie prawdziwe są tylko ofiary i ci, których wojna zmiotła. Trwa już czwarty rok, pozbawiła życia dziesiątki tysięcy ludzi, zrujnowała państwo i podzieliła kraj, lecz nie skłoniła naszych intelektualistów do postawienia pytań natury moralnej, nie zastanowili się, dlaczego trwa, co to znaczy, że obce lotnictwo bombarduje nasze miasta i zabija niewinnych.” (Al-Maktari, Buszra, Co zostawiliście za sobą?: głosy z kraju zapomnianej wojny, Warszawa: 2025, s. 14)

Małe sprostowanie. Książka w wersji oryginalnej została opublikowana w 2018 roku, czyli cztery lata od wybuchu wojny w Jemenie… Teraz doczekaliśmy się jej tłumaczenia na język polski. 10 lat zabijania… Śmierć nadal zbiera swoje żniwo… Ile jeszcze złego musi się wydarzyć, by wreszcie ktoś oprzytomniał i zakończył ten koszmar?…


 

Okładki-Grudzień-2025-321-intrygujących-faktów-o-zwierzętachG-GF Q R-V  Geografia. Nauki matematyczne, przyrodnicze i stosowane      

Masters, Mathilda, 321 intrygujących faktów o zwierzętach, z niderlandzkiego przełożyła Małgorzata Woźniak-Diederen, Warszawa: Nasza Księgarnia, 2025.

BUW Wolny Dostęp QL49.M36165 2025

Paul Young śpiewał, że miłość jest w powietrzu i wszędzie wokół. Miłość to jedno z najpotężniejszych uczuć. Pełna zgoda, prawda? A o tym między innymi jak  kochają zwierzęta napisała Mathilda Masters 🙂

Amerykańskie bieliki są monogamiczne i są sobie wierne przez całe życie. To bardzo dojrzałe i odpowiedzialne. Za to podczas miłosnych uniesień zachowują się bardzo niedojrzale i bardzo nieodpowiedzialnie. Oto dowód:

„Samce i samiczki najpierw lecą razem bardzo wysoko, potem sczepiają się pazurami i nurkują z olbrzymią prędkością, wirując. Dopiero blisko ziemi odrywają się od siebie. Czasami kończy się to fatalnie. Prawdopodobnie chcą w ten sposób sprawdzić kondycję partnera.” (Masters, Mathilda, 321 intrygujących faktów o zwierzętach, Warszawa: 2025, s. 24)

Samczyki niektórych gatunków salamander w poszukiwaniu swojej partnerki potrafią przejść na swoich krótkich nóżkach nawet i 14 kilometrów. Tak, tak, 14 kilometrów na piechotę. No, ale czego nie robi się dla miłości. Widzą to Państwo? Kłaniają się Państwu miłośnicy sportów ekstremalnych. Strusie natomiast nie marnują czasu na maratony, choć od sportów ekstremalnych nie stronią. By zdobyć upragnioną samiczkę walczą ze sobą na śmierć i życie.

Teraz, proszę wyobrazić sobie mątwy. Kiedy para mątw zakochuje się w sobie to pan mątwa chcąc zaimponować swojej wybrance zmienia, co chwilę kolor skóry. Trik godny kameleona. Potem wtula się w swoją ukochaną, ona w niego i tańczą razem do utraty tchu. Zwyczajowo, tanecznym krokiem zaprasza na randkę również i głuptak niebieskonogi. Panowie prężą się przed paniami, trzepoczą skrzydłami w tańcu godowym, a przy tym bardzo wysoko zadzierają swoje intensywnie błękitne nóżki. Trudno się oprzeć takim nożnym wygibasom. Pierzaste damy mdleją z zachwytu. Ba! Wszak nogi w kolorze niebieskim to prawdziwy afrodyzjak. Przejdźmy teraz do jeżozwierzy… Hmm… Jeżozwierze, jak wiadomo, z dumą paradują w swoich kolcach dzień i noc. I mitem jest to, że strzelają nimi bez orientu jak na jakichś szemranych pokazach strzeleckich… 30 tysięcy bezcennych kolców tworzy zbroję nie do przebicia… Potrafią sobie Państwo wyobrazić te sympatyczne ssaki w miłosnym splocie? Zakochane jeżozwierze?! Bywają, bywają, proszę Państwa. Książka, którą gorąco Państwu polecam ujawnia tajemnicę aktu miłosnego iglastych.

A wiedzą Państwo, jak okazuje miłość kapturnik – drapieżnik morski z rodziny fokowatych?

„Sezon godowy przypada na lipiec. Samce próbują wtedy zwabić samice czerwonymi balonami. To nie są oczywiście prawdziwe balony, ale worek skórny zwisający z lewej dziurki nosa i wyglądający jak balon. Pan kapturnik zaciska prawą dziurkę i z całych sił nadyma balon. Potrząsa nim w tę i we w tę, wydając brzęczący dźwięk. W ten sposób przyciąga partnerki, ale także odstrasza konkurentów.” (Masters, Mathilda, 321 intrygujących faktów o zwierzętach, Warszawa: 2025, s. 31)

Chcą Państwo poznać 321 intrygujących faktów z życia zwierząt? Łatwizna! Książka Mathildy Masters jest dostępna w BUW! Polecam rozdział o zwierzęcych manierach przy stole. Intrygujące obyczaje 🙂 i niekiedy przerażające… Sokoły na przykład upolowane, ale wciąż żywe ofiary przetrzymują w spiżarkach, a gdy przychodzi odpowiedni czas… Obędziemy się bez szczegółów. A warany z Komodo są kanibalami i pożerają swoje dzieci… A o piraniach nic nie napiszę, bo to, rzecz jasna, niewiniątka. Za ich czarny PR odpowiedzialny jest nikt inny jak Theodor Roosevelt.


 

Okładki-Grudzień-2025-Matrix-regulacjeK J      Prawo. Nauki polityczne

Matrix: regulacje, redakcja Jakub H. Szlachetko, Gdańsk: Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego, 2025.

BUW Wolny Dostęp K561.M38 2025

Internetowy świat rządzi się swoim prawem, bezprawiem, a powinien przede wszystkim PRAWEM. Oprócz tego, trzeba jeszcze pamiętać o niepisanym prawie, a mianowicie o przestrzeganiu tzw. netykiety, czyli innymi słowy, o zasadach odpowiedzialnego i etycznego zachowania w przestrzeni internetowej. No to spójrzmy… co cyfrowy świat wyprawia na przykład z naszym prawem do wizerunku…

„Zdaniem Janusza Barty i Ryszarda Markiewicza wizerunek to wytwór niematerialny, który za pomocą środków plastycznych przedstawia rozpoznawalną podobiznę danej osoby (lub danych osób).” (Matrix: regulacje, Gdańsk: 2025, s. 137)

Specjaliści od prawa autorskiego dodają również, że naturalne cechy człowieka, a nawet fryzura i makijaż stanowią nierozerwalną część wizerunku. Za to, postęp technologiczny namieszał w naszym wizerunku i to całkiem poważnie. W erze digitalizacji z własnym wizerunkiem możemy zrobić niemal wszystko. Ciągłe modyfikacje własnego tzw. „digital self image” stały się dla wielu chlebem powszednim. Użytkownicy Internetu ulegają pokusom generowanym przez nowe technologie i nie unikają stosowania odmładzających filtrów, a także kreowania własnych awatarów… Zmiana głosu? Czemu nie? Można i tak! Powiedzmy, że jeśli lubimy w necie naginać rzeczywistość i majdrujemy przy własnym cyfrowym wizerunku to oczywiście wolno nam to robić. Nikt nam nie zabroni tworzyć siebie od nowa. Ale czy wolno nam wtrącać swoje trzy grosze i manipulować cudzym obliczem? Przyjazna architektura cyfrowa daje niestety nieograniczone możliwości korzystania z cudzego wizerunku w sposób niedozwolony.

Jak Państwo myślą, czy przykładowo bezrefleksyjne wykorzystywanie twarzy aktora bez jego zgody do filmów, w których nie grał jest zgodne z prawem? Absolutnie nie! Cyfrowe przetwarzanie twarzy i umieszczanie jej w zupełnie innych treściach jest naruszeniem prawa do wizerunku i naruszeniem dóbr osobistych, a zatem… JEST KARALNE! Słynny aktor Nicholas Cage doświadczył tego na własnej skórze. Przykre doświadczenie, prawda? A przecież w Internecie roi się od nieprawdziwych filmików z udziałem znanych ludzi. Sztuczna inteligencja, która macza w tym swoje palce zawitała pod strzechy… A „Matrix” to przewidział.

Zapraszam Państwa do arcyciekawego zbioru esejów poświęconego wybranym regulacjom prawnym. Teksty naukowe zawarte w książce, jak czytamy we wstępie, korzystają z ogromnego kapitału intelektualnego filmu „Matrix”. A to świadczy o niezwykłości tego wydawniczego przedsięwzięcia.

Matrix z 1999 r. jest współcześnie tym bardziej przerażający, że wszystko, co w filmie budzi lęk (a przynajmniej wątpliwości natury etycznej czy moralnej) – jak implanty, alternatywna rzeczywistość, scedowanie samodzielnych decyzji na algorytmy, dziś tworzymy i aplikujemy sobie z własnej woli. Żadne maszyny nie zabierają nam wolności, pozbawimy się jej sami.” (Matrix: regulacje, Gdańsk: 2025, s. 22)

Kropka nad i… Z ostatnich doniesień wynika, że Jarosław Łukomski znany wszystkim lektor i szkoleniowiec pozwał firmę, która bez zgody wykorzystała jego głos zmodyfikowany przez AI w reklamie…


 

Okładki-Grudzień-2025-TyłkiH GN1-673 GR-GV Nauki społeczne. Antropologia

Radke, Heather, Tyłki: historia ciała od zaplecza, przełożyła Martyna F. Zachorska, Poznań: Wydawnictwo Poznańskie, copyright 2024.

BUW Wolny Dostęp GT498.B87 R33165 2024

Moda na tyłki pojawiła się w Londynie na początku XIX wieku.

„Londyńczycy mieli obsesję na ich punkcie: istniały nawet kluby pierdzenia, w których ludzie zbierali się i pili różne soki, aby zobaczyć, jakie dźwięki i zapachy będą mieć puszczane przez nich gazy.” (Radke, Heather, Tyłki: historia ciała od zaplecza, Poznań: 2024, s. 68)

I na takie to właśnie zawirowania dziejowe trafiła Sarah Baartman. Sarah przyszła na świat w Afryce Południowej. Wywodziła się z ludu Khoe, który w Europie uważany był za podgatunek ludzki charakteryzujący się wydatnymi pośladkami… Beztroskie dzieciństwo nie było jej dane. Pozbawiona wolności w wieku 10 lat pracowała jako służąca na farmie kolonistów. Potem została sprzedana niejakiemu Peterowi Caesarsowi. Ten by spłacić swoje długi pokazywał ją marynarzom za pieniądze. I na jednym z takich pokazów był obecny Alexander Dunlop, szkocki lekarz wojskowy bez grosza przy duszy. Żądny bogactw manipulant postanowił bez skrupułów wykorzystać dziewczynę i na niej zarobić. Jego pojawienie się w życiu Sarah przypieczętowało smutny los młodej kobiety. Obaj nic niewarci hochsztaplerzy szybko zawarli układ i mamieni wizją szybkiego zarobku kosztem Sarah udali się z nią do Anglii…

„Nim lato dobiegło końca, karykaturalny wizerunek Baartman widniał w całym Londynie: na witrynach sklepowych, na rogach ulic, w kioskach z gazetami. Przedstawiał ją stojącą bokiem, co podkreślało jej ogromną, wysoką i szeroką pupę.” (Radke, Heather, Tyłki: historia ciała od zaplecza, Poznań: 2024, s. 69)

Występy z jej udziałem przyciągały rzesze londyńczyków i odnosiły spektakularne sukcesy. Dzień w dzień Sarah pojawiała się na scenie ubrana jedynie w pończochę w kolorze skóry, która pokrywała jej całe ciało. Przyozdobiona w gorset podkreślający jej kobiece kształty i wymyślną biżuterię posłusznie wykonywała polecenia Caesarsa. A potem tańczyła i śpiewała… Śpiewała i tańczyła. I tak bez końca. Aż do wyczerpania. Widzowie, którzy byli gotowi zapłacić więcej za występ mieli pewne przywileje… Otóż, mogli podchodzić pod scenę bardzo blisko i dotykać pupy Sarah…

„Szczypali i szturchali parasolkami pupę, aby się upewnić, że jest prawdziwa. Zmieniali Baartman w cokolwiek chcieli: ciało do oczerniania, okaz do zbadania, obiekt pożądania, symbol do kontrolowania. Piszczeli z zachwytu i przerażenia, a ona krzywiła się z odrazą.” (Radke, Heather, Tyłki: historia ciała od zaplecza, Poznań: 2024, s. 71)

Książka o historii ludzkiego ciała od zaplecza, do przeczytania której serdecznie Państwa namawiam, jest z jednej strony niezwykle dowcipną lekturą, ale z drugiej strony obnażającą okrucieństwo i pogardę dla drugiego człowieka… Ludzie ludziom… Całą przerażającą historię Sarah, która zmarła w wieku 26 lat, znajdą Państwo w książce „Tyłki: historia ciała od zaplecza”. Osobiście, pozwolę sobie również polecić Państwu film „Czarna Wenus” z 2010 roku, który obejrzałam i który wyreżyserował Abdellatif Kechiche… 


 

Informacje o książkach przygotowała:

Dorota Bocian – Oddział Opracowania Zbiorów.

Propozycje tytułów książek:

Dorota Bocian ze wsparciem Zespołu KBK – Oddział Opracowania Zbiorów.

2 comments for “Nowości książkowe w BUW – grudzień 2025

  1. Ulcia
    14 grudnia 2025 at 21:04

    Za każdym razem z ogromną niecierpliwością czekam na kolejne ciekawostki i prpozycje Doroty Bocian. Tym razem ponownie się nie zawiodłam. Jest w czym wybierać, a Dorota Bocian sprawia że chciałoby się przeczytać wszystko natychmiast.

    • Boci@n
      18 grudnia 2025 at 16:14

      Dziękuję za łaskawość i życzę Zdrowych i Radosnych Świąt i książkowego prezentu pod choinkę 🙂 Dorota Bocian (Boci@n)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.