
6. A gdyby tak do Gdyni? Przystanek szósty: Błądzim
W naszej podróży do Gdyni minęliśmy już półmetek, już bliżej niż dalej. Co się jeszcze może wydarzyć w drodze? Zasadniczo wszystko. I to chyba jest w podróży najpiękniejsze, że nie wiemy, co nas czeka. Niby wiadomo, skąd jedziemy, dokąd zmierzamy i jakie przystanki będą na trasie. A i tak zawsze pociąg może się zatrzymać w szczerym polu i wtedy ogarnia nas uczucie zagubienia. Coś na kształt tego, co poczuł Dante.
Nel mezzo del cammin di nostra vita
Mi ritrovai per una selva oscura
Ché la diritta via era smaritta.
Notabene, warto w tym miejscu przypomnieć, że dorobiliśmy się jako naród już więcej niż jednego przekładu Boskiej Komedii. Do zapasów z tercyną stanęli już bowiem i Juliusz Korsak, i Edward Porębowicz, i Alina Świderska, i Agnieszka Kuciak, i – ostatnio – Jarosław Mikołajewski. A pomiędzy nimi także Adam Mickiewicz, Cyprian Kamil Norwid czy Stanisław Barańczak. Różnie podchodzą tłumacze do przytoczonych powyżej wersów.
Z prostego toru w naszych dni połowie
Wszedłem w las ciemny; jaka gęstwa dzika,
Jakie w tym lesie okropne pustkowie,
Żyjący język tego nie wypowie;
Wspomnienie gorzkie i zgrozą przenika,
Śmierć odeń gorzką nie więcej być może.
Lecz o pomocach mówiąc dobroczynnych,
Jakie spotkałem, zszedłszy w to rozdroże,
Powiem, com widział, wiele rzeczy innych [1].
Albo
W połowie drogi żywota naszego
nagle się w gęstym obłąkałem lesie,
Już ścieżki prawej oczy nie dostrzegą,
o, jak wyrazić ciężko… słowo rwie się…
bory zaborcze, las dziki i ciemny,
który wspomnieniem samym trwogę niesie [2].
W każdym razie, w każdym z tłumaczeń mamy przystanek w lesie. Bardzo mnie to cieszy, gdyż dziś ja również chcę się z Wami, drodzy Czytelnicy, zatrzymać w naszej wakacyjnej podróży w środku lasu, w miejscowości Błądzim. Tak, jest taka miejscowość. Widać ją dobrze na mapie ze zbiorów Gabinetu Kartografii, ilustrującej kolejny wpis blogowy.

Wieś Błądzim leży na skraju Borów Tucholskich, a obok niej przebiega linia kolejowa 201, dawna magistrala węglowa, łącząca Południe Polski z Północą i umożliwiająca transport węgla właśnie po szynach. W ze czterdziestu chyba wagonach. Co ciekawe, na mapie ukazana jest linia magistrali biegnąca z Gdyni do miejscowości Herby Nowe, która – jak nasza nadmorska jubilatka – też świętuje w 2026 r. sto lat. Chciałoby się zakrzyknąć Sto lat młodej parze! i Niech im gwiazdka pomyślności! itp. Dziś Herby Nowe stoją raczej smutne i opuszczone, uwaga świata przeniosła się do Gdyni, ale może i w nich kiedyś coś się znowu ruszy. Wszak ta stacja kolejowa, co się nieczęsto zdarza, ma wyloty w pięciu kierunkach. W budynku dworca znajduje się też izba pamięci inż. Józefa Nowkuńskiego, głównego budowniczego linii kolejowej nad morze. Bardzo ciekawa postać.
Wróćmy jednak do magistrali i do naszej stacji Błądzim. Nazwa, jak się domyślamy, nie wzięła się, niestety, od błądzenia (O che peccato!), ale od imienia Błądzym. Może jakiś Błądzym tułał się po świecie i tak mu się pod borem spodobało, że postanowił tam zostać? Mylna etymologia nazwy daje jednak pole do popisu wyobraźni, a ta ostatnia z kolei już widzi swoimi oczyma, co ciekawego mogłoby się nam przytrafić na każdej ze stacji od Nowych Herbów do Gdyni. Wszak mamy tam Wręczycę, Kłobuck, Miedzno, Działoszyn, Pajęczno, Kozuby, Otok, Poddębice, Ponętów, Lipie Góry, Babiak, Zaryń, Chełmce, Rąbinek, Szałamaje, Bąk, Gołubie Kaszubskie… Czy nie pięknie byłoby, gdyby np. w Działoszynie z dwóch torów kolejowych robiły się nagle cztery? A w Otoku pociąg by zataczał koło? A w Szałamajach i Bąku na stacji kapela ludowa grałaby skoczne melodie? Oj, wtedy dostawy węgla raczej nie dotarłyby na czas na statek.
Ale trzeba mieć marzenia!
Tekst: Barbara Chmielewska, Oddział Promocji, Wystaw i Współpracy
Grafika: Marianna Wichowska, Oddział Promocji, Wystaw i Współpracy
Bibliografia:
[1.] Dante Alighieri, Boska Komedia, przekład Julian Korsak, Wolne Lektury.
[2.] Dante Alighieri, Boska Komedia, przełożyła Alina Świderska, BUW Wolny Dostęp W. 57968b
